Tajemnicza marihuana

  • Autor wątku Autor wątku poznaniak2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

poznaniak2

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
13
Witam
Mam problem ktory opisze poniżej.
Pożyczylem od ojca samochod zeby wyjechac soebie z dziewczyna poza miasto. Stalismy w ubocznym miejscu podjewchal radiowoz i policjanci dokonali kontroli auta. Na siedzeniu kierowcy ujawnili ( czyli na moim) woreczek z suszerem roslinnym koloru brunatnego ( raport policjanta ktory dokonywal zatrzymania). Zostalem zatrzymany. Przy badaniu narkotesterem w komendzie pol godziny pozniej to juz nie byla substancja brunatna tylko zielona!!!! Wykazalo ze to marichuana . Ja nie wiedzielm skad to co jest i wogole ale pod wplywem strachu ( w pokoju jak mnie zatrzymano bylo ok 10 policjantow) to sie przyznalem. Noc spedzilem "na dolku" a na przesluchaniu wymyslilem od kogo kupilem, zreszta przesluchjanie bylo dosc dlugie bo nie moglem dojsc do siebie a policjanci nie potrafili mnie uspokoic. Zreszta zapewniano mnie ze nic wielkiego nie bede mial tylko grzywna jak sie przyznam i pojde na ugode z prokuratorem a w dodatku rano juz wyjde i bede mogl spokojbie jechac na konsultacje w sprawie mojej mgr ( ostatni termin ), a tak beda musieli zrobic przeszukanie w domu, ze rodzice sie dowiedza itp i moga mnie zatrzymac na 48 h i nie pojade na konsultacje na uczelnie.
Oczywiscie rewizja w domu i tak byla, rodzice o wszystkim sie dowiedzieli. Jak sie okazalo tajemniczy woreczek to byly taty ziola ktore dostal od jednego z pacjentow gdzie sie leczy ( rak krtani) .
Byla juz 1 rozprawa na ktorej policjantka asystujaca przy zatrzymaniu stwierdzila ze w samochodzie nie bylo zadnych rzeczy z ktorych mozna by zazywac marichuane, nie bylo w srodku samochodu rzadnego dymu ani nie bylo czuc zadnej marichuany.
To by bylo na tyle historii. Co poczac dalej?
Z gory dziekuje za okazala pomoc.
 
A tata zeznał że to jego zioła?
 
Tylko ze sąd może odczytywać wcześniej złozone wyjasnienia - art.391 kpk.
Nadto z art. 233 kk można też odpowiadać za zatajanie prawdy, o ile oczywiscie to zostanie udowodnione.
Racja, że w tych wcześniejszych wyjaśnieniach można było kłamać.

Przepraszam, nie wiem skąd ten post wziął się w tym wątku.
 
[cytat="atmosphere"]A tata zeznał że to jego zioła?[/cytat]

Tak zeznal przed sadem , ze to jego ze to dostal a ja nawet nie wiedzialem ze tam cos takiego jest, oczywiscie odwolalem wszystkie swoje zeznania zlozone na policji twierdzac przed sadem ze nie wiem o co chodzi. zreszta dziewczyan ktora ze mna byla tez potwierdzila ze nie bylo w samochodzie zadnej marichuany i nic o tym nie wie.
 
1. Opis związany z suszem absolutnie mnie nie dziwi. Ten sam susz roślinny (marihuana) opisywany jest zarowno jako susz koloru brunatnego, zielonego, jak i zielono - brunatnego. Nawet biegli w opiniach podają różne koloy - w zależności od tego co widzą. Po prostu dla jednych jest to zielone, dla drugich brunatne, a dla trzecich zielono - brunatne.
2. Przeszukanie przy posiadaniu narkotyków powinno być obligatoryjne, jednakże czasami policjanci chcąc zaoszczędzic dodatkowych przeżyć "klientowi" odstępują od tego. W każdej jednakże sytuacji ostateczna decyzja zależy od ich przełożonego. Jeśli przelożony jest formalistą to...proszę samemu sobie dopowiedzieć resztę.
3. Wpomniał Pan, że podczas przesłuchania wskazal Pan osobę od której kupil narkotyki. Czy wyjaśnienia byly weryfikowane? W tej sytuacji jeśli fałsywie oskarżył Pan inną osobę o popelnienie przestępstwa, to Pan dopuścił się przestępstwa fałszywych oskarżeń.
4. Czy Pański ojciec był przesluchiwany przed Sądem lub jeszcze w toku postępowania przygotowawczego? Co powiedział? Jeśli nie był przesluchiwany w ramach postępowania przygotowawczego, to czemu nie zgłosił się wcześniej do Prokuratury lub na Policję i nie powiedział o wszystkim?
5. Brak przedmiotów z których można by zażyć narkotyk nie powoduje wyłączenia odpowiedzialności za jgo posiadanie. Spotkałem się już z przypadkami kiedy to skręt z marihuany zawijany był zamiast w bibulkę to w gazetę, oraz w papier toaletowy. Ludzka fantazja nie zna granic.
 
