szkoda całkowita a kosztorys warsztatu

  • Autor wątku Autor wątku rocky102
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rocky102

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2019
Odpowiedzi
5
Witam.
Miałem kolizje samochodową nie z mojej winy. Oddałem samochód do naprawy bezgotówkowej do warsztatu. Warta wyliczyła wartość auta w dniu wypadku na 26 tys. a koszt naprawy na 28500 zł(stosując niektóre części oryginalne i zamienniki) i przyznała szkodę całkowitą. Warsztat zrobił swój kosztorys na częściach zamiennych i używanych(za moją zgodą) na kwotę 24 500 ZŁ. Warta
jednak odrzuca ten kosztorys. czy to jest zgodne z prawem?
 
Nie.
Art. 363 § 1 kc. Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.
Przyjmuje się w orzecznictwie, że przywrócenie do stanu poprzedniego nie pociąga za sobą dla zobowiązanego nadmiernych trudności lub kosztów dopóty dopóki koszt przywrócenia do stanu poprzedniego nie przewyższa wartości pojazdu. Skoro więc naprawisz pojazd na częściach używanych po cenie niższej niż wartość pojazdu i będziesz to mógł wykazać fakturą to ubezpieczyciel musi zapłacić. W końcu naprawa na częściach używanych jest jak najbardziej jest przywróceniem do stanu poprzedniego, bo Twoje zniszczone części też nie były nowe
 
Witam.
Dziękuję za odpowiedź.
Pismo z podobną argumentacją wysłałem do Warty. Również zacytowałem im ten artykuł. Dostał taką odpowiedź od warty:

"W odpowiedzi na Państwa uwagi informujemy, że brak jest podstaw do zmiany stanowiska kwalifikującego
szkodę jako całkowitą.
Zgodnie z wytycznymi KNF oraz ogólnie przyjętymi normami wycen szkód, kwalifikacja szkody odbywa się na
podstawie wyceny wysokości kosztów naprawy z użyciem wyłącznie fabrycznie nowych części zamiennych
o porównywalnych jakościach (PJ), równoważnych częściom oryginalnym (jakość Q) oraz z użyciem części
oryginalnych sygnowanych logo producenta pojazdu.
Z powyższego wynika że koszty naprawy na podstawie których kwalifikowana jest szkoda mogą być znacząco
różne od kosztów wykazywanych przez warsztaty naprawcze i oczekiwania klientów. Ma to miejsce w tym
przypadku. Pierwotna weryfikacja kosztorysu wykonana w dniu 2019-09-26 z wykorzystaniem wyłącznie
fabrycznie nowych elementów i dedykowanych do przedmiotowego pojazdu nie straciła na aktualności.
Kwalifikacja szkody nie uległa zmianie będąc nadal szkodą całkowitą. Brak zgody na pokrycie kosztów naprawy."

Nie wiem teraz co zrobić z tym dalej.
 
Wytyczne KNF oraz ogólnie przyjęte normami wycen szkód nie są obowiązującym prawem. Są skierowane do ubezpieczycieli i wskazują im jedynie, że nie mają prawa narzucenia wyceny szkody w oparciu o części używane, tzn z zastosowaniem tzw "amortyzacji" nowych oryginalnych części w kalkulacji. W żaden sposób jednak nie zmieniają treści art. 363 § 1 kc.
Zażądaj w takim razie wyceny naprawy w oparciu o "fabrycznie nowe części zamienne o porównywalnej jakości (PJ)" i zobacz czy zmienią kwalifikację szkody lub napraw pojazd i z fakturą idź do sądu . W sądzie powołaj dowód z opinii biegłego na okoliczność przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego i ustalenia poniesionych kosztów
 
Ostatnia edycja:
Witam.
taką(poniżej) dostałem odpowiedz po ponownym odwołaniu się.zostaje chyba tylko sąd.

Celem weryfikacji wniesionych uwag sprawę skierowano do zespołu rzeczoznawców. Ponowna analiza nie pozwoliła na zmianę kwalifikacji szkody.

Wskazując formę rozliczenia szkody metodą różnicową nie mieliśmy na celu kwestionowania prawa Poszkodowanego do likwidacji szkody w drodze naprawy uszkodzonego pojazdu.Jednakże wybrany przez Poszkodowanego sposób naprawienia szkody nie może doprowadzić do nadmiernych wydatków, przekraczających rozmiar szkody faktycznie poniesionej.Ponownie wskazujemy, iż przedłożony kosztorys nie jest zgodny z technologią naprawy producenta. Użycie do naprawy części używanych nie gwarantuje przywrócenia stanu pojazdu do stanu sprzed szkody.Zgodnie z wytycznymi KNF i przyjętymi standardami wysokość powstałej szkody jest określana z użyciem wyłącznie nowych (fabrycznie) części zamiennych – oryginalnych sygnowanych logo producenta pojazdu,równoważnych częściom oryginalnym sygnowanych znakiem jakości Q oraz o porównywalnej jakości – PC,PT posiadających dodatkowe certyfikaty zgodności z częściami oryginalnymi oraz PJ w których producent części zapewnia o ich zgodności z oryginałem. Oszacowana wysokość powstałej szkody stanowi podstawę jej kwalifikacji.Indywidualnie wyliczone, zaniżone względem pełnej, sporządzonej zgodnie z realiami rynkowymi kalkulacji,koszty naprawy nie mogą stanowić o sposobie rozliczenia szkody, są bowiem wynikiem indywidualnych ustaleń między kontrahentami, nie wiążą zakładu ubezpieczeń przy ustalaniu sposobu i wysokości należnego odszkodowania.
 
