A
AliGie
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2012
- Odpowiedzi
- 31
Witam.
W wielkim skrócie historia wygląda tak, że wziąłem kumplowi telefon na dowód. Wszystko pięknie ładnie, umowa podpisana. Z 25 doładowań zrobił 4. Ponieważ nie doładowywał telefonu, sprawa nabrała całkiem inny obrót niż się spodziewałem, do mojej skrzynki pocztowej zaczęły trafiać pisma od operatora.
Kwota zadłużenia wynosiła ponad 2000 PLN. Całą sprawę skierowałem do rodzica tego osobnika, który był w stanie spłacić połowę zadłużenia w ratach, które ustaliłem z operatorem. Teraz jednak, rodzic odmawia dalszej spłaty zadłużenia swojego " dziecka ", a dziecko mimo, że już pełnoletnie nie kwapi się, aby to zadłużenie spłacać. Nie pomaga jeżdżenie i rozmawianie o tym, bo cały czas dostaję odpowiedź, że za x czasu mi się spłaci, ale po tym czasie wychodzi, że jednak nie spłaci.
Dowiedziałem się od prawnika w mojej miejscowości, że mogę wysłać mu przedsądowe wezwanie do zapłaty. Troszeczkę mało trafny pomysł ( gdyż w/w osobnik nie odbiera poczty ) tak więc dostarczyłem wezwanie osobiście. Wydrukowałem dwa egzemplarze i kazałem mu ( po zapoznaniu się z ich treścią ) podpisać się na dole z aktualną datą. Zrobił to. Jednak pieniędzy jak nie było tak nie ma.
Tak więc według tego prawnika mam prawo składać wniosek do sądu, albo ewentualnie czekać na ruch operatora i ewentualnie się odwoływać lecz jest to bardziej ryzykowne.
Tak więc pytanie do Was drodzy forumowicze, jak to wszystko ugryźć ? Czego będę potrzebował i ile będzie mnie to kosztować ?
W wielkim skrócie historia wygląda tak, że wziąłem kumplowi telefon na dowód. Wszystko pięknie ładnie, umowa podpisana. Z 25 doładowań zrobił 4. Ponieważ nie doładowywał telefonu, sprawa nabrała całkiem inny obrót niż się spodziewałem, do mojej skrzynki pocztowej zaczęły trafiać pisma od operatora.
Kwota zadłużenia wynosiła ponad 2000 PLN. Całą sprawę skierowałem do rodzica tego osobnika, który był w stanie spłacić połowę zadłużenia w ratach, które ustaliłem z operatorem. Teraz jednak, rodzic odmawia dalszej spłaty zadłużenia swojego " dziecka ", a dziecko mimo, że już pełnoletnie nie kwapi się, aby to zadłużenie spłacać. Nie pomaga jeżdżenie i rozmawianie o tym, bo cały czas dostaję odpowiedź, że za x czasu mi się spłaci, ale po tym czasie wychodzi, że jednak nie spłaci.
Dowiedziałem się od prawnika w mojej miejscowości, że mogę wysłać mu przedsądowe wezwanie do zapłaty. Troszeczkę mało trafny pomysł ( gdyż w/w osobnik nie odbiera poczty ) tak więc dostarczyłem wezwanie osobiście. Wydrukowałem dwa egzemplarze i kazałem mu ( po zapoznaniu się z ich treścią ) podpisać się na dole z aktualną datą. Zrobił to. Jednak pieniędzy jak nie było tak nie ma.
Tak więc według tego prawnika mam prawo składać wniosek do sądu, albo ewentualnie czekać na ruch operatora i ewentualnie się odwoływać lecz jest to bardziej ryzykowne.
Tak więc pytanie do Was drodzy forumowicze, jak to wszystko ugryźć ? Czego będę potrzebował i ile będzie mnie to kosztować ?