Termin operacji wyznaczony po końcu kary

  • Autor wątku Autor wątku doradka1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

doradka1

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2017
Odpowiedzi
3
Witam, mój brat przebywa w zakładzie więziennym od 10 miesięcy. Podczas odbywania kary doznał poważnego urazu kolana. Zostało mu jeszcze 9 miesięcy wyroku. Strażniki i pielęgniarka zawieźli go na konsultację i został skierowany na operację. Gdy za jakiś czas był u pielęgniarki, udało mu się jakimś cudem podpatrzeć w kartkę (SAMI NIE CHCIELI MU POWIEDZIEĆ JAKBY TO BYŁA JAKAŚ WIELKA TAJEMNICA) i poznał termin operacji na grudzień 218 czyli prawie za rok. On wychodzi za 9 miesięcy. Zadaje pytanie w jego imieniu czy może coś zrobić żeby przedłużyć sobie wyrok?
 
doradka1 napisał:
czy może coś zrobić żeby przedłużyć sobie wyrok?
Popełnić kolejne przestępstwo w trakcie odbywania kary.
Dopytam jednak, jaki jest sens przedłużania odsiadki ?
 
ZbigTan napisał:
Popełnić kolejne przestępstwo w trakcie odbywania kary.
Dopytam jednak, jaki jest sens przedłużania odsiadki ?



Ponieważ po wyjściu musiałby słono zapłacić za zabiegi bo niektóre nie są refundowane a siedząc jest ubezpieczony z ministerstwa sprawiedliwości. Wychodząc na wolność automatycznie je traci.

Między innymi potrzebny jest zabieg ze wstrzyknięciem komórek macierzystych, rekonstrukcja więzadeł krzyżowych, zszycie łąkotki wstawienie jakiegoś małego implantu i jeszcze tam coś, ale nie pamiętam.


Popełnienie przestępstwa to raczej zły pomysł bo wyrok mógłby być w latach a nie miesiącach..
 
Ostatnia edycja:
Wątpię, żeby mu coś takiego zrobili. To nie zagraża życiu, więc pewnie przetrzymają go do wyjścia i niech sobie radzi.
 
bramat napisał:
Wątpię, żeby mu coś takiego zrobili. To nie zagraża życiu, więc pewnie przetrzymają go do wyjścia i niech sobie radzi.


Chirurg na konsultacji w szpitalu wolnościowym czytając badania rezonansu magnetycznego i usg powiedział że mu to zrobią
 
Ostatnia edycja:
bramat napisał:
Wątpię, żeby mu coś takiego zrobili. To nie zagraża życiu, więc pewnie przetrzymają go do wyjścia i niech sobie radzi.



Łaski nie robią. Niby jeśli nie zagraża życiu to ma się męczyć a potem koniec wyroku i cześć? Toż to jest idealny powód do żądania wysokiego odszkodowania. Jeśli Twój brat Doradka się nie pomylił, to być może jest to celowe działanie administracji żeby wszystko odwlec. Ja na jego miejscu bym się skarżył gdzie się da. Między innymi do naczelnej izby lekarskiej. Ma jeszcze trochę czasu więc może działać. Wiem, że w kolejce na operację może nie być 5 osób tylko setki czy nawet tysiące, ale tym osobom które potrzebują tego jak najszybciej powinni robić w pierwszej kolejności. Takie jest moje zdanie. Dokładnego terminu powiedzieć nie mogą, bo takie są przepisy. Może na ten przykład nastąpić próba "odbicia" osadzonego podczas transportu do szpitala czy innej jednostki i temu nie ma co się dziwić.
Czy możesz napisać w której jednostce przebywa?
A tak na marginesie, słyszałem, że w Radomiu osadzony za celowe zniszczenie mienia zakładu dostał dodatkowe 3 miesiące:)
 
Ostatnia edycja:
doradka1 napisał:
Ponieważ po wyjściu musiałby słono zapłacić za zabiegi bo niektóre nie są refundowane a siedząc jest ubezpieczony z ministerstwa sprawiedliwości. Wychodząc na wolność automatycznie je traci.

