S
Stealth
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 2
Witam.
Wczoraj , tj. 11.08.2009 do drzwi mojego mieszkania zapukała policja.Zostało mi wręczone wezwanie na posterunek w roli świadka.Miałem się zgłosić dziś tj 12.08.2009 na godzinę 11:00.Tak też zrobiłem.
Kiedy w końcu po półgodzinnym opóźnieniu (Policjant , który mnie przesłuchiwał , umówił na tą samą godzinę kilka osób w różnych sprawach.) rozpoczął przesłuchiwanie.
Zaczął wypytywać o jakiegoś chłopaka , czy go znam.Oraz co robiłem 28.04 , i czy byłem w Gdańsku i gdzie znajduje się stadion tamtejszego klubu piłkarskiego.
Chłopaka nie znałem , w Gdańsku byłem , wiem gdzie stadion , nie byłem w środku.Na pytanie o dzień odpowiedziałem iż byłem w szkole lub na zwolnieniu lekarskim ponieważ dużo choruję.
Zaczął wypytywać na co itp itd.
Po ok. 15 minutach rozmowy zostałem pouczony o prawach jakie mi przysługują itp.
oraz że chodzi o 28.04.2008 i ponownie usłyszałem pytanie co robiłem tego dnia.Zdziwiło mnie samo wezwanie w roli świadka , a ten pyta co robiłem ponad rok temu.Więc odpowiedziałem że prawdopodobnie byłem w szkole , lub jak zwykle na zwolnieniu.Ale na pewno nie w Gdańsku.
W tym momencie zapyałem się o co w ogóle chodzi , gdyż przy wręczaniu wezwania nie chciał mi ten policjant udzielić takowej informacji.
W tym momencie powiedział mi że jestem jednym z podejrzewanych o gwałt na o letnim chłopcu.
Tu moje zdziwienie sięgnęło granic.
Zaczął więc pytać skąd wiem gdzie jest stadion więc odpowiedziałem , iż leczyłem się w pobliskiej Poradni Chorób Wątroby.Więc padło pytanie czy sam , tam jeździłem , więc odpowiedziałem że zawsze z rodzicami.
Kiedy zapytał kiedy tam jeździłem odpowiedziałem że przez rok od 2007 do 2008.Zapytał o dokładniejsze daty których nie bardzo pamiętałem.
Więc powiedziałem że w 2008 byłem na przełomie lutego i marca , oraz przełomie października i listopada.Natomiast po powrocie do domu i po sprawdzeniu książeczek zdrowia , okazało się że byłem z mamą u tego lekarza , równy miesiąc po zdarzeniu , tj. 28.05.2008
Na końcu pobrał ode mnie wymaz śliny do badań DNA.
I tu nasuwają się moje pytania :
Czy miał prawo odmówić mi odpowiedzi na pytanie w jakiej sprawie jestem wzywany podczas wręczania mi wezwania.
Czy miał prawo wypisać na wezwaniu iż jestem wzywany jako świadek a później ( w trakcie przesłuchania , praktycznie w połowie przesłuchania powiedzieć iż jestem jednym z podejrzewanych i pouczeniu o udzielaniu fałszywych zeznań ) Czy mogę wytoczyć mu jakąś sprawę o zatajanie faktów czy coś w tym stylu ??
Czy mogę ponieść jakieś konsekwencje odnośnie pomylenia dat wizyt u lekarza. ( Nie byłem przygotowany na takie pytanie , a pytał o sprawy z przed ponad roku )
Na jakiej podstawie , zostałem jednym z podejrzanych ?? ( Czy może to być dlatego iż miałem kiedyś rozprawę o uprawianie seksu z nieletnią - też byłem w tedy nie letni i sprawa została umorzona , gdyż sąd nie widział w tym mojej winy , oraz odpowiadałem opisowi sprawcy , ( Do rysopisu nie jestem zupełnie podobny. )
Czy szkoła ma obowiązek trzymanie dzienników z przed kilku lat , tak aby można było ustalić czy byłem w tym dniu w szkole.
Jak długo muszę czekać na wyniki tych badań DNA oraz jak zostanę o nich poinformowany ?? Dodam iż nie mam zamiaru iść więcej ma żadną komendę.
Chodzi o sprawę :
LINK 1
LINK 2
LINK 3
Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuję.
