J
jenny123
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2023
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry. Mam następujący problem.
W styczniu zeszłego roku zaciągnęłam pożyczkę 5000 zł na 30 dni z Net Credit. Do spłaty ok. 5700 zł. Niestety miałam problemy finansowe i nie spłaciłam chwilówki, a po pewnym czasie została ona sprzedana. Po jakimś czasie dostałam informację, że przejęła ją firma Svea Ekonomi Cyprus. Próbowałam się z nimi dogadać w kwestii rozłożenia długu na raty, ale byli nieugięci i kazali spłacić całość, której nie miałam. W sierpniu jednak dogadałam się na dość duże raty, a mianowicie w sierpniu miałam wpłacić 300 zł (co zrobiłam), a potem we wrześniu i kolejnych miesiącach po 1000 zł. Jednak w międzyczasie oni już oddali sprawę do sądu, więc postanowiłam czekać na nakaz. Nakaz dostałam dopiero pod koniec listopada, gdyż wysłano pismo na adres, pod którym od lat nie jestem zameldowana (a podawałam prawidłowy), więc pismo nie miało prawa dojść wcześniej.
Na nakazie z sądu każą mi zapłacić 6075 zł z odsetkami za opóźnienie dla Svea oraz 1300 zł do sądu. Nakaz się już uprawomocnił, bo z niewiedzy nie odwołałam się. Po uprawomocnieniu nakazu w kilku transzach oraz wliczając 300 zł z sierpnia to uiściłam w sumie 4000 zł. Postanowiłam skontaktować się z wierzycielem z prośbą, aby dali mi jeszcze trochę czasu na spłatę reszty zobowiązania. Powiedziano mi przez telefon, że sprawa ma już klauzulę wykonalności i jest u komornika, do którego dali mi numer telefonu. Zadzwoniłam w zeszłym tygodniu, a pan komornik stwierdził, że nie wszczął jeszcze egzekucji, bo dopiero wpłynął wniosek i nie została wpłacona zaliczka od Svea. I że pewnie nastąpi to do końca tygodnia. Nadal nie dostałam żadnego pisma od komornika. Nie wiem, co dalej. Z kim mam się kontaktować. Co więcej - nie wiem, dlaczego opłata sądowa jest tak duża. Żałuję, że się nie odwołałam, ale już czasu nie cofnę.
Proszę o poradę. Co powinnam zrobić? Czekać na pismo od komornika i z nim się dogadywać czy dzwonić do Svea? Martwię się, że komornik wejdzie na konto.
W styczniu zeszłego roku zaciągnęłam pożyczkę 5000 zł na 30 dni z Net Credit. Do spłaty ok. 5700 zł. Niestety miałam problemy finansowe i nie spłaciłam chwilówki, a po pewnym czasie została ona sprzedana. Po jakimś czasie dostałam informację, że przejęła ją firma Svea Ekonomi Cyprus. Próbowałam się z nimi dogadać w kwestii rozłożenia długu na raty, ale byli nieugięci i kazali spłacić całość, której nie miałam. W sierpniu jednak dogadałam się na dość duże raty, a mianowicie w sierpniu miałam wpłacić 300 zł (co zrobiłam), a potem we wrześniu i kolejnych miesiącach po 1000 zł. Jednak w międzyczasie oni już oddali sprawę do sądu, więc postanowiłam czekać na nakaz. Nakaz dostałam dopiero pod koniec listopada, gdyż wysłano pismo na adres, pod którym od lat nie jestem zameldowana (a podawałam prawidłowy), więc pismo nie miało prawa dojść wcześniej.
Na nakazie z sądu każą mi zapłacić 6075 zł z odsetkami za opóźnienie dla Svea oraz 1300 zł do sądu. Nakaz się już uprawomocnił, bo z niewiedzy nie odwołałam się. Po uprawomocnieniu nakazu w kilku transzach oraz wliczając 300 zł z sierpnia to uiściłam w sumie 4000 zł. Postanowiłam skontaktować się z wierzycielem z prośbą, aby dali mi jeszcze trochę czasu na spłatę reszty zobowiązania. Powiedziano mi przez telefon, że sprawa ma już klauzulę wykonalności i jest u komornika, do którego dali mi numer telefonu. Zadzwoniłam w zeszłym tygodniu, a pan komornik stwierdził, że nie wszczął jeszcze egzekucji, bo dopiero wpłynął wniosek i nie została wpłacona zaliczka od Svea. I że pewnie nastąpi to do końca tygodnia. Nadal nie dostałam żadnego pisma od komornika. Nie wiem, co dalej. Z kim mam się kontaktować. Co więcej - nie wiem, dlaczego opłata sądowa jest tak duża. Żałuję, że się nie odwołałam, ale już czasu nie cofnę.
Proszę o poradę. Co powinnam zrobić? Czekać na pismo od komornika i z nim się dogadywać czy dzwonić do Svea? Martwię się, że komornik wejdzie na konto.