telefon kupiony w komisie, zablokowany przez operatora, jak reklamować

  • Autor wątku Autor wątku Bystrzak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Bystrzak

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
18
Witam Serdecznie,

We wrześniu kupiliśmy nowy telefon samsung s7 w komisie, z dystrybucji sieci plus.
Od 11 stycznia telefon nie nadawał się już do użytku, nie logował się do używanej przez nas sieci, po 3 wizytach w serwisie i ponad miesiącu czasu, stwierdzono że jest zablokowany przez operatora, bo prawdopodobnie pierwszy właściciel przestał płacić za niego raty.
Telefon oddaliśmy do komisu na weryfikację, po tygodniu Pan potwierdził blokadę i zaproponował odkupienie telefonu 700zł taniej niż za niego zapłaciliśmy. Za zwrócone pieniądze nie da się kupić telefonu w takim stanie jak nasz z 1,5 roczną gwarancją producenta. Jesteśmy więc w lesie, 2 miesiące bez telefonu i jeszcze bez pieniędzy.
Czytałam o reklamacji i rękojmi, ale jakoś nie do końca się odnajduje, bo tu trochę nietypowa sytuacja, bo telefon technicznie sprawny niby. Proszę o radę co w takim przypadku możemy zrobić żeby ograniczyć swoje straty.
Czy możemy żądać wymiany na inny w zbliżonym stanie, z polskiej dystrybucji i warunkami gwarancji producenta jak nasz? zależy nam na sprawnym telefonie, a nie zwrocie części gotówki.

Czy w ogóle sieć ma prawo blokować telefony za niepłacenie rat? w końcu osoba go sprzedająca miała na ten telefon fakturę zakupu więc i prawo własności. Jak ktoś nie płaci rat za pralkę, to nikt nie przyjdzie jej blokować, a nie sądzę żeby były właściciel przejął się blokadą telefonu który sprzedał pół roku wcześniej.
 
A od kiedy to faktura = prawo własności?

Towar sprzedawany na raty, do momentu pełnej spłaty stanowi najczęściej własność kredytodawcy lub sprzedawcy...
Produkt ma wadę prawną, i komis nie powinien go przyjąć do sprzedaży, ale skoro się zdecydował to niech rozpatruje reklamację.
 
Dziękuje za zainteresowanie tematem.
Wydawało mi się że jak kupuje się na raty to jest się od razu właścicielem, chyba że jest to leasing.
Pan z komisu twierdzi nadal że należy mi się zwrot jak za odkup używanego telefonu i że jak pójdę do sądu to tak samo zostanie wyliczona wartość i więcej nie dostanę. To jak to jest w praktyce?
Teoretycznie mogę domagać się "odstąpienia od umowy ze wzajemnym zwrotem świadczeń - o ile wada jest istotna." tutaj jest bo z telefonu nie da się korzystać, ma wadę prawną.
Mogę żądać wymiany na nowy, ale sprzedawca ma prawo odmówić jeśli wymaga to poniesienia przez niego nadmiernych kosztów, czyli jakich?

Jest prawo, ale tak naprawdę to masło maślane, niby coś nam przysługuje, ale nie ma jak skorzystać :rolleyes:
 
Powrót
Góra