szafa niezgodna z projektem, a pozew sądowy

  • Autor wątku Autor wątku aska1988
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aska1988

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
8
Witam!
Zamówiliśmy u jednego pana 2 szafy. Zaliczka poszła na konto żony, ponieważ pan tak poprosił, bo nie chciał odprowadzać podatku. Za pierwszą szafę, która została wykonana zgodnie z projektem i dobrze zapłaciliśmy resztę jemu do ręki. Była ok i nie chcieliśmy żadnego potwierdzenia zapłaty-nasz błąd. Druga szafa przyjechała w nieco innych wymiarach, wystaje płyta wiórowa za ścianę-pan twierdzi, że ściana jest krzywa(musiałaby być wklęsła, bo u góry i u dołu bok szafy dochodzi do ściany, a na środku nie). Szuflady są nierówno przyczepione. Chcąc chyba docisnąć drugi bok szafy na środku pracownicy wkręcili wkręt i tak zostawili. Właściciela przy montażu nie było. Drzwi inne jak wysłaliśmy mailem. Wpiera nam, że mówił, że będą inne. Środek szafy nie współgra z wnętrzem. Otwierając szafę drzwi zachodzą po 10cm na półki, które są w środku i musiałabym wyciągać ubrania pod kątem co jest śmieszne. Pan mówi, że inaczej się nie dało, dzwoniłam do innych producentów mebli na wymiar i mówili, że się da, jego pracownik nawet powiedział, że się da, ale oni tylko montują. Pan powiedział, że się nie dało, więc zapytałam czemu nas o tym nie powiadomił, powiedział, że to oczywiste, że się nie da. Ja powiedziałam, że szaf nie produkuję i dla mnie nie jest to oczywiste i że na planach rysował, że części wewnętrzne będą równe to najpierw mówił, że się nie dało, a później powiedział, że jemu chodziło o to, że drzwi będą równe. Ale drzwi powinny tak się rozsuwać, żeby był pełny dostęp do wnętrza. Pan zadzwonił przedwczoraj i zapytał jakie chce boki szafy. Ja mówię, że no przecież takie jak drzwi od szafy to mi powiedział, że się nie da, a drzwi już ma gotowe to ja mówię, że ja nie chcę takiej szafy, a on że inaczej się nie da. Jedyne co mam to potwierdzenie przelewu zaliczki oraz mail, w którym wyjaśniłam i wysłałam panu zdjęcia frontów oraz szuflady specjalnej ze szkłem na górze na biżuterie, a pan zamiast niej zrobił zwykłą szufladę. Po godzinnej rozmowie przez telefon z mężem powiedział, że albo zabiera szafę i nie oddaje nam zaliczki albo spotkamy się w sądzie. Nie zgodziliśmy się, ponieważ dlaczego to my mamy być stratni, że facet zrobił szafę niezgodną z tym co mówił. Wczoraj przed przywiezieniem szafy napisałam sms, że proszę o FV za zapłacone szafy. Nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. Dziś nie otrzymałam FV za szafę, za którą zapłaciliśmy. Jakie mamy szanse w sądzie?
 
Powrót
Góra