P
Play
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2007
- Odpowiedzi
- 9
Otóż problem przedstawia się następująco: Moja wychowawczyni, SUROWO karze tych, którzy nie przychodzą do szkoły, niemniej jednak zanim to zrobi, dzwoni do domu delikwenta, aby się upewnić, czy faktycznie został w domu czy czasem nie poszedł sobie na "wagary" (Nie wyobrażacie sobie, jakie to jest denerwujące :x ). Moje pytanie przedstawia się następująco - Czy ona ma takie prawo każdego sprawdzać i szykanować, bez podstawy w gruncie rzeczy, gdyż w statucie szkoły jest jawnie napisane "Uczeń ma tydzień czasu na doniesienie usprawiedliwienia, za okres, w którym był nie obecny na zajęciach lekcyjnych." Za wszelką pomoc dziękuję.