A nie może iść normalnie do pracy ?
Dlaczego podatnicy mają płacić za "patola" ?
 
MarcinPiek napisał:
Jeśli Twój brat Doradka się nie pomylił, to być może jest to celowe działanie administracji żeby wszystko odwlec. Ja na jego miejscu bym się skarżył gdzie się da.

Człowieku ... Obudź się. Uczciwi ludzie (czyli tacy, którzy nie zostali skazani za popełnienie przestępstwa) czekają na operację LATAMI. I przez te lata wyją z bólu. I nikogo to nie obchodzi. Albo nie widzą, bo zaćma im zabiera wzrok. I czekają. Zatem gdzie tu celowe działanie administracji??
 
forg napisał:
Człowieku ... Obudź się. Uczciwi ludzie (czyli tacy, którzy nie zostali skazani za popełnienie przestępstwa) czekają na operację LATAMI. I przez te lata wyją z bólu. I nikogo to nie obchodzi. Albo nie widzą, bo zaćma im zabiera wzrok. I czekają. Zatem gdzie tu celowe działanie administracji??


Odpowiedz mi więc: jaki jest sens wyznaczania terminu operacji po końcu kary?
 
Moze taki poprostu jest termin. Nic dziwnego. Kazdy sie tu dopatruje spisku. Poza tym czemu mialby nie czekac w kolejce jak inni.
 
MarcinPiek napisał:
Odpowiedz mi więc: jaki jest sens wyznaczania terminu operacji po końcu kary?
Przecież terminu nie wyznaczał naczelnik tylko szpital.
 
karolla0905 napisał:
Moze taki poprostu jest termin. Nic dziwnego. Kazdy sie tu dopatruje spisku. Poza tym czemu mialby nie czekac w kolejce jak inni.

Weź na ten przykład 100 osadzonych z terminami operacji po końcu kary. Te 100 miejsc jest tylko na "pusto" zajętych i przez to inni mają przedłużony czas oczekiwania. Nie jest to celowe działanie?

Ja już nie jedno widziałem i słyszałem co się dzieje w polskich zakładach karnych/aresztach śledczych i nic mnie nie zaskoczy.
 
Ostatnia edycja:
Jak się ma wyznaczony termin to można iść samodzielnie do lekarza. Moim zdaniem samodzielność jest bardziej ekscytująca niż bycie prowadzonym jak przysłowiowy baran na uwięzi.

Ponieważ autorkę wątku rozczula brak ubezpieczenia brata to w trzy miesiące od opuszczenia ZK można nabyć to ubezpieczenie pracując, rejestrując się w Urzędzie Pracy lub zgłaszając się do Opieki Społecznej.
 
maxixxx napisał:
.

Ponieważ autorkę wątku rozczula brak ubezpieczenia brata to w trzy miesiące od opuszczenia ZK można nabyć to ubezpieczenie pracując, rejestrując się w Urzędzie Pracy lub zgłaszając się do Opieki Społecznej.


I co, potem znów czekać rok, dwa lata, trzy czy może więcej z rozwalonym kolanem na nowy termin?
 
Ostatnia edycja:
MarcinPiek napisał:
I co, potem znów czekać rok, dwa lata, trzy czy może więcej z rozwalonym kolanem na nowy termin?

A dlaczego nie? Skoro inni czekają to dlaczego fakt odbycia kary pozbawienia wolności ma pozwalać omijać kolejkę?
 
forg napisał:
A dlaczego nie? Skoro inni czekają to dlaczego fakt odbycia kary pozbawienia wolności ma pozwalać omijać kolejkę?
może dlatego ,ze w czasach daleko posuniętego humanitaryzmu wobec przestępców bandyta dokonujący masowego mordu ma prawo wyboru urządzenia do podgrzewania serwowanych mu posiłków-bo np.mikrofalówka może mu zaszkodzić. Czarny chleb i czarna kawa już tylko w pieśniach pozostały...
 
Powrót
Góra