"[...] świadczenie nie może zostać przyznane." - PZU Życie

  • Autor wątku Autor wątku wojtas14
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wojtas14

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2016
Odpowiedzi
5
Witam, miesiąc temu podczas porannego biegania w lesie przy podbieganiu pod górkę poczułem silny ból (strzyknięcie) w okolicy uda prawego. Udałem się na SOR. Tam lekarz po badaniu USG stwierdził, że jest naderwanie głowy bocznej mięśnia dwugłowego uda. Zalecił mi odciążenie nogi, okłady z lodu i kompresje bandażem. Dał skierowanie do siebie i za około 3 tygodnie. Po 3 tygodniach zgłosiłem się do niego. Zrobił ponownie USG, wypisał mi historię choroby. Wszystko fajnie. W piątek zgłosiłem to zdarzenie wraz z dokumentami do PZU (zgłoszenie internetowe). W dniu dzisiejszym otrzymałem odpowiedź:
Szanowny Panie

W imieniu PZU Życie SA informuję, że po rozpatrzeniu zgłoszonego roszczenia świadczenie nie może zostać przyznane.

Podstawą do przyznania świadczenia jest umowa ubezpieczenia zawarta na podstawie ogólnych warunków dodatkowego grupowego ubezpieczenia na wypadek trwałego uszczerbku na zdrowiu ubezpieczonego spowodowanego nieszczęśliwym wypadkiem zatwierdzonych Uchwałą Nr UZ/86/2004 z dnia 3 marca 2004 roku Zarządu PZU Życie SA, ze zmianami zatwierdzonymi Uchwałą Nr UZ/145/2009 z dnia 14 maja 2009 roku Zarządu PZU Życie SA, Uchwałą Nr UZ/19/2011 z dnia 24 stycznia 2011 roku Zarządu PZU Życie SA oraz Uchwałą Nr UZ/150/2013 Zarządu PZU Życie SA z dnia 5 sierpnia 2013 roku.

Zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 3 ogólnych warunków PZU Życie SA nieszczęśliwy wypadek to niezależne od woli i stanu zdrowia osoby, której życie lub zdrowie jest przedmiotem ubezpieczenia, gwałtowne zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, będące wyłączną oraz bezpośrednią przyczyną zdarzenia objętego odpowiedzialnością PZU Życie SA.

Zgodnie z § 17 ust. 1 ogólnych warunków prawo do świadczenia przysługuje, o ile z medycznego punktu widzenia istnieje normalny związek przyczynowo - skutkowy pomiędzy nieszczęśliwym wypadkiem a trwałym uszczerbkiem na zdrowiu ubezpieczonego.

Wnikliwa analiza przedstawionej dokumentacji zgłoszeniowo – medycznej przez lekarza orzecznika wykazała brak związku przyczynowo - skutkowego. Ból uda prawego pojawił się spontanicznie podczas biegu. Doszło do przeciążenie struktur
mięśniowych na skutek wysiłku.

Spełniając ustawowy obowiązek informuję, że w przypadku braku akceptacji stanowiska ubezpieczyciela istnieje możliwość dochodzenia roszczeń także na drodze sądowej.

Reklamacja dotycząca usług PZU Życie SA może być złożona: w formie pisemnej – osobiście, w*jednostce PZU Życie SA obsługującej klientów albo przesyłką pocztową zgodnie z obowiązującą ustawą o Prawie*pocztowym; ustnie – telefonicznie (polecamy nr infolinii 801*102*102*) albo osobiście w jednostce PZU Życie SA obsługującej klientów; w formie elektronicznej wyłącznie na adres e-mail: reklamacje@pzu.pl lub wypełniając formularz na www.pzu.pl. Odpowiedź na*reklamację zostanie udzielona w formie papierowej w terminie do 30 dni od dnia otrzymania reklamacji

Gdyby nie to, że tydzień temu mój kolega za podobne naderwanie tego samego mięśnia otrzymał od PZU 4% sprawę bym prawdopodobnie olał. Teraz mam pytanie, czy warto składać odwołanie i próbować walczyć z PZU. Za każdy przyznany 1% mam 1000zł także nie są to małe pieniądze. Nie wiem jak odbywa się składanie i rozpatrywanie odwołania (sprawa jest kierowana do sądu czy PZU robi to u siebie wewnętrznie?). Było to moje drugie zgłoszenie o odszkodowanie w przeciągu 1,5 roku. Proszę o pomoc i pokierowanie mnie w sprawie. Pzdr. :)
 
To, że kolega miał taki sam uraz nie znaczy, że nabawił się go w taki sam sposób, a jeśli nawet, to może "lepiej" go opisał. Z Twojego opisu faktycznie wynika, że nie było nieszczęśliwego wypadku, a od tego jesteś ubezpieczony, a nie od urazu w wyniku nadmiernej eksploatacji kończyn ;)
Musisz zrozumieć samą definicję NW. Musi zaistnieć siła zewnętrzna: ktoś Cię uderzył, popchnął, poślizgnąłeś się, upadłeś i nastąpił uraz. Tego u Ciebie nie był. Ani uraz w wyniku samego biegania, złego postawienia nogi, schylenia się czy kucnięcia, nie jest nieszczęśliwym wypadkiem.
 
Czyli odpuścić sprawę i nie brnąć w to? Opis zdarzenia jaki dałem do PZU to:
Dnia 02.08.2016r. podczas porannej przebieżki w lesie biegnąc poczułem silny ból w okolicy uda prawego. Po kilku godzinach z silnym bólem nogi zgłosiłem się na SOR.
Drugi raz składałem sprawę do PZU, za pierwszym nie było problemu. Wnioskuję, że nie ma sensu odwołać się i dodać, że podczas tej przebieżki, np. poślizgnąłem się? Wydałem trochę pieniędzy na rehabilitację więc nawet 1% by pokrył te koszty.
 
Moim zdaniem reklamację nie ma sensu jeśli ma być oparta na zmienionej wersji zdarzenia.
 
@karambol wiesz może jak wygląda rozpatrywanie odwołania? Sprawa trafia do sądu, PZU przekazuje dokumenty dla innego lekarza czy może jeszcze inaczej?
@rozapcp jeśli teraz by to coś zmieniło to mogło tak być :confused:
 
PZU rozpatrzyć odwołanie oceniając Twoje argumenty.
Możesz walczyć o odszkodowanie w sądzie.
Nie warto jednak kręcić i zmieniać wersji.
 
Hmm... a czy napisanie w odwołaniu, że opis zdarzenia nie był szczegółowy, bo nie wiedziałem, że trzeba zaznaczyć takie sytuacje jak poślizgnięcie się czy upadek? Jest to zmiana wersji zdarzeń? Nie chciałbym iść ze sprawą do sądu, bo nie mam na to ochoty...
 
Jest to zmiana wersji wydarzeń, ale możesz pisać co chcesz. To jest Twój wybór.
O 1000 zł faktycznie nie ma sensu walczyć w sądzie.
 
Powrót
Góra