Telefon

  • Autor wątku Autor wątku Play
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Play

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
9
Otóż problem przedstawia się następująco: Moja wychowawczyni, SUROWO karze tych, którzy nie przychodzą do szkoły, niemniej jednak zanim to zrobi, dzwoni do domu delikwenta, aby się upewnić, czy faktycznie został w domu czy czasem nie poszedł sobie na "wagary" (Nie wyobrażacie sobie, jakie to jest denerwujące :x ). Moje pytanie przedstawia się następująco - Czy ona ma takie prawo każdego sprawdzać i szykanować, bez podstawy w gruncie rzeczy, gdyż w statucie szkoły jest jawnie napisane "Uczeń ma tydzień czasu na doniesienie usprawiedliwienia, za okres, w którym był nie obecny na zajęciach lekcyjnych." Za wszelką pomoc dziękuję.
 
Nie bardzo rozumiem, czepiasz sie nauczycielki, że się martwi o was??? Nie żartuj....
 
Wiesz, na początku też tak myślałem, ale jak ona zaczyna swoją telefoniczną eskapadę o 21 i dłużej, to troszeczkę zmieniłem zdanie. Wyobraź sobie - siedzisz w domu, nie poszedłeś do szkoły, gdyż byłeś u dentysty. Przypuśćmy, że kończy się pewien serial, chcesz się napić herbaty, a tu niespodzianka, otóż pani dzwoni, aby się dowiedzieć co u Ciebie słychać, dlaczego Cię nie było w szkole, czy będziesz jutro i aby przypomnieć Ci o ewentualnym usprawiedliwieniu, które swoją drogą same do niej trafia. Jeżeli nie odbierzesz, poniesiesz jutro konsekwencje swojego czynu, ponieważ, nauczycielka uzna, że zrobiłeś to celowo i uciekłeś, że szkoły, POMIMO faktu, że masz usprawiedliwienie.
 
nie mogę sie oprzeć wrażeniu, że nie chodzi tu o wizytę u lekarza. zwykle ludzie nie mający nic do ukrycia nie kombinują. Ale jeśli jak tak jak mówisz to nie Twoi rodzice zainterweniują u dyrekcji, że jak piszesz nauczycielka nie respektuje zwolnienia lekarskiego. Prawdę mówiąc nie sądzę by tak było..
 
Przypuszczam ze autorowi tematu nie chodzi o kwestie moralne czynow popelnianych itp czy jest winny czy nie tylko CZY MA TAKIE PRAWO. I od tego jest to forum. Otoz odpowiadam: nie ma takiego prawa. Teoretycznie nie masz obowiazku dawania jej swojego numeru telefonu. Teoretycznie w dzienniku jest imie, nazwisko i adres. Chcesz to nie odbieraj ;-) Po zajeciach to twoj czas prywatny.
 
Ale też nie może być mowy o szykanach :D
:lol:
 
[cytat="Play":cxnxyspv]Wiesz, na początku też tak myślałem, ale jak ona zaczyna swoją telefoniczną eskapadę o 21 i dłużej, to troszeczkę zmieniłem zdanie. Wyobraź sobie - siedzisz w domu, nie poszedłeś do szkoły, gdyż byłeś u dentysty. Przypuśćmy, że kończy się pewien serial, chcesz się napić herbaty, a tu niespodzianka, otóż pani dzwoni, aby się dowiedzieć co u Ciebie słychać, dlaczego Cię nie było w szkole, czy będziesz jutro i aby przypomnieć Ci o ewentualnym usprawiedliwieniu, które swoją drogą same do niej trafia. Jeżeli nie odbierzesz, poniesiesz jutro konsekwencje swojego czynu, ponieważ, nauczycielka uzna, że zrobiłeś to celowo i uciekłeś, że szkoły, POMIMO faktu, że masz usprawiedliwienie.[/cytat:cxnxyspv]

proponuje pozbyc sie telefonu i bedziesz mogla spokojnie ogladac sobie seriale ...i nikt nie bedzie Cie meczyl z zapytaniem co u Ciebie ...

kolezanki telefon tez Cie denerwuje podczas emisjii "serjalu"
 
Powrót
Góra