D
DZIKA
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2007
- Odpowiedzi
- 3
Sprawa skomplikowana więc sie streszczam.Dostałam od koleżanki propozycję współpracy,ona miała pieniądze i lokal a ja dobry pomysł i wszelkie predyspozycje by ów interes poprowadzić.Zawarłyśmy umowę ustną,że ja zajmę sie kompletnie wszystkim a w chwili uruchomienia obiektu będę menadzerem z pensją 4000zł i 20% udziałów w zyskach. Pracując nad projektem namówiłam ją na wystąpienie z wnioskiem o dotacje unijną (mam dowody,że ja pracowałam nad tym wnioskiem) i po dobrej ocenie wniosku dostałyśmy dofinansowanie w wys 200 tyś zł. Przez 10 miesięcy koordynowałam prace budowlane i remontowe,badałam rynek,zgłębiałam wiedzę niezbędną do prowadzenia tego typu placowki, decydowałam o zakupach na bardzo wysokie sumy,projektowałam i wykonywałam aranżację wnętrz.Zajmowałam sie naborem kadry, reklamą,pisałam teksty na stronę www,zrobiłam logo i kompletnie wszystko co było niezbędne do otwarcia.Moja koleżanka tylko płaciła faktury, czyli tak jak ustaliłyśmy.Do momentu kiedy dostałam do podpisania umowę o współpracy.Ponieważ była ona źle skonstruowana,łatwa do podważenia przez US bo nosiła znamiona kontraktu menadzerskiego moja księgowa ją odrzuciła.Druga jaką dostałam już nie zawierała 20% zysków(w pierwszej były)to dodatkowo obie obarczały mnie tylko obowiązkami i odpowiedzialnoscią nie gwarantując nic w zamian.NIektóre z punktów były niewykonalne.W razie zerwania umowy byłabym obarczona potężnymi karami,500zł za dzień pracy u konkurencji i 50 tyś zł za zdrade KNOW HOW firmy(zaznaczam ze to właśnie był mój wkład w ową działalnosć) Nie podpisałam tej umowy i dziś jestem bez pracy bo moja "przyjaciółka" mówi,że ja się "nie nadaje" O procentach słuch zaginął.Podarowałm koleżance "kurę znoszącą złote jaja" Od czego mam zacząć? proszę o pomoc :help: więcej szczegółów na innych moich postach