H
hubczaka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2011
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry,
Mam następujący problem i bardzo skomplikowany... Dotyczy kredytu gotówkowego :-/
Opowiem w skrócie-w roku 2006, w czerwcu wziąłem kredyt 3000zł w PKO. Początkiem lipca tego samego roku, spłaciłem pierwszą ratę. A 17 lipca 2006r zostałem aresztowany i aż do 8maja 2008roku byłem w areszcie śledczym (nie odsiadywałem wyroku) bez dania mi wyroku. Został mi uchylony areszt śledczy i do dnia dzisiejszego czekam na zakończenie sprawy.
Po wyjściu z aresztu mój kredyt sięgał już sumy około 5000 zł z odsetkami :-/ Podjąłem od razu pracę i w banku zobowiązałem się spłacać 300zł miesięcznie ale jak po 4miesiącach spłat moje zadłużenie w systemie spadło raptem do 4500zł!!! To człowieka szlak mógł trafić i zaprzestałem dalszych spłat. Sprawa trafiła do sądu zaocznie bez powiadamiania mnie. Obecnie mam zajęcie komornicze który zajął mi pobory od prawie roku i co najciekawsze moje zadłużenie na dzień dzisiejszy wynosi już prawie 7.000zł! J
POMÓŻCIE bo do usran... śmierci nie wyjdę z tych długów :-/ Jeszcze na moje szczęście jestem na chorobowym ze złamaną i odrutowaną nogą i ZUS wypłaca mi aż 611zł miesięcznie-ZA CO ŻYĆ!?
I w tej sprawie mam wielką prośbę o pomoc... bo doszły mnie słuchy że jak kogoś Sąd na wniosek prokuratury wsadza do aresztu śledczego bez wyroku skazującego, to w bankach powinno być wszystko wstrzymywane do czasu mojego powrotu, bądź wyroku abym spłacał dług w zakładzie karnym. Zgodzę się że wziąłem kredyt i musiałem spłacać 3000zł z odsetkami i mam chęć nawet spłacenia pierwotnej całości ale jeszcze aż 7000zł gdzie już z przynajmniej 2000zł spłaciłem? Nie widzi się chyba nikomu żeby w takiej sytuacji z 3000zł spłacać z 9000zł i nie wiadomo ile jeszcze, bo odsetki karne nadal rosną
Do kogo mogę się udać?
DZIĘKUJĘ ZA WSZELKĄ POMOC! I PODPOWIEDŹ!
Pozdrawiam
Mam następujący problem i bardzo skomplikowany... Dotyczy kredytu gotówkowego :-/
Opowiem w skrócie-w roku 2006, w czerwcu wziąłem kredyt 3000zł w PKO. Początkiem lipca tego samego roku, spłaciłem pierwszą ratę. A 17 lipca 2006r zostałem aresztowany i aż do 8maja 2008roku byłem w areszcie śledczym (nie odsiadywałem wyroku) bez dania mi wyroku. Został mi uchylony areszt śledczy i do dnia dzisiejszego czekam na zakończenie sprawy.
Po wyjściu z aresztu mój kredyt sięgał już sumy około 5000 zł z odsetkami :-/ Podjąłem od razu pracę i w banku zobowiązałem się spłacać 300zł miesięcznie ale jak po 4miesiącach spłat moje zadłużenie w systemie spadło raptem do 4500zł!!! To człowieka szlak mógł trafić i zaprzestałem dalszych spłat. Sprawa trafiła do sądu zaocznie bez powiadamiania mnie. Obecnie mam zajęcie komornicze który zajął mi pobory od prawie roku i co najciekawsze moje zadłużenie na dzień dzisiejszy wynosi już prawie 7.000zł! J
POMÓŻCIE bo do usran... śmierci nie wyjdę z tych długów :-/ Jeszcze na moje szczęście jestem na chorobowym ze złamaną i odrutowaną nogą i ZUS wypłaca mi aż 611zł miesięcznie-ZA CO ŻYĆ!?
I w tej sprawie mam wielką prośbę o pomoc... bo doszły mnie słuchy że jak kogoś Sąd na wniosek prokuratury wsadza do aresztu śledczego bez wyroku skazującego, to w bankach powinno być wszystko wstrzymywane do czasu mojego powrotu, bądź wyroku abym spłacał dług w zakładzie karnym. Zgodzę się że wziąłem kredyt i musiałem spłacać 3000zł z odsetkami i mam chęć nawet spłacenia pierwotnej całości ale jeszcze aż 7000zł gdzie już z przynajmniej 2000zł spłaciłem? Nie widzi się chyba nikomu żeby w takiej sytuacji z 3000zł spłacać z 9000zł i nie wiadomo ile jeszcze, bo odsetki karne nadal rosną
Do kogo mogę się udać?
DZIĘKUJĘ ZA WSZELKĄ POMOC! I PODPOWIEDŹ!
Pozdrawiam