M
Maszaal
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam. Miesiac temu w terminie 04.08-08.08 wraz ze znajomymi wynajęliśmy domek letniskowy. Wcześniej zrobiłem przelew z zaliczką dla wlascicielki. Po przyjezdzie na miejsce kobieta wziela od nas pieniadze za caly pobyt i tyle ją widzielismy. Nie chciala zadnych naszych danych, nie prosila o czyjkolwiek dowód osobisty. Domyslam sie ze nie zakwaterowala nas co raczej wiąże sie z nie legalnym interesem. Podczas pobytu spowodowalismy w domku wiele szkod. Na koniec zostawilismy jej klucze i wrocilismy do domow. Kobieta wycenila szkody na 680zl. zaraz po wyjezdzie dostalem od niej smsa z wyszczegolnieniem oplat za wszystkie zniszczenia, numer jej konta na ktory mam przelac pieniadze oraz napisala ze daje nam tydzien czasu na przelanie tej kwoty. w przeciwnym wypadku zalozy sprawe sadowa. Pieniedzy nie przelalem i kilka dni temu dostalem od niej list zatytułowany "wezwanie do zaplaty" gdzie rowniez wyszczegolnila wszystkie oplaty za szkody, podala numer konta oraz napisala ze czeka na przelew tydzien a w przeciwnym wypadku skieruje tą sprawe do odpowiednich organow.
Moje pytanie brzmi co ta kobieta moze zrobic nie majac zadnego potwierdzenia ze tam bylismy ? co prawda widzieli nas sasiedzi ale gdyby byli swiadkami to czy jest to wystarczajacy dowod na to ze tam bylismy ? jakie moga byc konsekwencje przegranej przezemnie takiej sprawy sadowej ?
Prosilbym o jak najszybsza odpowiedz. Pozdrawiam
Moje pytanie brzmi co ta kobieta moze zrobic nie majac zadnego potwierdzenia ze tam bylismy ? co prawda widzieli nas sasiedzi ale gdyby byli swiadkami to czy jest to wystarczajacy dowod na to ze tam bylismy ? jakie moga byc konsekwencje przegranej przezemnie takiej sprawy sadowej ?
Prosilbym o jak najszybsza odpowiedz. Pozdrawiam