Szkoła

  • Autor wątku Autor wątku Omek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

Omek

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
3
Chodzę do LO. Pewna osoba ciągle mnie zaczepia i niechcąc zostałem doprowadzony do bójki na lekcji gdy nauczycielka wyszła. Gdy weszła zobaczyła nas, dostaliśmy po nagannej. We dwójkę mamy po 16 lat.

Czy dyrektor może wyrzucić każdego ze szkoły, albo jakie muszą być tego powody?

Co grozi osobie niepełnoletniej która stosuje przemoc fizyczną, czyli wyzywa i naśmiewa się, i wysuwa groźby? Może ponieść jakieś konsekwencje?
 
Witam, ucznia, który nie ukończył lat 18 nie mozna usunąc ze szkoły; jeżeli jest to szkoła państwowa - w prywatnych sa paragrafy na usunięcie uczniów poniżej tego wieku. Szykanowanie innego ucznia, wyśmiewanie go itp. to widome oznaki stosowania mobbingu. W statucie szkoły powinien być zapis uniemozliwiający stosowanie takich praktyk (i wówczas mobber może być - o ile jest taki zapis- przeniesiony do innej klasy lub nawet szkoły). Najlepiej zwróć się z tym problemem do pedagoga lub psychologa szkolnego. I wiedz, że prawo jest po Twojej stronie - osoby mobbowanej, nie mobbera. A na przyszłość: nie dawaj się sprowokować. Ten drugi tylko na to czeka. Dobrze by bylo, gdybyś miał w klasie jakąś zaufana osobę, która w razie czego potwierdzi twoja wersję. Powodzenia! :)
 
zawsze można złozyć zawiadomienie do Sądu Rodzinnego.... ewentualnie na Policję...
 
Ale i tak gratuluje Ci pomyslu, zeby odwiedzic takie fora i poprosic o radę. Z czasow mojego dziecisntwa nie bylo internetu i dzieci nie byly az tak swiadome swoich praw, jesli w ogole ktos o nich napominał.
 
Dzięki, ale załóżmy że chcę iść do sądu lub na policję, to muszę iść z rodzicem?
 
tak -ponieważ jesteś nieletni - rodzic musi złożyć zawiadomienie a ty zostaniesz przesłuchany w charakterze świadka...
 
Nie wiem czy to przez Giertycha, czy poprostu tyle się zmieniło w liceach - ale w moich czasach Policje czy sądy za bójkę w szkole były nie do pomyślenia. To samo tyczy się przeniesienia do innej placówki (a nie wyrzucenia). Wzywa się poprostu rodziców, rozmowy z pedagogiem, nagana etc. Szkoły starają sie załatwiać takie sprawy we własnym zakresie, więc nie wiem skąd te czarne scenariusze. Radze Omek przejrzyj też regulamin szkoły.
 
Pevex, Colder :what: - kolejne osoby, które mają wyobrażenie o szkole z czasów, gdy uczyła Stasia Bzowska ("Siłaczka" u Żeromskiego) Żyjemy proszę państwa w dobie tzw. społeczeństwa obywatelskiego, gdzie świadomość przysługujących praw jest coraz większa. I będziecie się musieli z tym pogodzić :) Omek, policja i sąd to ostateczność - ile jest szkół w Twoim mieście? No i napiszmy sobie to wyraźnie: to nie jest tylko Twój problem, ale i klasy, i wychowawcy, i dyrekcji i pedagoga. I na tej płaszczyźnie najlepiej by go bylo rozwiązać. Wojskowa "fala" trafiła najpierw do gimnazjów, a teraz to szkół średnich. Smutne :( Szkoda, że dorosli maja takie małe pojęcie o tym, co czasem przezywaja ich dzieci :(
 
Powrót
Góra