Szczekający pies na wsi a cisza nocna

  • Autor wątku Autor wątku strozowka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

strozowka

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
7
Witam, przepraszam że odświeżam stary post.
Sytuacja ma się tak, iż mieszkam na wsi, posiadam owczarka niemieckiego w dużym kojcu, normalnie go karmię, sąsiad straszy mnie policją bo nie może spać po nocy któryś raz. Pies go budzi o 3 5 4 rano.
Obok kojca mam jeszcze jednego sąsiada, który ani razu nic mi nie mówił.
Sąsiad który się skarży zaproponował mi abym psa dawał do garażu na noc, ale moim zdaniem pies jest po to aby szczekać w nocy jeśli coś się dzieje albo ktoś chodzi. Dodam też iż sąsiadka posiada też owczarka ale suczkę, nie wiem może szczeka przez to iż ona się "goni" ( nie wiem jak to się mówi )
Sąsiadka która ma psa nigdy żadnych skarg nie składała na mnie.
Nie wiem co mam zrobić, proszę o pomoc . Pozdrawiam
 
strozowka napisał:
ale moim zdaniem pies jest po to aby szczekać w nocy jeśli coś się dzieje albo ktoś chodzi.

No to teraz wyobraź sobie, ze sąsiad ma alarm. I alarm wzbudza się na każdego przelatującego ptaka, przelatujący liść (bo jest źle ustawiony). I wyje pięć minut. "Przecież alarm jest po to by wyć" - prawda?
 
Jak sąsiad rzeczywiście wezwie policję, to powiedz im, że pouczyłeś psa by nie szczekał w nocy.
Niech sprawcy wręczą mandat.
 
Wręczą właścicielowi. I to bez problemu. Szczególnie po takiej odzywce raczej na pouczeniu nie poprzestaną. To jest jak najbardziej czyn zabroniony.
 
forg napisał:
No to teraz wyobraź sobie, ze sąsiad ma alarm. I alarm wzbudza się na każdego przelatującego ptaka, przelatujący liść (bo jest źle ustawiony). I wyje pięć minut. "Przecież alarm jest po to by wyć" - prawda?

Odpowiedziane z klasą i dosadnie.
Dobrze zrobiony pies szczeknie tylko i wyłącznie jak ktoś wkroczy na teren posesji. Raz, trzy razy szczeknie i weźmie się do roboty :)
A te ujadacze osobiście też mnie strasznie po nocy by drażniły.
 
Syphar napisał:
Wręczą właścicielowi. I to bez problemu. Szczególnie po takiej odzywce raczej na pouczeniu nie poprzestaną. To jest jak najbardziej czyn zabroniony.

A mógłbyś podać podstawę prawną?

Bo ja podam swoją:

Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.

Kto zakłócał? Pies, a nie właściciel. Więc niech psu wręczają mandat.
 
awokado napisał:
Kto zakłócał? Pies, a nie właściciel. Więc niech psu wręczają mandat.

Jak wezwiesz policję do nocnej imprezy u sąsiada to mandat dostanie sąsiad czy radio?
 
Jeśli wykażesz, że to radio jest obdarzone inteligencją i wbrew Twojej woli potrafi się samo włączyć i ustawić głośność, to myślę że radio powinno otrzymać mandat.
 
A mógłbyś podać podstawę prawną?
Ty podałeś. Tylko, że nie wiem dlaczego uważasz, że za psa odpowiada pies. A tak nie jest - odpowiada właściciel. Może się kiedyś o tym przekonasz, oby tylko finansowo, kto odpowiada za to, co wyrabia pies. Ale jak kogoś pogryzie, albo np. spowoduje wypadek, to także karnie.
 
awokado napisał:
Jeśli wykażesz, że to radio jest obdarzone inteligencją i wbrew Twojej woli potrafi się samo włączyć i ustawić głośność, to myślę że radio powinno otrzymać mandat.

Miałem kiedyś telewizor, co prawda uważałem, że jest popsuty i dlatego sam się losowo włącza i wyłącza, ale może rzeczywiście tak jak twierdzisz posiadał jakąś inteligencję.

Spytam Cię może inaczej. Jak puścisz psa wolno i kogos pogryzie to Ty zapłacisz odszkodowanie czy posiadający inteligencję pies?
 
awokado napisał:
... Kto zakłócał? Pies, a nie właściciel. Więc niech psu wręczają mandat.
Jeszcze jedna taka bzdura a uznam Ciebie za trolla.
 
LeszsekS napisał:
Jeszcze jedna taka bzdura a uznam Ciebie za trolla.

A może by tak merytorycznie, dlaczego to bzdura?
Moja teza to: brak podstaw prawnych do ukarania właściciela psa.

Proszę o przytoczenie argumentów, które moją tezę obalają.

JWF1506 napisał:
Spytam Cię może inaczej. Jak puścisz psa wolno i kogos pogryzie to Ty zapłacisz odszkodowanie czy posiadający inteligencję pies?

To podlegasz karze z tego artykułu:
Art. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia,
podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany

Ten przepis penalizuje zachowanie właściciela, a nie psa.
 