tAJEMNICZA Marichuana

Powiedzielm ze goscia spotkalem na podworku miedzy blokami a ze znalismy sie z widzenai wiec zapytalem czy nie moglby my czegos zalatwic. On powiedzial ze tak wiesz poszedl i przyszadl juz z "zakupem" zaplacilem mu 20 zl i sie rozstalismy. Powiedzielm ze nie wiem jak gosc sie nazywa, ze znam tylko ksywe i podalem rysopis i nic wiecej. Nikogo personalnie nie wskazalem bo ni bylo takiej sytuacji. Zreszta policjanci sami zadawli konkretne pytania mowiac nawet ze tutaj im moge powiedziec co chce bo i tak bedzie sledztwo a ja im odpowiadalem. Zadnego sledztwa nie bylo wiec po jakis 2 tyg sprawa juz trafila do prokuratury.
Po wyjsciu z aresztu pojechalem porpzmawiac z prokuratorem i dowiedzialem sie ze nic nie mozna zrobic, ze teraz pozostaje tylko sad. Poszedlem tez do prokuratora naczelnego powiedzialem z w czym rzecz ale zbyl mnie brakiem czasu i ze jest prokurator ktory prowadzi postepowanie i sie tym zajmuje.
Majac juz wezwanie na rozprawe udalem sie z tata do prokuratora naczelnego i ten stwierdzil ze pamieta mnie ale juz tez nic nie moze zrobic bo jest za pozno, ale gdybysmy byli wczesniej to inaczej by bylo postepowanie prowadzone. Odpowiedzialem ze bylem zaraz po wyjsciu z aresztu i dostalem taka informacje ze jest prokurator prowadzaqcy sledztwoi do niego trzeba sie udac.
Nie bylem wzywany do prokuratury na wyjasnienia , ani tata ani w pozniejszym terminie na policje, to co zostalo zebrane prze policje nie zostalo nic zweryfikowane ( nawet to ze to ni bylo moje auto).
Tata juz skladal wyjasnienia przed sadem ze to bylo jego , co to bylo i skad to ma.
A co do kolorow to pilcjant sporzadzil nott sluzb o 21.20( bruntany kolor), na testerze o 21.35 juz byl kolor zielony i ostatnie policjantki asystujacej o 22.20 z kolorem zielonym.Dzieki :)
 
Re: tAJEMNICZA Marichuana

[cytat="poznaniak2"]
A co do kolorow to pilcjant sporzadzil nott sluzb o 21.20( bruntany kolor), na testerze o 21.35 juz byl kolor zielony i ostatnie policjantki asystujacej o 22.20 z kolorem zielonym [/cytat]
Proszę czytać ze zrozumieniem. Powtórzę raz jeszcze: dokładnie ta sama torebka, z dokładniem tym samym suszem może być różnie opisywana przez różnych ludzi. I bynajmniej nie oznacza to że mówią o czymś różnym.
Policjant który to ujawnił stwierdził że jest to torebka z suszem koloru brunatnego.
Policjantka ktora robiła dalsze czynności stwierdziła że jest to susz koloru zielonego (podobno kobiety lepiej rozróżniają barwy :D )
Trzecia osoba stwierdzi że jest to susz koloru brunatno - zielonego.
I każda z tych osób będzie miala rację. Nie ma o co kruszyć kopii.

