Szkoła

  • Autor wątku Autor wątku Bananowa99
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Bananowa99

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2017
Odpowiedzi
3
Witam,
mam problem, ponieważ moja wychowawczyni (gdy jestem nieobecna) mówi uczniom o moich nieobecnosciach. Czy moze to robic? Czy moze rowniez nas nie zwolnic z lekcji gdy zle sie czujemy?
Bardzo prosze o pomoc i poparcie to jakims art.
Dziękuję.
 
A to inni nie widzą, że Cię nie ma?
 
Sam fakt że gimnazjalistka powie że źle się czuje nie pozwala na zwolnienie jej z lekcji. Nauczyciel za was odpowiada, jakby was wypuscił ze szkoly a wam coś sie stało to on za to odpowiada. nauczyciel może was zwolnić z lekcji mając na piśmie prośbę rodzica, lub rodzic może cie zabrać ze szkoły.
 
Chodzę do Liceum i jestem pełnoletnia, odpowiadam za siebie. Ponadto posiadam zgodę rodziców, że mogę samą wychodzić ze szkoły.

Wiedzą, ale moim zdaniem nie ma prawa wyliczać przy klasie ile mnie nie ma i się żalić.
 
Mówienie na forum klasy że osoba X opuściła ileś tam dni czy godzin nie jest zabronione. Nie narusza to Twoich dóbr osobistych, nie są ujawniane żadne dane które byłyby prawnie chronione itp.
Swoją drogą Twoja postawa mnie nieco dziwi. Z jednej strony czujesz się na tyle dorosła by opuszczać szkołę, a z drugiej dziwisz się że taka postawa może nieść za sobą jakieś konsekwencje.
 
gringo9 napisał:
Mówienie na forum klasy że osoba X opuściła ileś tam dni czy godzin nie jest zabronione. Nie narusza to Twoich dóbr osobistych, nie są ujawniane żadne dane które byłyby prawnie chronione itp.
Swoją drogą Twoja postawa mnie nieco dziwi. Z jednej strony czujesz się na tyle dorosła by opuszczać szkołę, a z drugiej dziwisz się że taka postawa może nieść za sobą jakieś konsekwencje.


Ok, rozumiem że przytaczanie na lekcji powodów nieobecności i bezczelne kpienie z tego jest wobec mojej klasy ok?
Ja uważam, że nie ma prawa mówić takich rzeczy gdy mnie nie ma, ale cóż. Sama sobie z tym poradzę.
Liczyłam na poważną odpowiedź, ale chyba tutaj takiej nie dostanę.
 
Pomijajac, że to nie jest w porządku wobec Ciebie to prawnie nie ma sensu podciągnąć to pod kodeks karny. Cóż z tego, że podam Ci artykuły skoro nie będą miały zastosowania w Twoim przypadku.
 
No to jak liczysz na poważne odpowiedzi to do dzieła !
Napisałaś "Ja uważam, że nie ma prawa mówić takich rzeczy gdy mnie nie ma, ale cóż. Sama sobie z tym poradzę."
Podaj podstawę prawną że nie ma prawa ?
 
Powrót
Góra