Telewizor z OLX

  • Autor wątku Autor wątku Codon
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Codon

Użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
35
Hej,

Niedawno kupiłem telewizor z OLX za 1500zł. Obejrzałem go u sprzedającego w domu, był miły. Nie znam się na tym sprzęcie, ale wszystko było OK więc go wziąłem i zapłaciłem do ręki.

Następnego dnia zawiozłem TV do znajomego fachowca do wyceny - i tu stało się coś okropnego. Okazuje się, że TV ma problemy z odświeżaniem i nie posiada szyby chroniącej matrycę. Trochę moja wina, bo powinienem zauważyć te rzeczy, a wziąłem mimo to - ale Sprzedający o tych wadach nie informował.

Dodatkowo znajomy stwierdzil, że podobny TV był wystawiony jakiś czas temu na Allegro za sporo mniejszą kwotę i będzie nawet w stanie pomóc załatwić jakieś poświadczenie tych słów. Sprzedający twierdził, że posiada go od nowości...

Przez telefon sprzedający oczywiście się tego wypiera i oskarża mnie o insynuacje, a co do wad - twierdzi, że wszystko widziałem na miejscu, że on się nie zna, nie wie o jakie błędy w odświeżaniu chodzi, na szybę nawet uwagi nie zwrócił, a ja miałem mnóstwo czasu, żeby podjąć decyzję*i mogłem nie kupować, jeśli coś mi się nie podobało.

Dodatkowo odmawia zwrotu, bo wiozłem ten TV w samochodzie (wkładałem przy nim do bagażnika) i twierdzi, że coś mogło uszkodzić się*w transporcie.

Jakie mam szanse na odzyskanie pieniędzy? Chciałem zgłosić oszustwo na policji (choćby to, że ten TV był kupiony na Allegro, a nie od nowości + oczywiście brak szybki itd), ale czy to w ogóle przejdzie, czy zostaje mi proces cywilny?

Dodam, że mam tylko nr telefonu, imię i adres wynajmowanego mieszkania Sprzedającego (tak przynajmniej twierdził, że wynajmuje).
 
Jak chcesz udowodnić, że to TEN telewizor?
 
Myślę, że ciężko będzie Ci mu udowodnić oszustwo. W końcu widziałeś za co płacisz. Możesz próbować załatwić z nim to poprzez rozmowę jednak w prawie każdy sprzedający nie ważne czy to sklep czy osoba prywatna ma obowiązek przyjąć reklamacje do 14 dni. Dopiero po tym czasie nic już raczej nie da się zrobić. Jeżeli sprzedający nie będzie chciał rozmawiać to wtedy możesz pójść na policję. Na + masz bo wiesz gdzie mieszka dana osoba
 
Kuba19_9 napisał:
prawie każdy sprzedający nie ważne czy to sklep czy osoba prywatna ma obowiązek przyjąć reklamacje do 14 dni. Dopiero po tym czasie nic już raczej nie da się zrobić.

Podeprzesz te rewelacje jakimiś przepisami?
 
To była aukcja Allegro. Są dane, które być może uda się uzyskać. Potem dane z numeru telefonu policja ściągnie i do porównania.

Może jeśli nawet nie uda mi się odzyskać pieniędzy, to chociaż dostanie karę od US - bo na zwrot w terminie 14 dni wykręcił się, że jest osobą prywatną, a nie firmą...
 
Codon napisał:
to chociaż dostanie karę od US - bo na zwrot w terminie 14 dni wykręcił się, że jest osobą prywatną, a nie firmą...

Zbyt daleko idące wnioski. US mu nic nie zrobi a przyjąć zwrotu nie miał obowiązku jeśli nie jest firmą.
 
Ale to nie ważne czy osoba prywatna czy sklep. Poczytaj sobie nowe prawo konsumenta. Zostało wprowadzono 2 lata temu i jest wiele nowych zmian a właśnie 14 -dniowa reklamacje jest jedną z nowych
 
Kuba19_9 napisał:
Ale to nie ważne czy osoba prywatna czy sklep. Poczytaj sobie nowe prawo konsumenta. Zostało wprowadzono 2 lata temu i jest wiele nowych zmian a właśnie 14 -dniowa reklamacje jest jedną z nowych

Jest 14 dni na ustosunkowanie się do reklamacji przez SPRZEDAWCĘ. Rękojmia obowiązuje przez 24 miesiące od dnia zakupu.

Jeśli kupujesz od osoby prywatnej, nie obowiązuje 14 dni na odstąpienie od umowy. Nowe prawo konsumenta znam bardzo dobrze.
 
Czemu US mu nic nie zrobi? Nie od tego są żeby ścigać taki handel bez firmy?

Gdybym miał dane kupujacego tamten TV, przekazał je policji i okazałoby się ze jest to ten sam nr tel to chyba już starczy dla udowodnienia ze mnie oszukał co do pochodzenia TV?
 
Że sporym zyskiem na przełomie 3 tygodni?

Poza tym może mieć ich więcej na OLX I Allegro - czy jeśli bym i takie aukcję załączył będzie to miało juz Jakieś ręce i nogi?
 