Może niższe kwoty, ale zasada ta sama. Szkoda z OC wartość auta wyliczona 8500, naprawa prawie 12000. Wypłacono mi 5000, policzono 3500 za wrak. Naprawiłem za 2500 i zacząłem batalię o wypłatę różnicy. Po wielkich bojach kazano mi zrobić zdjęcia, potem przyjechał ich likwidator, obejrzał i dopłacono te 3500. Auto było o wiele więcej warte, choć stare W124 z 1991 roku, ale jak igła. Sprzedałem go 2 lata po kolizji za 17000 zł. Tylko na naprawę kasę musiałem wyłożyć.
 
obser napisał:
Może niższe kwoty, ale zasada ta sama. Szkoda z OC wartość auta wyliczona 8500, naprawa prawie 12000. Wypłacono mi 5000, policzono 3500 za wrak. Naprawiłem za 2500 i zacząłem batalię o wypłatę różnicy. Po wielkich bojach kazano mi zrobić zdjęcia, potem przyjechał ich likwidator, obejrzał i dopłacono te 3500. Auto było o wiele więcej warte, choć stare W124 z 1991 roku, ale jak igła. Sprzedałem go 2 lata po kolizji za 17000 zł. Tylko na naprawę kasę musiałem wyłożyć.

Nikt mnie nie pytał o żadne faktury, czy rachunki.
 
Witam.
a walczyłeś przez sąd czy pisząc odwałania, reklamacje itp._
 
obser napisał:
Nikt mnie nie pytał o żadne faktury, czy rachunki.

Ubezpieczyciel niech chciał rachunków , faktur? To na jakieś podstawie potem Ci dopłacił?
 
Wypłacił na podstawie zdjęć i oględzin i stwierdzeniu, że naprawa została wykonana prawidłowo i został przywrócony stan z przed kolizji. Bez sądu, tylko z mnóstwem telefonów, pisemnych odwołań. Zebrała się z tej kolizji pokaźna teczka, bo jeszcze walczyłem o odszkodowanie za uraz górnego odcinka kręgosłupa i za utratę zdrowia, zarobków (bo prowadzę działalność,a miałem chorobowe, kazano mi przesłać skan księgi przychodów, które od dnia wypadku były zerowe) cykali mi 2 tyś, potem 1,5 tyś, 2,5 tyś, 1 tyś, potem poobliczałem wszystko i wysłałem wezwanie do zapłaty na 19,9 tyś zł, to zadzwonili z propozycją ugody i dopłacenia do 10 tyś, ja zaproponowałem 15 tyś na co chętnie przystali. Ale naprawdę czasu mi to zajęło 10 miesięcy nieustannych żądań. i np. nr z wypłatą netto, to wysłałem tylko krótkie pismo z prośbą o podanie podstawy prawnej na podstawie której potrącono mi podatek VAT, to za 7 dni kasa była na koncie, a odpowiedzi do dziś nie dostałem. Strsznie nie lubią TU, jak ciągle Ci mówią, a nawet straszą, że możesz dochodzić sądownie, a ja z uśmiechem odpowiadam, że bardzo chętnie, potem straszą, że może i wygram, ale będzie to się ciągło kilka lat, a ja na to, że może się ciągnąć ile chce, bo oni są najlepszą lokatą, bo odsetki jakie wywalczę, to żaden bank nie zaproponuje i robi im się kłopot. Żerują na ludziach, co nie mają kasy isą zmuszeni do wzięcia ochłapów i podpiania ugody. Jak zobaczą twardego przeciwnika, to miękną.
 
Jak ktoś jeszcze raz napisze że do szkody należy przedstawić faktury z naprawy pojazdu to odrazu proszę wskazać odpowiedni artykuł prawny bo bzdury gadacie.
 
Do szkody częściowej nie trzeba. Niestety, jeśli ubezpieczyciel nie chce po dobroci zmienić kwalifikacji szkody z całkowitej na częściową na podstawie sporządzonej przez poszkodowanego kalkulacji naprawy to trzeba udokumentować, że dla właściciela naprawa nie była niemożliwa i nie wiązała się z nadmiernymi trudnościami. Czyli nie zaszły przesłanki określone w art. 363 § 1 kc. zdanie drugie. Dowodem na tę okoliczność może być wyłącznie faktura
 
Powrót
Góra