Szef wykorzystuje moje prace graficzne

  • Autor wątku Autor wątku arkadkow21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

arkadkow21

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2016
Odpowiedzi
3
Witam serdecznie, proszę o pomoc.

Pracowałem w agencji reklamowej 3 lata. Przez ten okres pracowałem "na czarno" oraz potem na umowę zlecenie bez przekazania praw autorskich na firmę. Aktualnie już nie pracuję od około pół roku a szef agencji wykorzystuje moje projekty graficzne bez mojej wiedzy, ponadto udostępniając je nawet nie podaje autora. Po rozmowie z nim powiedział mi, że nic nie mogę zrobić mu w tej sprawie ponieważ to ON posiada pliki źródłowe reklam które wykonałem. Problem w tym że ja również je posiadam. Proszę o informacje jak mogę wyegzekwować chociaż aby podawał autora pojektu gdy udostępnia go publicznie np. projekt strony internetowej firmy, z której stopki usunął moje logo z informacją kot jest autorem projektu.
 
Z tego co się orientuję, umowy o dzieło i zlecenie (o ile ich zapisy nie mówią inaczej) z automatu pozostawiają prawa autorskie przy autorze dzieła. Skoro masz pliki źródłowe z datami, to możesz nawet z tym iść do sądu. Prawa osobiste są niezbywalne, więc twój były szef się myli mówiąc że nic mu nie możesz zrobić.
Korzystanie z cudzego utworu jest możliwe albo za zgodą uprawnionego, albo w granicach wynikających z przepisów o dozwolonym użytku.
Przysługują ci prawa autorskie wiec dysponujesz bardzo szerokim wachlarzem roszczeń na wypadek naruszenia tych praw. Możesz żądać zaniechania naruszeń, usunięcia ich skutków, naprawienia szkody, wydania korzyści. Naprawienia szkody możesz domagać się albo na zasadach ogólnych (wymaga to m.in. wykazania wysokości tej szkody), albo poprzez zapłatę dwu lub trzykrotności wynagrodzenia, jakie dostałby, gdyby twoj szef uzyskał twoja zgodę. Jeżeli szef nie spełni tych roszczeń dobrowolnie, trzeba dochodzić ich przed sądem.
 
arkadkow21 napisał:
... z której stopki usunął moje logo z informacją kot jest autorem projektu.
Naruszył Twoje prawa autorskie osobiste jak i popełnił przestępstwo z Art. 115. UoPAiPP. Możesz pismem zpo przedstawić swoje roszczenia i/lub złożyć wniosek o ściganie.
Dorota\ napisał:
... lub trzykrotności wynagrodzenia, ...
Uzupełnij wiedzę bo wprowadzasz w błąd :!:
 
LeszsekS napisał:
Naruszył Twoje prawa autorskie osobiste jak i popełnił przestępstwo z Art. 115. UoPAiPP. Możesz pismem zpo przedstawić swoje roszczenia i/lub złożyć wniosek o ściganie.
Uzupełnij wiedzę bo wprowadzasz w błąd :!:

Serio??
Co prawda, zniknął przepis mówiący o trzykrotności, ale nadal pozostały przepisy (zarówno w ustawie o prawie autorskim, jak i w Kodeksie cywilnym), które mówią o ponoszeniu odpowiedzialności za swoje czyny na zasadach winy. Tylko w takim przypadku nie może być już mowy o domaganiu się trzykrotności czy też dwukrotności wynagrodzenia niejako „z automatu”. Trzeba dowieść wysokości powstałej szkody. Czy to będzie dwukrotność, dziesięciokrotność czy jednokrotność wynagrodzenia – zależy od konkretnej sytuacji. Przy ogłaszaniu wyroku Trybunał zwrócił uwagę na to, że często trudno ocenić wysokość szkody wynikającą z naruszenia praw autorskich. Można zrozumieć sytuacje, gdy to odszkodowanie ma charakter "ryczałtu". Z drugiej jednak strony niedopuszczalne jest, by posiadacz praw autorskich uzyskiwał możliwość dochodzenia takiego odszkodowania, które jest całkowicie oderwane od wielkości poniesionej szkody. Czy wynagrodzenie liczone na zasadzie dwukrotności wynagrodzenia nie będzie również oderwane od poniesionej szkody?
 
Dorota\ napisał:
Serio??
Co prawda, zniknął przepis mówiący o trzykrotności, ...
I nie ma podstawy domagania się trzykrotności a oparciu o Prawo autorskie, które cytujesz. Nie zamydlaj swojej błędnej wypowiedzi.


PS.
Pominę już fakt, że nie wspominałaś o odpowiedzialności karnej.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
I nie ma podstawy domagania się trzykrotności a oparciu o Prawo autorskie, które cytujesz. Nie zamydlaj swojej błędnej wypowiedzi.

Nie widzę problemu, żeby żądać dowolną krotność, o ile biegły potrafi to wycenić na jakieś podstawie wartości wynikające np. z porównania. Sąd i tak wyliczy swoje, kierując się zwykła proporcją.
 
Dorota\ napisał:
Nie widzę problemu, żeby żądać dowolną krotność, ...
To źle to o Tobie świadczy, Ustawa jasno określa wysokość roszczeń, a Ty nadal rozmijasz się z treścią prawa.
Dodatkowo należy zauważyć, że Twoja interpretacja jest na tę chwilę bezpodstawna bo nie wiemy czy mamy do czynienia z naruszeniem praw autorskich majątkowych. Co do zasady licencja ustawowa trawa 5 lat a brak jest informacji co do terminu domniemania jej udzielenia.
 
Wniosek przy art. 115. niepotrzebny. Wystarczy zawiadomienie.
 
Proszę o informacje jak takowe zawiadomienie mam złożyć, przepraszam ale nigdy nie miałem do czynienia z taką sytuacją i nie wiem jak to działa co trzeba zrobić krok po kroku gdzie napisać gdzie zgłosić itp . proszę o pomoc.
 
Ripper napisał:
... Wystarczy zawiadomienie.
Tak, to tak z rozpędu. :ooo: Ba, nie musi to być autor, takie zawiadomienie może złożyć każdy.

arkadkow21 napisał:
Proszę o informacje jak takowe zawiadomienie mam złożyć ...
Na Policji lub w prokuraturze, tam już będą wiedzie co należy zrobić.


PS.
Jak czas temu przekazywałeś swoje utwory Firmie?
 
Ostatnia edycja:
W lutym tego roku zakończyłem współpracę z firmą.
 
Zatem o naruszeniu Twoich praw autorskich majątkowych raczej trudno mówić. Poczytaj o domniemaniu udzielenia licencji - licencja domniemana. U naruszeniu praw autorskich osobistych pisałem wyżej.
 
Powrót
Góra