Szkoda całkowita

  • Autor wątku Autor wątku Bielak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Bielak

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2008
Odpowiedzi
14
Mój tata miał taka sytuację ze jechał sobie samochodem i młodzi ludzie jechali za nim za szybko i doszło do kolizji.
Była policja itd i dzisiaj byliśmy aby wycenić koszt naprawy(w towarzystwie ubezpieczeniowym na oc sprawcy wypadku) i facet wstępnie powiedział że prawdopodobnie będzie to szkoda całkowita (tata ma samochód marki mazda i cena nowych części do tych aut jest bardzo wysoka).
I mam takie pytanko jeżeli tata dostanie kase za szkode całkowitą to czy sam może naprawić to auto i dalej nim jeździć i jeżeli tak to czy auto musi przechodzić szczególowy przegląd albo jakieś inne badania ??
czy jest tak że jak się naprawi to można spokojnie nim jeździć tak jak w przypadku innych napraw?
 
Cześc,

Z odszkodowaniem za szkodę całkowitą tata może robić co chce. Może naprawić auto sam, może jeździć popsutym, o ile się da, może auto sprzedać w stanie uszkodzonym itp. Może też naprawić w serwisie i dopłacic róznicę, a może naprawić na używanych częściach.

Ważne, że po naprawie musi zrobić dodatkowy przegląd techniczny, koszt do zwrotu przez ubezpieczyciela.
 
wielkie dzięki za rade a czy ten przegląd jest potrzebny bo w wyniku wypadku została uszkodzona tylko tylnia lampa, błotnik , klapa i tamte częście w bagazniku się powyginały a samochód jeździ cały czas a policja nie zatrzymała tacie dowodu rejestracyjnego
 
Zdaje się, że przegląd należy zrobić, gdy koszt naprawy przekroczy 2.000 zł, inaczej mogą być kłopoty z odszkodowaniem w przypadku kolejnej kolizji. Ten wymóg jest niejako "ubezpieczeniowy" i ma niewielki związek ze stanem technicznym pojazdu.
 
no to bardzo dziękuje za pomoc
 
cześć,
ja mam podobny problem. Mieliśmy z mężem stłuczkę (nie nasza wina) i pewnie zostanie orzeczona szkoda całkowita. Auto da się naprawić i bez problemu nim jeździć. Wartośc samochodu to ok 9- 9.5 tys, ale jest to honda więc części sa potwornie drogie. Mam zatem pytanie: ile bedzie musiała wypłacić nam Warta? Czy jest to różnica między wartością auta sprzed wypadku a po? Jak to się liczy wogóle? Wiem, ze i tak będziemy musieli kłócić się o swoje, ale chciałabym wiedzieć na czym dokładnie to polega. Aha, i mam jeszcze pytanie: kiedy orzekana jest kasacja i co to dokładnie znaczy?
z góry dziękuję za pomoc
 
[cytat="maniula":1ie0v8oc]ale jest to honda[/cytat:1ie0v8oc]
Słuszny wybór! :)
[cytat:1ie0v8oc]więc części sa potwornie drogie.[/cytat:1ie0v8oc]
Oryginały tak (jak w zasadzie dla każdej innej marki), ale zamienniki to już rozsądne ceny.
[cytat:1ie0v8oc]ile bedzie musiała wypłacić nam Warta? Czy jest to różnica między wartością auta sprzed wypadku a po? Jak to się liczy wogóle?[/cytat:1ie0v8oc]
Dokładnie jak piszesz: wartość pojazdu sprzed kolizji pomniejszona o wartość "pozostałości".
[cytat:1ie0v8oc]Wiem, ze i tak będziemy musieli kłócić się o swoje, ale chciałabym wiedzieć na czym dokładnie to polega.[/cytat:1ie0v8oc]
Trochę tego jest na tym forum, poszukaj, będzie łatwiej w walce.
[cytat:1ie0v8oc]kiedy orzekana jest kasacja i co to dokładnie znaczy?[/cytat:1ie0v8oc]
W jakim sensie "kasacja"? Szkoda całkowita to tylko termin ubezpieczeniowy oznaczający, że naprawianie auta się nie opłaca i taniej będzie wypłacić różnicę w wartości. Żadnej kasacji sie nie orzeka, a decyzja o rozliczeniu szkody jako całkowitej (można się z tego czasami wybronić) to maksymalnie 30 dni od zgłoszenia kolizji (ale ubezpieczyciele lubią przeciągać ile się da).
 
wiem, że słuszny wybór :)tylko szkoda, że się nią nie nacieszyliśmy :( Nasz prezent słubny, a przez babę ślepą kłopotów co nie miara..ale ok, już wiem coraz więcej. Kasacja gdzieś wyczytałam, więc pytam :). Już przewertowałam wiele postów na forum, wszystko podrukowane, więc gotowa do boju ;). Napisałam, ze części drogie bo z tego, co się orientuję rzeczoznawca robi wycenę szkód na podstawie oryginalnych części (?), a nie zamienników. Do wymiany jest maska, nadkole, lampa i chyba niestety chłodnica :(. A jeśli np. wycenią auto na 8.5 tys, to ile nam zapłaca? Bo rozumiem, że szkoda całkowita będzie jeśli naprawa będzie kosztowała tyle samo, na ile wycenili auto (100%)?
z góry dzięki
 
Powrót
Góra