Termin dostawy produktu na zamówienie

  • Autor wątku Autor wątku barkow89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

barkow89

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2021
Odpowiedzi
7
Witam,
chciałbym zapytać o kwestię produktów wykonywanych przez przedsiębiorstwo (a więc jestem konsumentem) na zamówienie. Konkretnie chodzi mi o dostawę produktu na zamówienie z wniesieniem i wymagającą montażu produktu w miejscu docelowym, oczywiście za opłatą, a kwestię terminu dostawy.

W zasadzie dwie kwestie:

1. Kwestia ustalenia samego terminu dostawy. Przedsiębiorca informuje o dostawie z minimalnym wyprzedzeniem (poniżej doby) o ustalonym przez niego dniu i godzinie. Jednak jest to z mojego punktu widzenia nierealne, ze względu choćby na pracę, a termin uprzedzenia był minimalny. Czy mam jakiekolwiek prawo negocjowania/wyboru innego terminu (zgodnie z prawem)? Czy firma może odmówić dostawy w innym terminie lub żądać dodatkowej opłaty? (Oczywiście jest to dostawa transportem własnym, nie zewnętrzna firmą kurierską, gdzie naturalnym jest brak możliwości ustalenia terminu, choć coraz popularniejsza jest możliwość jego zmiany).

2. Kwestia terminowości, umowy i regulaminu. Który termin dostawy jest wiążący w zaistniałej sytuacji: informacja w podpisanej umowie np. „czas realizacji 15 dni roboczych” (bez użycia słów przybliżony czy szacowany, po prostu czas realizacji). Natomiast w regulaminie dla odpowiadającej kategorii „czas realizacji od 15 do 30 dni roboczych”. Który termin jest wiążący - zgodny z regulaminem, czy podany na podpisanej, konkretnej umowie dotyczącej danego produktu?

Pozdrawiam
 
1. Swoboda zawierania umów. Jak firma odmawia Twoich warunków to nie zmusisz ich. Kwestię opłaty dodatkowej za zmianę terminu powinna jasno określać umowa.

2. Umowa jest ważniejsza.
 
Dzięki za szybką odpowiedź.

1. Zdaję sobie sprawę, że nie zmuszę do zaakceptowania warunków, natomiast tutaj jest już po fakcie, bo umowa była zawarta. W umowie ani regulaminie nie ma żadnej informacji o dostawie, pomijając termin, który nawet nie został dotrzymany.
Na stronie internetowej przedsiębiorstwa, lecz nie na umowie, ani nie w regulaminie, znajdują się tylko informacje o opcjonalnym transporcie własnym, z którego skorzystałem i tym, że transport ten jest prowadzony w ciągu 2 tygodni od zakończenia realizacji i że jest poprzedzony kontaktem, a cena jest ustalana indywidualnie, (która akurat jest zawarta w umowie).
W tym momencie to teoretycznie ja nie mogę się dostosować do konkretnego terminu, który mi narzucono, bo zrobili to z bardzo małym wyprzedzeniem, (na dodatek znacznie później, niż wynikałoby z podanego w umowie czasu realizacji). Przedsiębiorstwo twierdzi teraz, że jeśli chcę, żeby zostało dostarczone w innym terminie, to pobierze dodatkową opłatę (powtórzę, że kwestia takiej opłaty nie była regulowana ani w regulaminie, ani umowie).
Nie za bardzo wiem, co w takiej sytuacji zrobić i czy mam jakiekolwiek prawne możliwości, bo w tym momencie w pełni opłacony produkt nie zostanie do mnie dostarczony "nigdy", jeśli patrzeć na nowy wymóg sprzedawcy.

2. Tutaj wszystko jasne.


PS Czytając teraz - faktycznie niejasno napisałem w oryginalnym poście pierwszy podpunkt, za co przepraszam. Natomiast nie chodzi o negocjację warunków przed podpisaniem umowy, a o dostawę już po podpisaniu umowy, która tego zasadniczo nie regulowała ponad to, co teraz napisałem.
 
Ostatnia edycja:
1. No cóż to na to już nie poradzisz, że dali "bardzo krótki termin" skoro nie ustaliłeś z nimi jakichś szczegółów, jak ma zostać ustalony. Co do opłaty dodatkowej - zapytaj na jakiej podstawie. Skoro jeszcze nie wykonali usługi transportu to nie widzę powodu, by sięgać po więcej pieniędzy za sam fakt zmiany daty dostawy skoro z niczego nie wynika.
 
Ech, dzięki, tak myślałem. Przyznam, że zwróciłem tylko uwagę na zapewnienie o kontakcie i tym, że nie wyślą/dostarczą przedmiotu bez kontaktu, co odciągnęło moją uwagę od konkretnego zapisu w umowie. Ponadto dosłownie każda inna firma z tego sektora zawsze umawiała z dużym wyprzedzeniem termin dostawy w przypadku montażu, więc tym bardziej nie pomyślałem. Ale cóż - całe życie na błędach się uczy... Choć, abstrahując od prawa, jest to trochę irracjonalne podejście do dostawy z montażem, biorąc pod uwagę, że każda osoba pracuje, a z magicznej kuli nikt nie wywróży dokładnego terminu przybycia, tym bardziej jeśli mija się z terminem realizacji z umowy. Dodatkowo w momencie podpisywania umowy w zasadzie poinformowałem ich, że nie jestem w stanie nawet odbierać telefonów w godzinach pracy.

Wracając: transport nie został wykonany - odpisałem na wiadomość przed jego wykonaniem i mam pewność, że została otrzymana, ponieważ to w odpowiedzi na moją informację (że nie mogę w tak krótkim terminie, ponieważ pracuję), dostałem odpowiedź dosłownie: "I tak przyjedziemy, a kolejna próba dostawy wiąże się z dodatkową opłatą". Zresztą niemały wpływ na to, że nie mogę, ma też przekroczenie terminu realizacji, bo w okolicach pierwotnego terminu realizacji byłem (wiedziałem, że będę i byłem) specjalnie dostępny i z tego powodu nie drążyłem tematu.

Tak czy inaczej - jeszcze raz dzięki.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra