K
Kudlaty203
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 4
Witam, nie wiem czy w dobrym miejscu piszę, ale wydaje mi się, że poczta i straż miejska są w jakimś stopniu organami administracyjnymi państwa, chociaż mogę się mylić...
Problem przedstawia się następująco:
Zatrudniłem się w firmie xxx jako kurier (samochód mój prywatny), ktora współpracuje z pocztą (defacto pracuję pod pocztą, tylko na zasadach płacy firmy xxx). Otóż firma xxx, utrzymuje w umowie, że poczta ma mi zapewnić oznakowanie samochodu (zwykła prosta niebieska nalepka z poczty, ktora pozwala parkować na zakazach na czas doręczenia przesyłki), kierownik na poczcie mówi, że nie wydają czegoś takiego. Więc uderzyłem do straży miejskiej, by dowiedzieć się w jaki sposób można oznakować samochód, by się nie czepiali>> oni czegoś takiego nie wydają ,a sama nalepka poczty nie upoważnia do niczego- tłumaczy bardzo zapracowany funkcjonariusz ( parzenie kawy jest bardzo skomplikowaną i męczącą czynnością...) i kieruje mnie do zarządu dróg (kolejni bardzo znerwicowani pracą osobistości- dokonanie wyboru między rozp a czarną bardzo denerwuje ludzi ), gdzie dowiedziałem się, że nie mogę parkować na zakazach pod żadnym pozorem, i poczta tez nie może... dziwne.
Wynika z tego ze musze opłacać parking i biegać z 5 kg paczkami by je dostarczyc na terenie miasta, a na zakazie liczyc na wyrozumialego funkcjonariusza...
Czy ma ktoś może jakiś pomysł jak legalnie podjeżdzać pod adresatów, z pozostawieniem samochodu na góra 5min, gdzie są zakazy (wjazdu, zatrzym, postoju).
Problem przedstawia się następująco:
Zatrudniłem się w firmie xxx jako kurier (samochód mój prywatny), ktora współpracuje z pocztą (defacto pracuję pod pocztą, tylko na zasadach płacy firmy xxx). Otóż firma xxx, utrzymuje w umowie, że poczta ma mi zapewnić oznakowanie samochodu (zwykła prosta niebieska nalepka z poczty, ktora pozwala parkować na zakazach na czas doręczenia przesyłki), kierownik na poczcie mówi, że nie wydają czegoś takiego. Więc uderzyłem do straży miejskiej, by dowiedzieć się w jaki sposób można oznakować samochód, by się nie czepiali>> oni czegoś takiego nie wydają ,a sama nalepka poczty nie upoważnia do niczego- tłumaczy bardzo zapracowany funkcjonariusz ( parzenie kawy jest bardzo skomplikowaną i męczącą czynnością...) i kieruje mnie do zarządu dróg (kolejni bardzo znerwicowani pracą osobistości- dokonanie wyboru między rozp a czarną bardzo denerwuje ludzi ), gdzie dowiedziałem się, że nie mogę parkować na zakazach pod żadnym pozorem, i poczta tez nie może... dziwne.
Wynika z tego ze musze opłacać parking i biegać z 5 kg paczkami by je dostarczyc na terenie miasta, a na zakazie liczyc na wyrozumialego funkcjonariusza...
Czy ma ktoś może jakiś pomysł jak legalnie podjeżdzać pod adresatów, z pozostawieniem samochodu na góra 5min, gdzie są zakazy (wjazdu, zatrzym, postoju).