Świadectwo pracy

  • Autor wątku Autor wątku eros82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

eros82

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
5
Witam wszystkich, Urząd Pracy dzisiaj zakwestionował mi świadectwo pracy wystawione niemal rok temu.

Na świadectwie pracy widnieje pieczątka zakładu pracy oraz podpis na pieczątce - podpis "zwykły" nie jest zbytnio czytelny. Wymagają pieczątki imiennej (pracodawca nigdy takiej nie posiadał) lub pieczątki zakładu pracy z czytelnym podpisem imię i nazwisko. Kontaktowałem się z pracodawcą i nie zamierza wystawić mi 2 świadectwa pracy ponieważ jak twierdzi nie ma takiego obowiązku i to jego wyłącznie dobra wola a nie zamierza takiej przejawiać...

Zgodnie ze wzorem świadectwa pracy, który znajduje się w ustawie jest wymagana pieczątka (nigdzie nie jest napisane, że powinna być imienna) oraz podpis pracodawcy lub osoby upoważnionej. Jednakże nigdzie nie ma w ustawie informacji, że powinien być to podpis czytelny imię i nazwisko bo wszakże jest chyba różnica gdy pisze "podpis" lub "czytelny podpis".

Kontaktowałem się z prawnikiem w inspektoracie pracy i powiedział, że wszystko jest tak jak należy - brak informacji w ustawie, że podpis ma być czytelny imię i nazwisko.

Urząd pracy swoje, prawnik w inspektoracie pracy swoje a pracodawca także swoje... Co w takiej sytuacji mogę zrobić? Będę wdzięczny za wszystkie porady.
 
To z pewnością brak dobrej woli urzędnika złożyłbym papiery ,a w przypadku odmowy wypłacenia świadczeń napisał odwołanie do Marszałka.
 
eros82 napisał:
Co w takiej sytuacji mogę zrobić?
Zacznij od rozmowy ze zwierzchnikiem pracownika UP, który to świadectwo zakwestionował. Poproś o wskazanie ci podstawy prawnej w tym konkretnym przypadku. Brak czytelnego podpisu na świadectwie nie powinno być powodem odmowy uznania okresu zatrudnienia przez UP.

Adik860 napisał:
w przypadku odmowy wypłacenia świadczeń napisał odwołanie do Marszałka.
Adik860, proszę zaprzestać wypisywania głupot, bo wprowadzasz ludzi w błąd. Odwołanie rozpatruje urząd wojewody, a nie urząd marszałka województwa.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
Poproś o wskazanie ci podstawy prawnej w tym konkretnym przypadku.

Grzecznie poprosiłem o wskazanie podstawy prawnej to niestety ale usłyszałem: "Zostawiam Pana prośbę bez komentarza, ja wiem co jest w ustawie...".
W poniedziałek złożę chyba oficjalne pismo do dyrektora powiatowego Urzędu Pracy o wskazanie podstawy prawnej. Jeśli nie ma w ustawie informacji, że powinna być albo pieczątka imienna albo czytelny podpis imię i nazwisko to samo słowo "podpis" mogę zinterpretować zarówno ja, jak i były pracodawca jako podpis zwykły - niekoniecznie czytelny z imienia i nazwiska.

Urzędy Pracy powinny pomagać osobom bezrobotnym a chyba często ale niestety "rzucają kłody pod nogi".
 
eros82 napisał:
Grzecznie poprosiłem o wskazanie podstawy prawnej to niestety ale usłyszałem: "Zostawiam Pana prośbę bez komentarza, ja wiem co jest w ustawie...".
Że co, proszę? Cóż to w ogóle za odpowiedź? To, że on "wie co jest w ustawie" (ciekawie o jakiej ustawie mówił) nie oznacza, że ma tę "wiedzę" zatrzymać dla siebie. Jego obowiązkiem jest poinformować skutecznie klienta dlaczego nie uznano św. pracy.

Tu nie ma co pisać pisma, tylko składać oficjalną skargę do Dyrekcji PUP na niekompetencję urzędnika. Nie zaszkodzi dać do wiadomości organowi nadrzędnemu, tzn. staroście... tak na wypadek, żeby "nie zamieciono sprawy pod dywan"... Podaj jak najwięcej szczegółowych danych, które pamiętasz z rozmowy, tj. imię,nazwisko i stanowisko pracownika (jeśli ich nie znasz bądź nie pamiętasz, opisz wygląd i zachowanie urzędnika), datę i godzinę rozmowy, nr pokoju/stanowiska itp. Nie zapomnij napisać w skardze o wskazanie ci podstaw prawnych, na których pracownik PUP oparł swoje wnioski i opinie oraz koniecznie poproś o poinformowanie cię o zastosowanych sankcjach/karach.
Cała sytuacja i komentarz na koniec to parodia.
eros82 napisał:
Urzędy Pracy powinny pomagać osobom bezrobotnym a chyba często ale niestety "rzucają kłody pod nogi".
I taka faktycznie jest ich rola... mają pomagać w granicach obowiązującego prawa. A jeśli urzędnik go nie zna (bo w tym przypadku tak jest)... i nie podejmuje nawet próby, żeby to zmienić... dodatkowo bezczelnie zbywa klienta, to jak najszybciej trzeba wyciągnąć wobec niego konsekwencje.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuje za odpowiedzi. Kilka dni temu złożyłem odpowiednie pismo do UP oraz do wiadomości starosty. Jak tylko dostanę odpowiedź to z pewnością napiszę na forum o stanowisku UP.
 
