Telefony, karty telefoniczne

  • Autor wątku Autor wątku dżudi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ja mojemu D. kupowałam i Telegrosza i Telepina i zwykłą kartę. Nam najbardziej opłaca się kupowanie karty 60 + 20 inpulsów (24 zł.), jeden inpuls trwa 3 minuty czyli 240 minut. Oczywiście na telefon stacjonarny i ta sama miejscowość, za to na komórki najbardziej opłacalny jest Telepin oraz na połączenia międzymiastowe.
 
Witam!! Jestem jeszcze praktycznie zielona w tych wszystkich zasadach. Otóż mój K od niedawna odsiaduje wyrok w ZK białołęka, ostatnio do mnie zadzwonił i prosił o kupienie karty. Moje pytanie czy na białołęce mogą też korzystać z karty telepin czy tylko z telegrosika??
 
Rodzaj tolerowanych kart zależy od aparatu telefonicznego, a nie od ZK więc jeżeli aparat telefoniczny jest przystosowany do Telegrosika to Telepin też możesz kupić.
 
Ostatnia edycja:
Akte napisał:
Rodzaj tolerowanych kart zależy od aparatu telefonicznego, a nie od ZK więc jeżeli aparat telefoniczny jest przystosowany do Telegrosika to Telepin też możesz kupić.

Dziękuję. A powiedz mi jeszcze czy mój K musi tą kartę mieć czy wystarczy jak mu podam ten pin z tej karty na widzeniu??
 
Wystarczy jak podasz mu kod.
W ogóle w niektórych ZK nie można wysyłać kart w listach (nie wiem czemu i nie wiem czy to nawet nie na Białej) ale kody zawsze przechodzą.
 
Akte napisał:
W ogóle w niektórych ZK nie można wysyłać kart w listach (nie wiem czemu i nie wiem czy to nawet nie na Białej) ale kody zawsze przechodzą.

On do mnie dzwonił i powiedział żebym wysłała w liście, natomiast wiem z doświadzenie że wiele rzeczy ginie zanim dojdzie do skazanego, badź ich dostarczenie zależy od humoru funkcjonariusza. Moje pytanie czy nie przyczepią sie do mnie lub do niego jak mu dam karteczkę z pinem?
 
zawsze możesz podac mu kod przez telefon,niech sobie zapisze;)
 
Akte napisał:
W ogóle w niektórych ZK nie można wysyłać kart w listach (nie wiem czemu i nie wiem czy to nawet nie na Białej)

Zapytaj się nadawców korespondencji czemu w zafoliowane torebki z kartą telefoniczną pewnego operatora sprytnie umieszczają rzeczy niedozwolone.
 
Tu akurat mówimy o osobach które coś wrzucają, natomiast bardzo często też z powodu złego humoru funkcjonuriuszy - dowodem na to jest to że w paczkach żywnościowych raz przepuszczali różne produktya raz nie, no ale nie jestem od oceniania pracy SW..;)
 
ann0112 napisał:
NiewiernyAnioł zawsze kartę możesz wysłać poleconym :)

Natomiast zk nie zawsze przyjmuje listy polecone, wiem to niestety z doświadczenia. wiele do mnie wracało.
 
Dziwne. Mi się to jeszcze nigdy nie zdarzyło. Wręcz zawsze, kiedy mam zamiar wysłać coś ważnego, wysyłam poleconym priorytetem i za każdym razem dochodzi. Co innego listy zwykłe- ostatnimi czasy ciągle mi giną.
 
Dla mnie też jest to dziwne. Kiedyś zapytałam pani funkcjonariusz o powód. Powiedziała że listy polecone są zazwyczaj odsyłane. konkretnego powodu nie podała.
 
Bo jak się nie ma ku temu konkretnego (powodu) wytłumaczenia, no to siłą rzeczy Ci dobrego argumentu nie powie, bo niby jak.
 
Człowiek w takich momentach czuje się bezsilny bo nie wie czemu nie może wysłać listu poleconego i nie wie w jaki sposób w takim razie może dostarczyć tą kartę aby dotarła do ukochanego..
 
Podaj kod przez telefon jak bedziecie rozmawiac,bedziesz miala pewnosc ze dotarł:)
 
kajeczka napisał:
Podaj kod przez telefon jak bedziecie rozmawiac,bedziesz miala pewnosc ze dotarł:)

Owszem jest to jakiś pomysł natomiast nie zadzwoni do mnie dopóki nie będzie miał karty..:(
 
anthony napisał:
Zapytaj się nadawców korespondencji czemu w zafoliowane torebki z kartą telefoniczną pewnego operatora sprytnie umieszczają rzeczy niedozwolone.
Nie wiem czemu i nie zamierzam o to pytać, bo nie widzę problemu. Wystarczy wydać zarządzenie, że karty tel. można wysyłać tylko w wersji odfoliowanej (ja np. tak właśnie wysyłam).
A druga rzecz - no faktycznie można tam tyle napchać że ho, ho! I chyba jak coś takiego się zdarza to sprawa prosta - otwieramy, wyrzucamy, a osadzonego zostawiamy cały czas na "zamku", żeby zawsze móc sprawdzać jego listy.
Jak zwykle problem tam, gdzie go nie ma.

Niewierny - wyślij kod listem.
 
Widzę że jest tu poruszany problem kart telefonicznych, odpowiedz jest prosta SW robi wszystko (wewnętrzne ustalenia i ustawy dotyczące bezpieczeństwa na terenach jednostek SW) żeby zakupy tego typu rzeczy odbywały się w Kantynie Zakładowej (jest droższa) z moich informacji jakie zdołałem zebrać to kantyny prowadzone są przez krewnych pracowników SW i tak np: z ZK jastrzębie Szeroka kantynę prowadzi brat jednego z strażników z kolei w Wojkowicach kuzynka pracownika biurowego ZK i tak mógłbym jeszcze wymieniać długo :mad: tego nie zmienimy dopóki się w Polsce prawo nie zmieni
 
kris44321 ale z tymi kartami to się nie spotkałam żeby były droższe ,większość z nich ma ceny wydrukowane więc nie mogą sprzedawać ich drożej?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra