M
Marcin5526
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2019
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Sytuacja w dużym skrócie - wjechałem w nocy w niezabezpieczoną/nieoznaczoną wyrwę w drodze, obok której ma miejsce budowa i uszkodziłem samochód. Na miejscu była policja (15 minut wcześniej miało tam miejsce identyczne zdarzenie...), spisali wszystko, porobili zdjęcia.
Następnego dnia skontaktowałem się z kierownikiem budowy, temat wzięli na siebie - miało być zaasfaltowane tego dnia ale ktoś zawalił i została dziura. Dostałem od niego numer polisy OC Firmy i teraz zaczęła się zabawa:
Zdarzenie miało miejsce 12 Października, w ubezpieczalni temat ruszył 15 Października.
Do dnia dzisiejszego Firma nie dostarczyła ubezpieczycielowi odpowiednich dokumentów, po moich telefonach, ponagleniach coś podobno wysłali ale likwidator stwierdził że źle i muszą poprawić - leci kolejny tydzień...
Jestem przekonany że doprowadzę tą sprawę do końca ale nasuwa mi się pytanie czy przysługuje mi jakaś rekompensata za czas w jakim nie mogę używać pojazdu w tej sytuacji ? Nie ukrywam że jest to dla mnie uciążliwe, a zwłoka wynika tylko z niekompetencji i zapominalstwa ludzi w firmie budowlanej - policja przekazała ubezpieczycielowi wszystko w ciągu 3 dni.
Czyli na okrągło licząc mamy już około 60 dni gdzie auto stoi. Czy jest jakaś droga uzyskania rekompensaty za ten czas ?
Sytuacja w dużym skrócie - wjechałem w nocy w niezabezpieczoną/nieoznaczoną wyrwę w drodze, obok której ma miejsce budowa i uszkodziłem samochód. Na miejscu była policja (15 minut wcześniej miało tam miejsce identyczne zdarzenie...), spisali wszystko, porobili zdjęcia.
Następnego dnia skontaktowałem się z kierownikiem budowy, temat wzięli na siebie - miało być zaasfaltowane tego dnia ale ktoś zawalił i została dziura. Dostałem od niego numer polisy OC Firmy i teraz zaczęła się zabawa:
Zdarzenie miało miejsce 12 Października, w ubezpieczalni temat ruszył 15 Października.
Do dnia dzisiejszego Firma nie dostarczyła ubezpieczycielowi odpowiednich dokumentów, po moich telefonach, ponagleniach coś podobno wysłali ale likwidator stwierdził że źle i muszą poprawić - leci kolejny tydzień...
Jestem przekonany że doprowadzę tą sprawę do końca ale nasuwa mi się pytanie czy przysługuje mi jakaś rekompensata za czas w jakim nie mogę używać pojazdu w tej sytuacji ? Nie ukrywam że jest to dla mnie uciążliwe, a zwłoka wynika tylko z niekompetencji i zapominalstwa ludzi w firmie budowlanej - policja przekazała ubezpieczycielowi wszystko w ciągu 3 dni.
Czyli na okrągło licząc mamy już około 60 dni gdzie auto stoi. Czy jest jakaś droga uzyskania rekompensaty za ten czas ?