Co się tyczy składania wyjaśnień, to w Pana obowiązku było udanie się tam gdzie Pana przesluchiwano, i zlożenie uzupełniających wyjaśnień.
Postępowanie które prowadzi Policja i postępowanie które prowadzi Prokuratura to jest jedno i to samo postępowanie. Policjan sprawę prowadzi, Prokurator nadzoruje, ale wszystkie dokumenty które jeden lub drugi stworzy trafiają do tej samej teczki.
Wspomniał Pan że zaraz po zwolnieniu Pana, udal się Pan do Prokuratury aby złozyć uzupelniające wyjaśnienia. Proszę się tylko zastanowić, jak ktokolwiek mógl Pana presłuchac skoro nie znał materiałów sprawy? To w Pana interesie było upominanie sie o przesluchanie. Mógł Pan także wystosowac pismo do Prokuratury lub jednostki Policji prowadzącej postępowanie z prośba o uzupełniające przesłuchanie. W tym pismie mogl Pan podnieść okoliczności na jakie chce Pan zostać przeslu
Nadto twierdzi Pan, że w trakcie postępowania nikt nie przesluchał Pańskiego ojca. A jak mial zostać przesluchany, skoro nie było żadnego dokumentu z którego wynikala by konieczność uzupelniającego przesłuchania Pana.
Co się tyczy dalszego prowadzenia postępowania w kierunku zakupu narkotyków, to informuję Pana iż istnieje instytucja tzw. Wyłączenia materiałów do odrębnego prowadzenia. Jeśli przykładowo danego przestępstwa dokonało trzech sprawców, z czego dwóch zostało ustalonych i „rozliczonych”, to materiały dotyczące trzeciego sprawcy wyłącza się do odrębnego prowadzenia. Anaogicznie wygląda sprawa, jeśli organ procesow w toku postępowania uzyska informację o innym przestępstwie. Wówczas należy wyłączyć materialy dotyczące tgo czynu. Tak wlasnie mogło być w Pańskiej sprawie. I w związku z tym proszę się nie zdziwić, jeśli policjanci będą Pana wzywali na okazania dilerów, aby rozpoznał Pan tego o którym Pan mówił.

A tak już zupełnie na marginesie – jestem bardzo ciekaw zakończenia tej sprawy. Osobiście nie zdziwie się, jeśli Sąd Pana skarże za posiadanie narkotyków, uznając że wersja z tatą jest tylko próbą zrzucenia odpowiedzialności na ciężko chorego czlowieka. Zdecydowanie przeciwko Panu przemawiają dwie okoliczności:
- narkotyki znaleziono w samochodzie którym Pan kierowal, na Pana miejscu. Trudno jest wiec przyjąć że nie widział Pan na czym Pan siedzi,
- pierwotnie zlożone przez Pana wyjaśnienia. Tłumaczenie, że były one zlożone w szoku, że był Pan zdenerwowany etc nic tu nie zmienią, a jedynie wskazują na zmianę przez Pana przyjętej linii obrony.
 
HMM....Jak bylem w tej prokuraturze to nikt mi tez nie powiedzial ze mam napisac jakies pismo :( Zreszta Pani prokurator pamietala sprawe bo poszedlem na ugode z prokuratorem i policjant telefonicznie uzgadnial z nia kare. 3 lata w zawieszeniu na 5 :( troszke duzo wg mnie.
Rozumiem ta "gre kolorow" ale w tym wypadku jest to akurat bardzo istotne :) Rozprawa jest wyznaczona w przyszłym tygodniu. Cos mi jeszcze ewentualnie zostalo w mojej sytuacji ? Skladalem wniosek o adwokata z urzedu i odrzucono:(
 
Jao podejrzany otrzymal Pan pouczenie o prwach i obowiązkach. Tam są wyszczególnione podstawowe uprawnienia i obowiązki podejrzanego. Oprócz tego ma Pan dostęp do internetu - otworzyć kodeks postępowania karnego i poczytać.
Nawet jeśli została Panu zaproponowana jakas kara, to i ta miał Pan dużo czasu na wycofanie się z tej ugody.
Co się zaś tyczy obrońcy z urzędu, to kodeks jednoznacznie wskazuje komu obrońca taki musi zostac przyznany. Oprócz osób którym zarzucono zbrodnię, których stan psychiczny budzi uzasadnione wątpliwości (i kilku jeszcze okoliczności) , obrońce z urzędu przysługuje osobie która wykaże przed sądem że z uwagi na złą sytuację materialną nie jest w stanie wynająć obrońcy. Uzasadnienie takie jednak musi być poparte dowodami np wykazującymi wysokość dochodu. Samo stwierdzenie "ja chcę obrońcę" to zdecydowanie za mało.
Co zaś się tyczy kolorów, to proszę mi powiedzieć jakie to ma znaczenie w tej sytuacji?
PS. Byl Pan uprzednio za coś karany?
 
