Tarsago Polska / Readers Digest - wezwanie do zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku dk1005
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dk1005

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
3
Witam serdecznie.
Parę dni temu dostałem kopertę na stary adres z intrum justitia - po otwarciu ukazał mi się jakże piękny widok WEZWANIE DO UREGULOWANIA ZALEGŁOŚCI, gdzie piszą tak:
W związkiem z brakiem płatności w sprawie zadłużenia względem TARSAGO POLSKA SP. Z O.O. wzywamy do spłaty kwoty 129,59 do dnia 05-12-2016 !
Spłata zadłużenia w wysznaczonym terminie gwarantuje zamkniecie sprawy.


Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt - że chodzi o (najprawdopodobniej)książkę którą nadano mi 21 kwietnia 2008 roku . Niestety, niedawno ukończyłem lat 18 (czerwiec 2016), jak można dobrze obliczyć - w 2008 roku miałem 10 lat! Nie sądzę aby dziesięciolatkowi była wymagana do szczęścia książka/encyklopedia zdrowia. Wtedy zignorowałem fakt otrzymania tej książki i książka zalega na półce, i nic nie przyszło mi zapłacić. Dziś Intrum Justitia SPp z o.o. wymaga od mnie 69,60 za książkę oraz 59,99 odsetek. Kompletnie nie wiem co zrobić z faktem otrzymania tej przesyłki od firmy Tarsago Polska / Readers Digest. Jak udało mi się wyczytać w internecie, nie jest to jednorazowy przypadek, m. in. na wykopie [2013r.] - link do wykopki - człowiek tam miał podobny problem co ja. Tutaj nasuwa się pytanie,
czy po 8 latach od otrzymania przesyłki - sprawa nie przedawnia się? Jak w wieku 10 lat wysłali na MNIE przesyłkę to nie byłem wtedy niezdolny do zawierania umów handlowych?

Jestem kompletnie zdezorientowany tą informacją, dlatego tutaj piszę i czekam na jakieś wskazówki odnośnie w/w.

Pozdrawiam.
 
Jedyną wskazówką realną co zrobić w tej sytuacji jest: nic nie robić.

Potraktuj jak makulaturę.
 
Ewentualnie jak podpałkę do pieca C.O. albo innego pieca. Można też zrobić samolocik z papieru. A tak poważnie, to jedyne co Cię interesuje to listy z sądu Bo oni to pewnie hurtowo kiedyś tam poślą.
 
@digiton myślisz? Ja tam wiem, że Intrum to tego nigdzie nie pośle. Oni tak tylko zwykłe listy wysyłają. Na sądy szkoda im kasy w takich sprawach.

No ale może kiedyś, ktoś coś... Wtedy się sprzeciw wnosi.
 
Czyli po prostu to olać i nie zwracać uwagi na te ich pisma? To pierwsze jakie dostałem, sądziłem że po 8 latach nie będą wysyłać tego dalej, ba - przez tyle lat ani słowa nie pisnęli.
 
@syphar do mnie osobiście wraca rachunek z TP S.A. trzeci raz :) Żyje własnym życiem. Można rzec: nieśmiertelny.
 
No ja prywatnie z Intrum doświadczenia nie mam, ale sprawy, przy których pomagałem ciągu dalszego w sądzie nie ujrzały.

@dk1005: absolutnie się na daną chwilę nie przejmuj. Jeśli pozwą do sądu (w co wątpię, no ale może...) to napiszesz sprzeciw i podniesiesz zarzut przedawnienia.
 
Trochę odkop, ale problem powrócił. Znów pismo od intrum justitia, tym razem na kwotę 134,22 PLN czyli wzrosło o 4,63 PLN na przestrzeni 12/2016 - 11/2017. Czy zasadnym jest udanie się do prawnika (nawet pomocy prawnej, darmowej z urzędu) w celu podniesienia zarzutu przedawnienia, tak aby w końcu mieć spokój? Czy intrum-justitia to firma typu "zastraszak" i nic z tym dalej nie zrobią? Wątpię aby chciało im się o 135 złotych sądzić w sądzie rejonowym.
 
Dostałeś już właściwą poradę:
Syphar napisał:
Jedyną wskazówką realną co zrobić w tej sytuacji jest: nic nie robić.

Potraktuj jak makulaturę.
i tego się trzymaj. Czuwaj nad ewentualną korespondencją sądową.
 
Powrót
Góra