Szukam Eksperta w dziedzinie prawa autorskiego

  • Autor wątku Autor wątku pawel1975
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pawel1975

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
5
Poszukuje kogos kto ma praktyczną wiedzę z zakresu prawa autorskiego, konktretnie kogoś kto może wypowiedziec sie w sprawie z art 278 par.2 Wiem ze jest tu sporo osób którzy moga pomóc jednak nie zawsze ich opinie są trafione - być może ktoś zna luki prawne z dziedziny która mnie interesuje.
 
Chcesz pomocy na forum - opisz swój problem.
 
pawel1975 napisał:
być może ktoś zna luki prawne z dziedziny która mnie interesuje.
??? - być może - ale wygląda na to, że potrzebujesz na miejscu dobrego prawnika... bo my tu w ogólności nie pomagamy w naruszaniu prawa...
 
Rok 2003 policja zabezpiecza mój komputer po wczesniejszym przeszukaniu mieszkania.
Kilka miesiecy pozniej komputer zostaje mi zwrócony ( ekspertyza nie potwierdziła ze 100 procentową pewnością że zainstalowany program jest piracki - chodzi o windows xp i office ). Sledztwo zostaje umorzone. W roku 2007 zostaje wezwany na prokurature gdzie zostaje mi przedstawiony zarzut z art 278 par.2 ( szkoda to 6000 zł ) . Przyznałem sie do winy. W trakcie trwania postepowania prokurator wzywa mojego brata ( widnial on jako osoba dla ktorej program zostal zarejestrowany). Brat przebywa za granica i nie odbiera wezwań. W roku 2009 zostaję ponownie wezwany na prokuraturę gdzie przedstawia mi się ten sam zarzut jednak zmienia sie wysokośc szkody. Biegły wycenił programy na 2500 . Ponownie przyznaje sie do winy i wyrazam chec dobrowolnego poddanie sie karze. Podczas nast wizyty proponuje mi sie wyrok w zawieszeniu i grzywne - odmawiam i zmieniam swoje stanowisko - nie przyznaje sie do winy. Prokurator przeslal juz akt oskarzenia do sadu - czekam na odpis aktu oraz przygotowuję sie zeby na niego odpowiedzieć. Jaka linie obrony przyjąć ?
 
Na studiach prawniczych uczy sie studentów korzystania z luk prawnych. Wykładowcy nie wskazują im samych luk jednak uczą jak je odnajdywać i z nich korzystać. Na tym między innymi ppolega praca adwokata. Może moglibyśmy podyskutowac na ten temat ale naprawdę chyba nie ma sensu.
 
No nie wiem czy ktoś w tej sytuacji zdoła Ci cokolwiek pomóc.
Po pierwsze: żeby wziąć się za wyszukiwanie luk, to trzeba znać najdrobniejsze szczegóły sprawy - także, tak jak pisał _chris_, wynajmij dobrego prawnika na miejscu, a nie szukaj na forum.
Po drugie: to trochę nie ten kraj, żeby luki w prawie automatycznie coś ci dawały. Na dobrą sprawę cały 278 par.2 KK to jedna wielka luka, począwszy od złego sformułowania przepisu, a skończywszy na jeszcze gorszej jego interpretacji. Nie przeszkadza to jednak naszym sądom na wydawanie na jego podstawie wyroków.
 
Dziękuje za odpowiedź. Poczekam mimo wszystko jeszcze na inne opinie.
 
pawel1975 napisał:
Na studiach prawniczych uczy sie studentów korzystania z luk prawnych. Wykładowcy nie wskazują im samych luk jednak uczą jak je odnajdywać i z nich korzystać.

Yyyyyyyyy pierwszy raz czytam taką opinię. Różne rzeczy o studiach prawniczych słyszałem, ale takiej nie. Toż w Polsce czystej teorii się uczy, a nie szukania jakichś tam luk (cokolwiek by to miało znaczyć). Zbyt dużo amerykanskich filmów się naoglądałeś.

pawel1975 napisał:
Na tym między innymi ppolega praca adwokata. Może moglibyśmy podyskutowac na ten temat ale naprawdę chyba nie ma sensu.

Praca adwokata nie polega na szukaniu luk, to na 100%. Podyskutować można, oczywiście, jednakże o czym? Toż każde rozwiązanie sprawy, prowadzenie jej, zgłaszanie wniosków dowodowych zależy od indywidualnego przypadku. To stan faktyczny determinuje możliwe rozwiązania w toku procesu. Możemy podyskutować, ale problem polega na tym, że aby się dało rozmawiać prawnik musi znać wszelkie szczegóły, calutki stan faktyczny sprawy, mieć przed oczami akta sprawy. W innym przypadku tzw. "szukanie luk" to jakaś mżonka z Ally McBeal albo z innego pseudoprawniczego filmiku.
 
pawel1975 napisał:
Dziękuje za odpowiedź. Poczekam mimo wszystko jeszcze na inne opinie.
Jak chcesz sam pogrzebać w swojej sprawie, to polecam lekturę następującego wyroku Sądu Najwyższego:
http://prawo.money.pl/orzecznictwo/...cywilna,ic,iii,ck,588,04,6555,orzeczenie.html

Jest to wyrok w nieco innej sprawie (art. z ustawy o prawie autorskim), co jednak ważne, piętnuje on bzdurę, jaką jest uznawanie za korzyść majątkową zaoszczędzonego wydatku.
Na takiej właśnie bzdurnej interpretacji opiera się większość wyroków z Art. 278. § 2. KK - uznaje się, iż skoro ktoś nie kupił Windowsa, to uzyskał korzyść majątkową, gdyż nie wydał na niego pieniędzy, więc zostały mu w kieszeni - brzmi to osobliwie, ale tak właśnie u nas w sądach jest.

Oczywiście nie ma u nas precedensu, więc ten wyrok nie jest pod żadnym względem wiążący w innych sprawach.
 
Ok Dzieki Ripper za poważne podejście do sprawy. Jesli chodzi o pozostałe wpisy odnośnie korzystania z luk to podtrzymuje to co napisałem. Na jednym z wykładów przedmiotu o nazwie prawoznawstwo - pamiętam to bardzo dobrze - wykładowca z tytułem doktora podjął właśnie ten temat. Dr nauk prawnych oznajmił nam, iż podczas 5 letnich studiów, nie będą nam wskazywane konktretne luki z poszczególnych dziedzin prawa jednak zostanie nam porzekazana wiedza jak te luki odnajdywać i je stosować. Może brzmi to kontrowersyjnie ale uważam że nie ma w tym nic złego. Pamietacie sprawę przepisu ministra Kołodki odnośnie darowizn ? Oczywiście że przepis ten naraził Państwo na wielomilaiardowe straty - czy ten kto znalazł w przepisie lukę i z niej skorzystał zachowal się nieetycznie ? wręcz przeciwnie, dzięki takim wpadkom prawo staje się doskonalsze. Jeśli chodzi o prace adwokata przy konktretnej sprawie to składa sie ona z wielu etapów - od samej subsupcji do nawet skorzystania z luki.
 
Powrót
Góra