Zapłaci podatek w rocznym PIT do końca kwietnia i co z tego? Pod warunkiem że to rzeczywiście ten sam telewizor a nie urojenia.
 
czyli policja na coś takiego rozłoży ręce i tyle? Nawet jeśli okaże się, że to ten sam TV i ma powyższe 2 wady, których nie widziałem przy zakupie?
 
Ale tu jest inna kwestia - w aukcji na Allegro jest jasno zaznaczone, że telewizor sprzedawany jest tak tanio z racji braku szyby i problemów z odświeżaniem matrycy.

Następnie sprzedający wystawia za kilkaset zł więcej ten telewizor w jego opinii w stanie "bardzo dobrym", a ja go biorę. Wady wychodzą dopiero po bliższym przyjrzeniu się TV w moim domu (co powinienem zrobić u sprzedającego, mój błąd).

Są to sprawy, które sprzedający zbył "bo on się nie zna i mogły powstać przeze mnie w transporcie".

Gdyby jednak dane się zgadzały i wyszłoby na jaw, że wiedział o wadach i świadomie mi ich nie wskazał - czy jest to oszustwo i nadaje się na policję?
 
Polska to trochę dzika kraina. Podchodzisz do tego zbyt teoretycznie. W praktyce nic mu nie zrobisz. Jedynie, jeśli znajdziesz inne aukcje i ogłoszenia to możesz złożyć donos do US i o ile nie rozlicza się z dochodu to dostanie karę. Dla przykładu podam Ci, że kupiłem kiedyś auto, sprzedający zataił wady ukryte. Ja w sądzie udowodniłem to. Pokazałem rachunki gdzie sprzedający w warsztacie naprawiał tą sama wadę. I co? I sprawę przegrałem. Sędzia powiedział że sprzedający nie jest profesjonalistą i nie musi się znać na samochodach. To tak w skrócie. Jak chcesz to idź do sądu, tylko weź pod uwagę to, że nie żyjesz w USA.
 
Eh, a już myślałem,*że policja zrobi swoje...

Jeszcze chwytając się nadziei - gdyby sprzedający regularnie handlował telewizorami, dwa przypadki:

a) nie mam dowodów na to, że regularnie handluje, ale zgłaszam donos do US na podstawie tego jednego TV i podaję np. nazwę konta na Allegro,

b) mam dowody na handel - stare aukcje (1.5 mies wstecz bo archiwum), komentarze, wszystko drukuję i zanoszę do US.

Czy w sytuacji A jest w ogóle jakiś sens doniesienia czy dopiero mając dowody z B jestem w stanie coś zrobić? A może w ogóle nie ma jak go dorwać w ten sposób i muszę mieć nie tylko aukcje, ale i potwierdzenia, że do transakcji doszło?

Rozumiem, że zgłoszenie oszustwa na policję i sprawa cywilna w kontekście tej transakcji nie ma najmniejszego sensu bo skazuję*się*tylko na niepotrzebne nerwy, a szanse nikłe?

EDIT: Jak tak na trzeźwo pomyślałem - sprzedający mówił o tym, że TV jest od rodziców w rozmowie w cztery oczy gdy odbierałem TV. W ogłoszeniu jest już, że używany 2 lata (teoretycznie mógł być używany przed zakupem przez sprzedającego).

Czy jest jakaś szansa na dopięcie swego w sytuacji, gdy ja powiem, że sprzedający oszukał mnie bo mówił, że od rodziców i przekażę screen z aukcji, że kupił go niedawno a on powie, że nic takiego mi nie mówił*i sobie zmyślam?
 
Ostatnia edycja:
Codon napisał:
Czy jest jakaś szansa na dopięcie swego w sytuacji, gdy ja powiem, że sprzedający oszukał mnie bo mówił, że od rodziców i przekażę screen z aukcji, że kupił go niedawno a on powie, że nic takiego mi nie mówił*i sobie zmyślam?

To nic nie zmienia. To nie jest wada. np "ukryci handlarze" sprzedają auta i mówią, że to auto ciotki/babki/wujka, a mają je 3 dni i kupili typowo na handel. Poza tym ty kupiłeś osobiście. Widziałeś co kupujesz. Tu nie ma żadnego oszustwa. Na przyszłość nie gadaj ze sprzedawcami tylko sam oceniaj. Wiadomo przecież, że jeśli ktoś chce coś sprzedać to nie będzie Cię zniechęcać.
 
Codon napisał:
Ale tu jest inna kwestia

Przeczytałem Twój temat.

Podsumowanie:

a) na forum jest sporo wątków poświęconych temu zagadnieniu - skorzystaj z wyszukiwarki i zapoznaj się informacjami które zostały tam zawarte;

b) jeśli odpowiedzi userow (te sensowne) z forum nie korelują z Twoim tokiem myslenia - udaj sie do prawnika w swoim miescie;

c) jak wykazesz, ze sprzedajacy nie powiedzial Ci o w/w wadach?

d) generalnie nie wiem co to byl za TV skoro po 1500zl sa najnowsze modele i to 40".

Codon napisał:
Czy jest jakaś szansa na dopięcie swego w sytuacji, gdy ja powiem, że sprzedający oszukał mnie bo mówił, że od rodziców i przekażę screen z aukcji, że kupił go niedawno a on powie, że nic takiego mi nie mówił*i sobie zmyślam?

Słowo przeciwko słowu.
 
Powrót
Góra