Szkoła podstawowa

  • Autor wątku Autor wątku Stanio96
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Stanio96

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2015
Odpowiedzi
2
Witam :D

Moja siostra uczy się w szkole podstawowe w klasie 6.
No i jakiś czas temu nauczyciele ''wprowadzili'' taką zasadę,że muszą mieć swoich uczniów w znajomych na portalu społecznościowym (facebook)

I od jakiegoś czasu straszą uczniów,że będą kontrolować,przeglądać ich profile a jeżeli znajdą coś nieodpowiedniego to wpisują zachowanie naganne i wzywają rodziców a w najgorszym wypadku uczeń może zostać wydalony ze szkoły.

No i stąd moje pytanie...

Czy szkoła,ogólnie jako instytucja ma prawo robić coś takiego,kontrolować swoich uczniów w internecie?

Aczkolwiek moja siostra boi się cokolwiek udostępnić,napisać bo nie chce mieć problemów w szkole...


Bardzo proszę o poradę.
 
Nauczyciel może poprosić uczniów by dodali go do znajomych, a uczeń może tą prośbę spełnić. Ale nauczyciel nie może wyciągać żadnych negatwnych konsekwencji jeśli uczeń tego nie zrobi.
 
Pod względem prawa , nie ma takiej możliwości. Jednak według mojej subiektywnej opinii jest to dobry pomysł.
 
Gathon napisał:
Jednak według mojej subiektywnej opinii jest to dobry pomysł.

I co dalej? Obowiązkowe pokazywanie pamiętnika? Obecność nauczyciela przy spowiedzi? A może umożliwienie nauczycielowi przeszukania pokoju ucznia?
 
Nie przechodźmy ze skrajności w skrajność. Jeśli nauczyciel nic nie będzie wypisywać ,to w tym wieku taka kontrola jest w moim mniemaniu dopuszczalna.
 
Jest to klasyczne naruszenie prywatności gwarantowanego konstytucją. Nauczycielowi nic do tego czy jego uczeń gra w famę, wrzuca głupie filmiki albo komentuje różne rzeczy. Od kontrolowania tego ile czasu dziecko spędza przed komputerem i co tam robi jest rodzic, a nie nauczyciel.
Dodam jeszcze, że w czasach gdy ja chodziłem do podstawówki nie było portali społecznościowych i nikt z nas nie miał dostępu do internetu, który dopiero w PL raczkował, co nie zmienia faktu że niczym się od dzisiejszych 12 latków nie różniliśmy. Też niewybrednie komentowaliśmy poszczególnych nauczycieli czy kolegów z klasy, też były przypadki gdy ktoś był gnębioną "czarną owcą" i inne patologie, których z perspektywy czasu należy wstydzić. Dziś teoria jest taka, że całe zło wśród młodzieży to internet i gimnazja, a prawda jest taka, że po prostu więcej się o tym złu słyszy, bo to chwytliwe tematy dla mediów.
 
Zacznijmy od tego ze w 6 klasie sa glownie 12 latkowie ktorzy wedlug regulaminu facebooka nie maja prawa posiadac konto.
 
Może jeszcze jeszcze niech nauczyciele rutynowo przeglądają uczniom zawartość telefonów, tabletów i komputerów? Nauczyciel nie jest prawnym opiekunem dziecka. Moim zdaniem jest to absolutnie niedopuszczalne naruszenie prywatności. Gdybym, jako rodzic, dowiedział się o czymś takim, zawiadomiłbym kuratorium.
 
A jednak ... pomysłowość nauczycieli jeszcze potrafi mnie czasami zaskoczyć....
 
Powrót
Góra