Teatr straszy sądem na nagrania

  • Autor wątku Autor wątku NEIZ
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

NEIZ

Użytkownik
Dołączył
03.2014
Odpowiedzi
30
Trwa burza wokół kontrowersyjnej sztuki która była wystawiana w Teatrze Powszechnym w Warszawie.

W mediach pojawiły się fragmenty się nagrania wykonanego telefonem przez jednego z widzów. Teraz teatr wydał oświadczenie:

[...]informujemy, że rozpowszechnianie materiałów wideo zawierających fragmenty spektaklu „Klątwa”, które zostały wykonane w sposób nielegalny, będzie stanowiło naruszenie praw autorskich Teatru Powszechnego. W związku z tym uprzedzamy, że w przypadku rozpowszechniania jakichkolwiek nielegalnych materiałów przedstawiających fragmenty spektaklu „Klątwa”, Teatr Powszechny podejmie wszelkie działania prawne w celu ochrony przysługujących mu praw autorskich.

1. Nagranie było wykonane nielegalnie?
2. Czy faktycznie media nie mogą go rozpowszechniać?
 
Tak. Złamane zostało prawo. Jest to nielegalnie rozpowszechniany utwór tak samo jakby ktoś rozpowszechniał nagrany w kinie film.
 
1. Co z nagrywaniem? Czy nagrywanie też było nielegalne?
2. Czy nie ma tu przepisów które odrębnie traktowałyby media publikujące to w ramach gorącego newsa w sensie informacyjnym?
 
Rozpowszechnianie cudzych utworów bez odpowiedniej zgody jest przestępstwem. Nagrywanie w kinie jest jedynie złamaniem regulaminu.
 
Samo nagrywanie również może być przestępstwem - Art. 117. 1. ustawy.
Jest to przestępstwo, które może być trudno udowodnić, aczkolwiek w przypadku, w którym nastąpiło później rozpowszechnienie nagrania, może być łatwiej.
 
Aczkolwiek w przypadku fragmentów z telefonu można niestety spodziewać się małej szkodliwości, choć droga cywilna pozostanie zawsze otwarta.
 
Powrót
Góra