Tak dostalem pouczenie ale w rozmowie z prokuratorem prowadzacym sledztwo dostalem informacje ze Pani nie moze wycofac sie z ugodu, ze to tylko przed sadem bedzie mozliwe. Wiec nic nie dzialalem i czekalem na rozprawe. Nie bylem karany. Jest w aktach wyciag z rejestru.
Jakie to ma znaczenie? Jesli wlasnie te ziola ktore dostal tata byly brazowe ?? tzn brunatne tak jak to okreslil policjant nr 1 to wydaje mi sie ze jest istotne.
Jest jeszcze sprawa sprostowania protokolu z rozprawy. Jest zle zaprotokolowane gdzie tata to polozyl. Czy to ja powinienem zwrocic sie do sadu o sprostowanie czy tata jako swiadek? Co Pan mysli o tej ugodzie?
Dzieki bardzo za odpowiedzi.
 
[cytat="poznaniak2"] Nie bylem karany. Jest w aktach wyciag z rejestru. [/cytat]
Wyciąg z rejestru to nie wszystko. W aktach mogła się też znaleść notatka, iż prowadzono juz przeciwko Panu jakieś postępowania np związane z anrkotykami.
[cytat:de1qthh7] Jakie to ma znaczenie? Jesli wlasnie te ziola ktore dostal tata byly brazowe ?? tzn brunatne tak jak to okreslil policjant nr 1 to wydaje mi sie ze jest istotne. [/cytat:de1qthh7]
To proszę mi wyjaśnić na czym ta istota ma polegać. Bo naprawdę tego nie rozumiem. Dla mnie wiążący w tej okoliczności byłby protokół użycia narkotestu i ew. opinia z zakresu fizykochemii.
[cytat:de1qthh7] Jest jeszcze sprawa sprostowania protokolu z rozprawy. Jest zle zaprotokolowane gdzie tata to polozyl. Czy to ja powinienem zwrocic sie do sadu o sprostowanie czy tata jako swiadek? [/cytat:de1qthh7]
Wniosek powinien złozyć Pan. Ze sprostowaniem może być mały problem, jeśli Sąd nie zapamiętał takiej różnicy. Wówczas w protokole zostanie odnotowany tylko taki wniosek i tyle.
[cytat:de1qthh7] Co Pan mysli o tej ugodzie? [/cytat:de1qthh7]
Jeśli Pan nie był nigdy wcześniej karany, to uważam że Pan coś źle usłyszał. Ugoda pt. 3 miesiące było by bardziej realne.
Bardzo czesto (przynajmniej u mnie) za pierwszy raz wymierza się akrę 6 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata.
 
W aktach nie ma notatki na temat sledztwa toczonego przeciwko mnie.
Cytat:
To proszę mi wyjaśnić na czym ta istota ma polegać. Bo naprawdę tego nie rozumiem. Dla mnie wiążący w tej okoliczności byłby protokół użycia narkotestu i ew. opinia z zakresu fizykochemii.

Owszem test narkotesterem i zakladu fizykochemii wskazal ze to marichuana tylko chodzi o to ze to nie byla substancja jaka znaleziono w samochodzie. W momecie kiedy policjanci zabezpieczali to nie bylo mnie przy tym. Byc moze doszli do wniosku ze to nie marichuana w ten sposob z koloru brunatnego zrobil sie zielony. Przyznac musze ze boss policji bardzo mnie prywatnie nie lubi i pewnie tez stad to przeszukanie w domu skoro nie musial, ale sluzbista :)
Cytat:
Wniosek powinien złozyć Pan. Ze sprostowaniem może być mały problem, jeśli Sąd nie zapamiętał takiej różnicy. Wówczas w protokole zostanie odnotowany tylko taki wniosek i tyle.

W dniu kiedy byla rozprawa musialem byc w pracy i nie bylo mnie na rozprawie w momecie przesluchiwania swiadkow. Czy nadal moge napisac o sprostowanie protokolu??? Po rozprawie poprosilem o ksero z akt i jak w domu czytalismy to tata stwierdzil ze takk nie powiedziel i jest blad.
Co do kary to jest to formalny wnosek prokuratora w akcie oskarzenia.
 