Tak jak obiecałem przedstawię odpowiedź (może komuś się przyda) z Urzędu pracy - niestety ale zadowala mnie połowicznie. Poniżej treść odpowiedzi:

W trakcie postępowania ustalono, że pracownica obsługująca Pana podczas rejestracji wskazała, że został Pan poinformowany o konieczności uzupełnienia świadectwa pracy o imienną pieczęć pracodawcy. W związku z Pana odmową uzupełnienia dokumentacji, pracownica Urzędu dodatkowo skonsultowała ten przypadek z Kierownikiem Działu ds. Ewidencji, Świadczeń i Informacji. W czasie rozmowy ustalono, że w przedmiotowej sprawie dodatkowo należy wystąpić z wnioskiem do pracodawcy NAZWA FIRMY o udostępnienie danych. Przedłożone przez Pana świadectwo pracy zostały przyjęte. Został Pan poinformowany iż decyzja w zakresie statusu osoby bezrobotnej jak i prawa do zasiłku zostanie podjęta w terminie zgodnie z przepisami kodeksu postępowania administracyjnego oraz wyznaczono Panu kolejny termin stawiennictwa w Urzędzie Pracy. Żaden z pracowników obsługujących Pana w nie użył zwrotów, czy słów, które mogłyby być uznane za groźbę, ani nie potraktował w sposób naruszający standardy dobrego zachowania.

Należy podkreślić, że świadectwo pracy jest dokumentem prywatnym, a nie urzędowym. Stanowi ono dowód tego, że osoba która je podpisała, złożyła w imieniu pracodawcy zawarte w nim oświadczenia. Pracownik w ramach prowadzonego postępowania administracyjnego może prowadzić dowody przeciwko treści świadectwa, a także udowadniać innymi środkami dowodowymi niż świadectwo pracy okoliczności, które powinny być objęte treścią świadectwa pracy (zob. Art. 75 i n. Kodeksu postępowania administracyjnego). Świadectwo pracy nie musi być czytelnie podpisane przez pracodawcę czy też osobę upoważnioną do reprezentowania pracodawcy, ani nie musi być opieczętowane imienną pieczęcią pracodawcy, jednakże w razie wątpliwości czy świadectwo pracy zostało prawidłowo wystawione przez osobę do tego uprawnioną, pracownik ma prawo udowadniać innymi środkami dane okoliczności istotne dla sprawy.

W związku z powyższym pracownik Urzędu ponownie przeanalizował przedstawione świadectwo pracy, ustalił imiona i nazwiska wspólników spółki cywilnej niewymienionych w treści świadectwa pracy i na tej podstawie uznał, że świadectwo zostało podpisane przez osobę uprawnioną.

W konsekwencji została wydana decyzja administracyjna w sprawie statusu osoby bezrobotnej oraz prawa do zasiłku.

Mając powyższe na względzie, uznaje Pana zarzuty dotyczące niegrzecznego traktowania za bezzasadne.


Do wiadomości:
|Prezydenta Miasta

Świadectwo pracy zostało przyjęte i został przyznany mi zasiłek. Jednak tak jak się spodziewałem pracownicy zaprzeczyli temu, że w bardzo niekulturalny sposób mnie potraktowali m.in. słowa "proszę mnie nie pouczać i straszyć prawnikiem ja wiem lepiej" oraz "nie odpowiem na pytanie a urząd pracy sobie to z Panem w inny sposób załatwi". Tak jakbym jako osoba bezrobotna nie miał nic innego do roboty a wymyślać sobie historie i robić problemy. Niestety pracownicy czują się bezkarnie bo wszakże nie mam żadnych dowodów na ich zachowanie.

Następnym razem muszę rozmowy w Urzędzie Pracy nagrywać. Muszę jeszcze doczytać czy powinienem poinformować o nagrywaniu rozmowy czy mogę bez takiej informacji nagrywać na własny użytek.
 
Powrót
Góra