To podlegasz karze z tego artykułu:

Nie. Podlegasz karze (jeśli uszkodzenie pow. 7 dni na przykład) ze stosownego tutaj art. 157 par 1 kk:

§ 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu § 1,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

W związku z art. 77 kw. Bo uszkodzenie zaistniało w związku z tym, że nieupilnowałeś zwierzęcia. Tak samo, jak gdyby kogoś zagryzł, to odpowiadasz za śmierć. Ty, nie pies. Pies co prawda do uśpienia, ale to Ty siedzisz.

Analogicznie jeśli pies wyskoczy na drogę i spowoduje kolizję samochodową - też Ty zapłacisz. Też w zw. z art. 77 kw.

A jeśli będzie zakłócał spokój, jak w tym przykładzie, Art. 51 kw w zw. z Art 77 kw.
 
Art. 77 nakłada na właściciela psa obowiązek zachowania środków ostrożności przy trzymaniu psa.
Z tego artykułu nie wynika obowiązek kneblowania psa, więc nie może zostać powiązany z art. 51 kw.
 
Nie wynika z niego też formalnie obowiązek prowadzania psa na smyczy. Tenże może, ale nie musi, obowiązywać na podstawie lokalnych przepisów.

Co nie zmienia faktu, że to, czy środki ostrożności zostały zachowane, można dość łatwo ocenić - jeżeli w wyniku działania psa doszło do przestępstwa lub wykroczenia, to znaczy wprost, że właściciel nie zachował środków ostrożności.

Środki ostrożności zwykłe mają być takie, by pies nie miał możliwości uczynić szkody w rozumieniu cywilnym, ale też by jego zachowanie nie wyczerpało znamion jakiegoś przestępstwa lub wykroczenia. Jak w przykładzie z pogryzieniem.

Art. 51 kw jest jak najbardziej wykroczeniem, jeśli zachowanie psa wypełnia jego znamiona, to znaczy, że właściciel nie zachował zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia - ma bowiem tak je trzymać, by nie powodowało wypełnienia znamion art. 51 kw. I żadnych innych czynów zabronionych też.

W wypadku hałasowania vide na przykład wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z 24 stycznia 2017 r., sygn. akt VI Ka 1241/16. Ale to tak na szybko, bo tego jest znacznie więcej.

Nie wspominając o immisjach z art 144 kc, to już temat osobny, ale jak najbardziej pasujący.
 
Ostatnia edycja:
Syphar napisał:
W wypadku hałasowania vide na przykład wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z 24 stycznia 2017 r., sygn. akt VI Ka 1241/16. Ale to tak na szybko, bo tego jest znacznie więcej.

To jeśli jest więcej to dawaj, bo ten wyrok niczego nie rozstrzyga - cofnął sprawę do ponownego rozpatrzenia, głównie z powodu odrzucenia wniosku dowodowego SR o odtworzenie nagrania szczekającego psa ;)

Jednakże znamiennym jest, że nie pada tam nigdzie argument art. 77 kw, który Ty błednie wiążesz z art. 51 kw.
Nie można rozszerzająco przypisywać właścicielowi niedopełnienie obowiązku zachowania środków ostrożności z powodu szczekania psa.
Za to kneblowanie psa jak najbardziej można by uznać za znęcanie się.
 
a cóż takiego wielkiego się dzieje i kto taki straszny chodzi, że ten pies co noc musi szczekać? jak rozumiem za każdym razem wychodzisz z domu sprawdzić, z jakiego powodu pies szczeka i uspokajasz go, a sąsiad "czepia się" bezzasadnie?
 
Szczeka, bo porozumiewa się z okolicznymi psami, szczeka bo inne zwierzęta go prowokują np. koty, lisy, kuny, sarny itp.
Pamiętaj, że mowa o wsi i owczarku niemieckim, sam mam owczarka i wiem jaki jest czujny. Mój też szczeka w nocy, a nie jest zamknięty w kojcu, chodzi luzem wokół domu.
 
Kneblowanie owszem, jest znęcaniem się. Są inne metody.

Nie pada, bo były odpowiednie przepisy prawa miejscowego, więc nie było potrzeby korzystania z art. 77kw. Jednakże nie kojarzę gminy w Polsce, która by takich przepisów nie posiadała. Co nie ma większego znaczenia.

No jest tego więcej, SO Tarnów II Waz 61/2004, SR Ząbkowice Śląskie II W 479/13, SO Świdnica IV Ka 573/16.

Sądy nie zawsze stosują w zw. z art. 77 kw, jednakże zawsze wykładnia jest taka, że jak najbardziej za wykroczenie z art. 51 kw powodowane szczekaniem psa odpowiada właściciel tegoż psa. Normalnie wykroczeniowo.

A cywilnie, to w wyniku immisji zdarzały się wyroki nakazujące pozbycie się psa. To nawet bardziej dotkliwe dla właściciela niż mandat.

Ale i z innej strony sądy potrafią podejść, jak II W 608/17 - SR Płock, gdzie przypisano art. 10 ust. 2a ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Kwestia podejścia, tak czy siak - odpowiada właściciel.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra