szkoda OC a kalkulacja

  • Autor wątku Autor wątku magdacleo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

magdacleo

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2010
Odpowiedzi
27
Witam,miałam szkode z OC sprawcy,TU przyjeło odpowiedzialność za szkode,ale kosztorys sporzadzony przez likwidatora jest mocno zanizony,
-zostały policzone części z zamienników,na które sie nie zgadzam gdyż w moim samochodzie były części orginalne i takie też chce.Nie bedze naprawiać samochodu w serwiśie ale bede go naprawiać na orginalnych częściach.Różnica jest znaczna bo chodzi o kwote ok.7000tyś zł.,a sa to tylko trzy elemety.
Czy ubezpieczyciel ma obowiazek kwalfikacji orginalnych części?
 
Od początku czerwca obowiązuje ustawa mówiąca o tym ( w skrócie i uproszczeniu), że na kosztorysach mają byc uwzględnione tylko części oryginalne. Jak widać nie wszyscy poszkodowani mają o tym pojecie i na tym bazują TU. Tak więc bądź mądra i przypomnij TU o w/w obowiązku. Na pewno TU policzy ci amortyzację od części w jakiś %. Jeżeli będziesz naprawiała pojazd w warsztacie ( a najlepiej w warsztacie sieci naprawczej) "na faktury" to ta amortyzacja nie będzie wchodziła w grę i TU wypłaci pełną kwotę wg faktur. Kwota kosztorysowa jest tylko bezsporną kwotą odszkodowania, która należy ci się "ustawowo".
 
Dziękuje,a jeżeli od niedawna mam zarejstrowaną działalnosć gospodarcza i prowadze także warsztat czy sama sobie moge wystawić rachunek?
 
pomocnik - a możesz podac linka do tej ustawy?
Jak widac zostałem trochę nie na bieżąco i chętnie bym siuę z takową zapoznał:)
Z góry dzięki:)
 
pomocnik_wr napisał:
Na pewno TU policzy ci amortyzację od części w jakiś %.

Wydaje mi się, że o potrąceniu amortyzacji można mówić tylko w przypadku części oryginalnej, ale uszkodzonej, czy naprawianej. Jeżeli oryginał był nieuszkodzony, to kwota wypłacona musi pokrywać koszt zakupu takiego samego oryginału. Niezależnie ile lat tenże oryginał był eksploatowany.
W przypadku wymiany nieuszkodzony oryginał/nowy oryginał nie ma mowy o wzroście wartości pojazdu. Aż do kwoty napraw równej jego wartości.
Wprost przeciwnie. Można mówić o utracie wartości pojazdu jako powypadkowego.
 
Ostatnia edycja:
Panie Sprinter - niestety realia likwidacji szkód komunikacyjnych na podstawie kosztorysu z TU są wlasnie takie, jak opisałam. Czyli amortyzacja od części oryginalnych wcale wczesniej nie uszkodzonych (choć jeżeli tak to dodatkowa amortyzacja), z tytułu tzw. wieku pojazdu. Więc TU wcale nie musi po dobroci pokrywać kosztu nowej części (bo ileż osób poszkodowanych odda sprawę do sądu? przeważająca większość to osoby naprawiające samochód w warsztatach sieci naprawczej lub aso). Co innego przy naprawie i rozliczaniu szkody "na faktury". Ale o tym pisalam powyżej.
 
magdacleo napisał:
Dziękuje,a jeżeli od niedawna mam zarejstrowaną działalnosć gospodarcza i prowadze także warsztat czy sama sobie moge wystawić rachunek?

IMHO - Jeżeli samochód nie jest wprowadzony do ewidencji, ani nie był w żaden sposób wykorzystywany w działalności i żadne koszty jego eksploatacji nie były kosztem DG - to teoretycznie tak. Z tym, że US po uzyskaniu informacji o takiej fakturze i tak ją zakwestionuje. I przy okazji przetrzepie dokumentację firmy. Ryzyko chyba niewarte zachodu.
Zleć to innemu warsztatowi, który zleci to Tobie. Wystawisz mu fakturę, on doliczy prowizję i wystawi fakturę zwrotnie. (Zrobisz to na własne ryzyko - TO MOŻE BYĆ NARUSZENIE, LUB PRÓBA OMINIĘCIA PRAWA)
 
pomocnik_wr napisał:
Panie Sprinter - niestety realia likwidacji szkód komunikacyjnych na podstawie kosztorysu z TU są wlasnie takie, jak opisałam. Czyli amortyzacja od części oryginalnych wcale wczesniej nie uszkodzonych (choć jeżeli tak to dodatkowa amortyzacja), z tytułu tzw. wieku pojazdu. Więc TU wcale nie musi po dobroci pokrywać kosztu nowej części (bo ileż osób poszkodowanych odda sprawę do sądu? przeważająca większość to osoby naprawiające samochód w warsztatach sieci naprawczej lub aso). Co innego przy naprawie i rozliczaniu szkody "na faktury". Ale o tym pisalam powyżej.

Wystarczy Sprinter. :D
Realia - tak. Natomiast nijak to się ma do stosowania prawa. Bo to jest w swojej wymowie jednoznaczne. TU bazują na fakcie, iż tylko ułamkowi procenta poszkodowanych chce się dochodzić swoich praw przed sądem. Piszę tak, bo to forum przetrwa chyba trochę dłużej niż nieświadomość ludzi co do ich praw.
Zresztą niektórzy producenci samochodów do dzisiaj przechowują matryce do tłoczenia oblachowania modeli już zabytkowych. I gdyby (teoretyzując) wypadkowi uległ taki zabytek z oryginalnymi blachami (niechby 60-letni) To amortyzacja musiałaby wynieść chyba 99%. Tymczasem wyprodukowanie 1 (jednego) oryginału byłoby 5-10 razy droższe niż współczesnej "nówki". Jak tutaj się ma stosowanie art. 355 §1 kc do tej praktyki TU? To czyste bezprawie. I stąd moje wywody.
 
Powrót
Góra