[cytat="poznaniak2"]
Owszem test narkotesterem i zakladu fizykochemii wskazal ze to marichuana tylko chodzi o to ze to nie byla substancja jaka znaleziono w samochodzie. W momecie kiedy policjanci zabezpieczali to nie bylo mnie przy tym. Byc moze doszli do wniosku ze to nie marichuana w ten sposob z koloru brunatnego zrobil sie zielony. Przyznac musze ze boss policji bardzo mnie prywatnie nie lubi i pewnie tez stad to przeszukanie w domu skoro nie musial, ale sluzbista :)[/cytat] tia... czyli jak rozumiem sugeruje pan ,ze policjanci wspólnie i w porozumieniu żeby doprowadzić do pana skazania podrzucili panu "zioło" czyli de facto popełnili dwa przestępstwa - posiadali marichuanę , a po drugie popełnili przestępstwo z art. 234 &1 KK i 235 &1 KK....ciekawe.....
 
Witam
Cytuje :tia... czyli jak rozumiem sugeruje pan ,ze policjanci wspólnie i w porozumieniu żeby doprowadzić do pana skazania podrzucili panu "zioło" czyli de facto popełnili dwa przestępstwa - posiadali marichuanę , a po drugie popełnili przestępstwo z art. 234 &1 KK i 235 &1 KK....ciekawe....."
Tego to nie wiem bo mnie przy tym nie bylo i nie widzialem tego wiec jednoznacznie nie moge przeciez tego stwierdzic.
Ja nie mialem zadnej marichuany , a jesli to co dostal tata bylo marichuana tego nie wiem. Byc moze tak jesli tak wskazal tester tylko...
Dla mnie kolory sa oczywsite CZARNE TO CZARNE , ZIELONE TO ZIELONE A BRUNATNE TO BRUNATNE. A w Policji nie ???
 
Z tymi kolorami to bywa różnie - sam osobiscie nie rozróżniam odcieni barw. To ponoć przypadłość wielu osób, głównie mężczyzn.

Niewątpliwie na Pana sytuację w dużej mierze rzutuje to, że przyznał się Pan do czynu, wskazał osoby od których kupował etc. Nie wypowiadam się w tym miejscu na temat Pana odpowiedzialności, uważam po prostu że trudno będzie sadowi uwierzyć w to, że najpierw przyznał się Pan do czynu i wskazał kupujących, a następnie pojawiła się wersja, o której Pan wspomina.

Odnośnie sprostowania protokołu rozprawy-art.152 i następne.
 
Moje przesluchanie trwalo od ok 9 do 14 z czego wydukalem pol strony na odpowiedzi zadane przez policjantow. Bylem strasznie roztrzesiony i policjanci nie potrafili mnie uspokoic.
Dzieki za wskazanie pragrafu ale jakiego kodeksu ???
 
tAJEMNICZA MARICHUANA

Dzieki za informacje a artykule odnoscie sprostowania protokolu. Nie znalazlem tam informacji o sprostowaniu protokolu z rozprawy przeprowadzanej pod nieobecnosc oskarzonego czyli mnie. Jak to wyglada w tej materii. Rozprawa jest wyznaczona na 15. Wyslac poczta czy dac to na ropzrawie?? Dzieki
 
Mi się zdaje (choć pewien nie jestem), że nie ma znaczenia okoliczność, że Pana nie było.
Proszę jeszcze przypomnieć, czego dotyczy nieścisłość.
 
[cytat="atmosphere"]Mi się zdaje (choć pewien nie jestem), że nie ma znaczenia okoliczność, że Pana nie było.
[/cytat]
Teoretycznie zgodnie ze wskazówka artykulu, to strony i osoby zainteresowane mogą zlozyć wniosek o sprostowanie w prtokole. Mnie osobiście śmieszy jednak sytuacja kiedy to oskarżony wnosi o sprostowanie protokolu z czynnosci w której nie uczestniczył, a tym samym nie wie dokładnie co zostalo powiedziane.

Osobiście zdziwłbym się, gdyby sąd przychylil się do takiego wniosku.
[cytat="poznaniak2"] Bylem strasznie roztrzesiony i policjanci nie potrafili mnie uspokoic. [/cytat]

A tak z ciekawości spytam - po co policjanci mieli Pana uspakajać? Jest Pan w końcu dorosłym człowiekiem. A jesli policjantom nie przeszkadzalo to, że byl Pan - jak Pan mówi - roztrzęsiony, to osobiście nie widzę tu najmniejszego problemu.
 
Powrót
Góra