Szkoła policealna- frekwencja i inne problemy

  • Autor wątku Autor wątku emmes
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

emmes

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2017
Odpowiedzi
1
Witam. Zacznę może od tego, że pod koniec sierpnia zapisałam się do rocznej szkoły policealnej na kierunek wizaż, płatny co miesiąc 119 zł. Byłam tylko na pierwszym spotkaniu organizacyjnym i na nim dowiedziałam się, że pierwsze zajęcia odbędą się 23 września. Jednak jakoś chyba dzień przed 22, na stronie szkoły było napisane, że nastąpiła zmiana planów i zajęcia jednak będą 30.09 i 01.10. Zanim jednak nadszedł 30 września, udałam się 26 września do szkoły, żeby spytać się o dokładny plan zajęć i o to, kiedy otrzymam legitymację, bo moja aktualna(skończyłam klasę maturalną w tym roku) kończy ważność 30 września.

I czego się dowiedziałam- że kierunek się jednak nie otworzył, a umowa została rozwiązana. Moje wszystkie dokumenty były już tam na miejscu więc stwierdziłam, że skoro już tam jestem, to przepiszę się na bezpłatny kierunek rachunkowość i tak zrobiłam. W umowie faktycznie było, że czesne wynoszą 0 zł ALE pod warunkiem, że frekwencja wynosi min. 50%, w innym wypadku należy płacić 200 zł miesięcznie. Dodam, że zajęcia na tym kierunku mają odbywać się w trybie zaocznym, w weekendy, co 2 tygodnie.

No i tak, dowiedziałam się, że pierwsze zajęcia już się odbyły, dokładnie 23 i 24 września, czyli przed tym, zanim dowiedziałam się że mój kierunek się nie otworzy i zanim podpisałam nową umowę. Także nie miałam prawa uczestniczyć na tamtych zajęciach. I zajęcia mają teoretycznie odbywać się co 2 tygodnie, czyli jak jest w planie- 7, 8 i 21, 22 października. Tymczasem dzisiaj wchodzę na stronę i co widzę- wpis, z dzisiejszą datą, że zajęcia odbywają się jutro i pojutrze, jak się okazało, "bo tak pasuje nauczycielom". I nie mam nawet możliwości, żeby na nie pójść, bo mam już ustalony grafik w pracy i nie mogę go zmienić dzień przed. Tak samo teraz nie mam pewności, czy następne zajęcia będą w końcu 7 czy 14.

Ale do czego zmierzam? Do tego, że wyjdzie na to, że nie będę na ani jednych zajęciach we wrześniu i boję się o to, że będę musiała zapłacić przez to 200 zł. Co gorsze, na umowie jest data zawarcia, na którą początkowo nie zwróciłam uwagi, dopiero teraz i widnieje na niej 19.09.2017 czyli teoretycznie dzień, zanim rozpoczęły się pierwsze zajęcia z rachunkowości i dzień, w którym nawet jeszcze nie wiedziałam, że mój kierunek się jednak nie otworzył. Nawet mam w historii telefonu zapisany numer szkoły, bo dzwoniła do mnie 25.09(nie odebrałam, bo nie mogłam), jak się później dowiedziałam, z informacją że mojego kierunku nie będzie.

I teraz moje pytania:

1. Czy szkoła może mnie zmusić do zapłaty tych 200zł?

2. Czy istnieje jakieś prawo, w którym jest napisane, że uczeń/słuchacz powinien znać swój plan z jakimś wyprzedzeniem, np. tygodniowym?

3. Czy jeżeli tracę ważność legitymacji 30.09. i jestem zapisana do szkoły, w której zajęcia zaczynają się właśnie od września, to czy szkoła nie jest zobowiązana do wydania nowej legitymacji ,właśnie do 30 września? Bo jeszcze jej nie otrzymałam i mam ją dostać dopiero 02.10.

Byłabym bardzo wdzięczna za jakąkolwiek udzieloną odpowiedź :( Jeżeli nie dostanę jutro planu na październik, to będę chciała odstąpić od umowy, bo muszę mieć ułożony grafik w pracy, a jest już koniec miesiąca. Najgorsze jest to, że w umowie jest napisane, ze jest 3 miesięczny okres wypowiedzenia, prze który muszę normalnie mieć 50% frekwencji, więc nie mogę się nawet przenieść przez ten czas do innej szkoły. Nie brałam pod uwagę po prostu tego, że mogą wyniknąć takie problemy :(
 
Tak pewnie będziesz musiała zapłacic ja miałam ten sam problem ze szkołą go work w Bydgoszczy
podpisałam umowe po czym w lipcu złozyłam rezygnacje i niestety obciązyli mnie kosztami za wrzesień i pażdziernik ( brak obecności na zajęciach )Jak mogłam uczestniczyc w zajeciach skoro w lipcu zrezygnowałam jedno wyklucza drugie
Ale ostatecznie musisz PŁACIĆ!!!!
 
Powrót
Góra