E
egg
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Mam problem, z ktorym nie potrafie sobie sam poradzic. Byc moze tutaj znajde pomoc. Jakis czas temu przejezdzalem remontowanym odcinkiem drogi, na ktorej w ramach stosowanej technologii wykonawczej wysypywano gryz. Po dojechaniu do celu podrozy stwierdzilem szkode - liczne odpryski lakieru oraz odprysk szkla na szybie przedniej. W celu zgloszenia szkody z ubezp. OC sprawcy, a wiec firmy wykonujacej prace remontowe, udalem sie do lokalnego inspektoratu TU, gdzie zostalem odeslany na infolinie. Na infolinii powiedziano mi, ze jest awaria sysytemu i nie moga przyjac zgloszenia, mam zadzwonic po weekendzie. Po weekendzie dzwonie, pani po drugiej stronie sluchawki mowi, zebym najpierw zlokalizowal firme remontowa, sprawdzil, gdzie jest ubezpieczona i dopiero potem zadzwonil ponownie. A czas leci. Zlokalizowalem wiec firme remontujaca droge, otrzymalem nr polisy OC oraz pisemne potwierdzenie wykonywania w danym miejscu i czasie remontu drogi, na ktorej doszlo do uszkodzenia pojazdu, w koncu zglosilem szkode TU. Cale to zamieszanie spowodowalo, ze zgloszenie zostalo zarejestrowane 6 tyg. po dacie zdarzenia. Po kolejnych 4 tyg. otrzymalem odpowiedz z odmowa wyplaty odszkodowania - TU nie dopatrzylo sie winy firmy remontujacej, wskazujac, ze nie mam dowodow winy, bo nie zatrzymalem sie i nie zglosilem faktu szkody pracownikom tej firmy. Tylko skad mialem wiedziec, ze szkoda nastapila? Na dodatek TU jest pewne, ze stosowana technologia wyklucza obecnosc gryzu na drodze, i juz! To ze na powierzchni drogi byla gruba warstwa gryzu nie jest wazne, bo wg technologii to niemozliwe. Jestem bezsilny. Poki co zglosilem wyplate odszkodowania z AC. Ciekawe co teraz wymysla? Obawiam sie, ze powolaja sie na niedochowanie terminu zgloszenia. Czy ktos moze mi w tej sprawie doradzic?
Mam problem, z ktorym nie potrafie sobie sam poradzic. Byc moze tutaj znajde pomoc. Jakis czas temu przejezdzalem remontowanym odcinkiem drogi, na ktorej w ramach stosowanej technologii wykonawczej wysypywano gryz. Po dojechaniu do celu podrozy stwierdzilem szkode - liczne odpryski lakieru oraz odprysk szkla na szybie przedniej. W celu zgloszenia szkody z ubezp. OC sprawcy, a wiec firmy wykonujacej prace remontowe, udalem sie do lokalnego inspektoratu TU, gdzie zostalem odeslany na infolinie. Na infolinii powiedziano mi, ze jest awaria sysytemu i nie moga przyjac zgloszenia, mam zadzwonic po weekendzie. Po weekendzie dzwonie, pani po drugiej stronie sluchawki mowi, zebym najpierw zlokalizowal firme remontowa, sprawdzil, gdzie jest ubezpieczona i dopiero potem zadzwonil ponownie. A czas leci. Zlokalizowalem wiec firme remontujaca droge, otrzymalem nr polisy OC oraz pisemne potwierdzenie wykonywania w danym miejscu i czasie remontu drogi, na ktorej doszlo do uszkodzenia pojazdu, w koncu zglosilem szkode TU. Cale to zamieszanie spowodowalo, ze zgloszenie zostalo zarejestrowane 6 tyg. po dacie zdarzenia. Po kolejnych 4 tyg. otrzymalem odpowiedz z odmowa wyplaty odszkodowania - TU nie dopatrzylo sie winy firmy remontujacej, wskazujac, ze nie mam dowodow winy, bo nie zatrzymalem sie i nie zglosilem faktu szkody pracownikom tej firmy. Tylko skad mialem wiedziec, ze szkoda nastapila? Na dodatek TU jest pewne, ze stosowana technologia wyklucza obecnosc gryzu na drodze, i juz! To ze na powierzchni drogi byla gruba warstwa gryzu nie jest wazne, bo wg technologii to niemozliwe. Jestem bezsilny. Poki co zglosilem wyplate odszkodowania z AC. Ciekawe co teraz wymysla? Obawiam sie, ze powolaja sie na niedochowanie terminu zgloszenia. Czy ktos moze mi w tej sprawie doradzic?