Szkoła

  • Autor wątku Autor wątku Junior-98
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Junior-98

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
3
Witam, mam 17 lat (18 w czerwcu) Chodzę do Liceum ogólnokształcącego. Mam takie pytanie, ponieważ mam problem z kolanem choruje na chondromalacje (wykryta dopiero na tych wakacjach) i przez to nie chodziłem na początku roku szkolnego (a także w trakcie) do szkoły, jeździłem do klinik, lekarzy, szpitali itd. Lecz jeśli mogłem to chodziłem do szkoły, i uczyłem się normalnie. Zaczęło mi się pogarszac i zaczęły dochodzić dodatkowe choroby i problemy. Odpadł mi kawałek kości od kolana, musiałem być operowany. Operacje miałem niedawno ponad tydzień temu. Po operacji niestety nie mogę się jeszcze normalnie poruszać, dlatego siedzę w domu. Dzisiaj zostałem poinformowany że wychowawca klasy będzie wysyłał pismo do sądu w mojej sprawie za nie chodzenie do szkoły. Nie jest to pierwszy raz kiedy tak mówi. Musi tak postąpić, czy po prostu robi to z własnej woli? I jeśli doszło by do takiej sprawy jakie szanse są że szkoła wygra sprawę? Proszę o odpowiedź.
 
Junior-98 napisał:
Dzisiaj zostałem poinformowany że wychowawca klasy będzie wysyłał pismo do sądu w mojej sprawie za nie chodzenie do szkoły.
Dziwne. Wychowawca nie wie, że chorujesz ? Nie informowałeś szkoły o problemach ?
Czy też może jest tak, że poza szkołą funkcjonujesz w miarę normalnie tj. koledzy, spacery, kino, puby itp. ?
 
Nie wygra sprawy, jeśli udowodnisz powód nieobecności. W przypadku lekarzy, klinik i operacji raczej nie będzie problemu.

Dodałeś wątek w złym dziale.
 
james_hetfield napisał:
Nie wygra sprawy, jeśli udowodnisz powód nieobecności.
Zgadza się, jednak autor wątku nie uniknie powtarzania klasy jeżeli oceny będą ... wiesz jakie.
 
ZbigTan napisał:
Dziwne. Wychowawca nie wie, że chorujesz ? Nie informowałeś szkoły o problemach ?
Czy też może jest tak, że poza szkołą funkcjonujesz w miarę normalnie tj. koledzy, spacery, kino, puby itp. ?

Właśnie że informowałem dyrektora szkoły, wychowawce, jak i znajomych z klasy.
Siedzę w domu cały czas, chyba że ktoś ze znajomych przyjedzie do mnie.

ZbigTan napisał:
Zgadza się, jednak autor wątku nie uniknie powtarzania klasy jeżeli oceny będą ... wiesz jakie.

Tak wiem, już mam problemy z ocenami właśnie za frekwencję.

PS. Przepraszam za zły dział. Proszę o przeniesienie.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Junior-98 napisał:
Tak wiem, już mam problemy z ocenami właśnie za frekwencję.
Coś tu nie gra. Negatywna ocena za frekwencję byłaby w przypadku godzin nieusprawiedliwionych.
 
Jeżeli nie ma 51% frekwencji, to nie będzie klasyfikowany w ogóle, więc nie uda Ci się zaliczyć roku.
 
W tej sytuacji dobrym rozwiązaniem byłoby nauczanie indywidualne z uwagi na stan zdrowia znacznie utrudniający uczęszczanie do szkoły. Należy udać się do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej (właściwej dla szkoły, do której uczęszczasz) i złożyć wniosek o wydanie orzeczenia o potrzebie indywidualnego nauczania, do wniosku należy dołączyć zaświadczenie lekarskie, w którym lekarz określa czas, na jaki orzeczenie ma być wydane. Dziwne, że nikt w szkole tego nie zaproponował.
 
Prosiłem o nauczanie indywidualne już na samym początku roku szkolnego, lecz w szkole stwierdzili że skoro mogę chodzić do szkoły, to indywidualne nauczanie nie jest mi potrzebne... Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie szkoły, jeśli teraz gdy brakuje mi 4 miesiące do ukończenia 18 roku życia (29 czerwiec) rzuciłbym szkołę, wybrał papiery i przestał chodzić, będzie mnie czekać za to odpowiedzialność karna? Czy zanim oni dojdą do tego wszystkiego pozakładają sprawy itd to będzie po wszystkim, i skończę juz 18 lat?
 
Powrót
Góra