C
czarna_zm
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 2
witam,
Mam sklep zoologiczny w centrum handlowym. Od jakiegoś czasu rozpoczeliśmy tam sprzedaż szczeniąt, co jest oczywiście zgodne z prawem. Od tego czasu zaczęły się kłopoty....
Towarzystwo opieki nad zwierzętami wystosowało pismo do Powiatowego inspektora weterynarii, że traktujemy zwierzęta z wyjątkowym okrucieństwem. Po przeprowadzonej kontrolii Powiatowy lekarz weterynarii nie stwierdził żadnych naruszeń, a wręcz przyciwnie, przyznał, że jest to jeden z najczystszych sklepów w mieście i zwierzęta mają tam idealne warunki.
Raz w tygodniu sklep odwiedza lekarz weterynarii i bada zwierzęta.
Następnie wolontariuszki z Towarzystwa opieki nad zwierzętami rozpoczęły kampanie anty-reklamową na forach internetowych. Pojawiły się zdjęcia szczeniąt z mojego sklepu, a nawet film zamieszczony na łamach portalu 'youtube'. Na filmie przedstawiono mój sklep ze szczeniakami, logo centrum handlowego, w którym znajduje się sklep, a także logo mojego sklepu. Na koniec napisano, że traktujemy zwierzęta okrutnie i podano całą nazwę firmy z numerem NIP, adresem itd.
Towarzystwo napisało szereg pism do gazet, telewizji i do Dyrektora centrum handlowego, gdzie wynajmujemy lokal.
Dyrektor zasugerował , aby zaprzestać sprzedaży psów, bo nie chcą anty-reklamy swojego pasażu.
Zdecydowaliśmy się zaprzestać sprzedaży psów w naszym sklepie.
Ale sprawa się oczywiście nie skończyła...
Towarzystwo wniosło zawiadomienie do prokuratury, że wywołujemy choroby u zwierząt, trzymając je w ciasnych kojcach, a ryby w zaciasnych akwariach........co jest oczywiście nieprawdą!
Ale to nie wszystko....Towarzystwo kilka dni temu wysłało pismo do Dyrektora centrum handlowego, że w zeszłym tygodniu w naszym sklepie zdechł szczeniak. A jak już pisałam od 3 tygodni nie mamy psów w sklepie!!!
Po całym szumie z prokuraturą i niby-zdychaniem zwierząt prasa zainteresowała się tematem (o to chodziło Towarzystwu) i mam z tego tytułu nieprzyjemności jak również straty moralne i finansowe.
Wiem z pewnych źródeł, że za całą sytuację odpowiedzialny jest prezes tego Towarzystwa.
Bardzo proszę o pomoc i poradę co mogę w takiej sytuacji zrobić.
Czy mogę wnieść sprawę o zadośćuczynienie za straty moralne i finansowe, szkalowanie firmy i mojej osoby .....w efekcie mogę dostać wypowiedzenie z lokalu, który wynajmuje, jeżeli sytuacja się powtórzy.
Bardzo proszę o pomoc!
Mam sklep zoologiczny w centrum handlowym. Od jakiegoś czasu rozpoczeliśmy tam sprzedaż szczeniąt, co jest oczywiście zgodne z prawem. Od tego czasu zaczęły się kłopoty....
Towarzystwo opieki nad zwierzętami wystosowało pismo do Powiatowego inspektora weterynarii, że traktujemy zwierzęta z wyjątkowym okrucieństwem. Po przeprowadzonej kontrolii Powiatowy lekarz weterynarii nie stwierdził żadnych naruszeń, a wręcz przyciwnie, przyznał, że jest to jeden z najczystszych sklepów w mieście i zwierzęta mają tam idealne warunki.
Raz w tygodniu sklep odwiedza lekarz weterynarii i bada zwierzęta.
Następnie wolontariuszki z Towarzystwa opieki nad zwierzętami rozpoczęły kampanie anty-reklamową na forach internetowych. Pojawiły się zdjęcia szczeniąt z mojego sklepu, a nawet film zamieszczony na łamach portalu 'youtube'. Na filmie przedstawiono mój sklep ze szczeniakami, logo centrum handlowego, w którym znajduje się sklep, a także logo mojego sklepu. Na koniec napisano, że traktujemy zwierzęta okrutnie i podano całą nazwę firmy z numerem NIP, adresem itd.
Towarzystwo napisało szereg pism do gazet, telewizji i do Dyrektora centrum handlowego, gdzie wynajmujemy lokal.
Dyrektor zasugerował , aby zaprzestać sprzedaży psów, bo nie chcą anty-reklamy swojego pasażu.
Zdecydowaliśmy się zaprzestać sprzedaży psów w naszym sklepie.
Ale sprawa się oczywiście nie skończyła...
Towarzystwo wniosło zawiadomienie do prokuratury, że wywołujemy choroby u zwierząt, trzymając je w ciasnych kojcach, a ryby w zaciasnych akwariach........co jest oczywiście nieprawdą!
Ale to nie wszystko....Towarzystwo kilka dni temu wysłało pismo do Dyrektora centrum handlowego, że w zeszłym tygodniu w naszym sklepie zdechł szczeniak. A jak już pisałam od 3 tygodni nie mamy psów w sklepie!!!
Po całym szumie z prokuraturą i niby-zdychaniem zwierząt prasa zainteresowała się tematem (o to chodziło Towarzystwu) i mam z tego tytułu nieprzyjemności jak również straty moralne i finansowe.
Wiem z pewnych źródeł, że za całą sytuację odpowiedzialny jest prezes tego Towarzystwa.
Bardzo proszę o pomoc i poradę co mogę w takiej sytuacji zrobić.
Czy mogę wnieść sprawę o zadośćuczynienie za straty moralne i finansowe, szkalowanie firmy i mojej osoby .....w efekcie mogę dostać wypowiedzenie z lokalu, który wynajmuje, jeżeli sytuacja się powtórzy.
Bardzo proszę o pomoc!