Wczoraj , tj. 11.08.2009 do drzwi mojego mieszkania zapukała policja.Zostało mi wręczone wezwanie na posterunek w roli świadka.Miałem się zgłosić dziś tj 12.08.2009 na godzinę 11:00.Tak też zrobiłem.
Kiedy w końcu po półgodzinnym opóźnieniu (Policjant , który mnie przesłuchiwał , umówił na tą samą godzinę kilka osób w różnych sprawach.) rozpoczął przesłuchiwanie.
Zaczął wypytywać o jakiegoś chłopaka , czy go znam.Oraz co robiłem 28.04 , i czy byłem w Gdańsku i gdzie znajduje się stadion tamtejszego klubu piłkarskiego.
Chłopaka nie znałem , w Gdańsku byłem , wiem gdzie stadion , nie byłem w środku.Na pytanie o dzień odpowiedziałem iż byłem w szkole lub na zwolnieniu lekarskim ponieważ dużo choruję.
Zaczął wypytywać na co itp itd.
Po ok. 15 minutach rozmowy zostałem pouczony o prawach jakie mi przysługują itp.
oraz że chodzi o 28.04.2008 i ponownie usłyszałem pytanie co robiłem tego dnia.Zdziwiło mnie samo wezwanie w roli świadka , a ten pyta co robiłem ponad rok temu.Więc odpowiedziałem że prawdopodobnie byłem w szkole , lub jak zwykle na zwolnieniu.Ale na pewno nie w Gdańsku.
W tym momencie zapyałem się o co w ogóle chodzi , gdyż przy wręczaniu wezwania nie chciał mi ten policjant udzielić takowej informacji.
W tym momencie powiedział mi że jestem jednym z podejrzewanych o gwałt na o letnim chłopcu.
Tu moje zdziwienie sięgnęło granic.
Zaczął więc pytać skąd wiem gdzie jest stadion więc odpowiedziałem , iż leczyłem się w pobliskiej Poradni Chorób Wątroby.Więc padło pytanie czy sam , tam jeździłem , więc odpowiedziałem że zawsze z rodzicami.
Kiedy zapytał kiedy tam jeździłem odpowiedziałem że przez rok od 2007 do 2008.Zapytał o dokładniejsze daty których nie bardzo pamiętałem.
Więc powiedziałem że w 2008 byłem na przełomie lutego i marca , oraz przełomie października i listopada.Natomiast po powrocie do domu i po sprawdzeniu książeczek zdrowia , okazało się że byłem z mamą u tego lekarza , równy miesiąc po zdarzeniu , tj. 28.05.2008
Na końcu pobrał ode mnie wymaz śliny do badań DNA.
I tu nasuwają się moje pytania :
Czy miał prawo odmówić mi odpowiedzi na pytanie w jakiej sprawie jestem wzywany podczas wręczania mi wezwania.
Czy miał prawo wypisać na wezwaniu iż jestem wzywany jako świadek a później ( w trakcie przesłuchania , praktycznie w połowie przesłuchania powiedzieć iż jestem jednym z podejrzewanych i pouczeniu o udzielaniu fałszywych zeznań ) Czy mogę wytoczyć mu jakąś sprawę o zatajanie faktów czy coś w tym stylu ??
Czy mogę ponieść jakieś konsekwencje odnośnie pomylenia dat wizyt u lekarza. ( Nie byłem przygotowany na takie pytanie , a pytał o sprawy z przed ponad roku )
Na jakiej podstawie , zostałem jednym z podejrzanych ?? ( Czy może to być dlatego iż miałem kiedyś rozprawę o uprawianie seksu z nieletnią - też byłem w tedy nie letni i sprawa została umorzona , gdyż sąd nie widział w tym mojej winy , oraz odpowiadałem opisowi sprawcy , ( Do rysopisu nie jestem zupełnie podobny. )
Czy szkoła ma obowiązek trzymanie dzienników z przed kilku lat , tak aby można było ustalić czy byłem w tym dniu w szkole.
Jak długo muszę czekać na wyniki tych badań DNA oraz jak zostanę o nich poinformowany ?? Dodam iż nie mam zamiaru iść więcej ma żadną komendę.
Chodzi o sprawę :
LINK 1
LINK 2
LINK 3
Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuję.