termin rozwiązania umowy o pracę

  • Autor wątku Autor wątku marwiel1974
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marwiel1974

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
4
Witam. Chciałbym rozstrzygnąć problem, który ciągle chodzi mi głowie. Żona była zatrudniona na podstawie umowy o pracę na czas określony z klauzulą możliwości wypowiedzenia umowy za 2-tygodniowym wypowiedzeniem. W dniu 28 października 2014r. złożyła pracodawcy wypowiedzenie umowy ze skutkiem w postaci rozwiązania umowy na dzień 29 listopada 2014r. (chodziło o przejście na emeryturę). Pracodawca w odpowiedzi na złożone wypowiedzenie określił skutek w postaci rozwiązania umowy o pracę na skutek złożonego przez nią wypowiedzenia na dzień 15 listopada 2014r. Kto miał rację w tym przypadku? Z którym dniem umowa o pracę żony powinna się rozwiązać?
 
Skoro żona złożyła wypowiedzenie 28 października, więc dwutygodniowy okres zaczął swój bieg od najbliższej niedzieli czyli od 2 listopada i zakończył się w sobotę 15 listopada - pracodawca miał rację.

Chcąc rozwiązać umowę 29 listopada, należało złożyć wypowiedzenie od 10 do 15 listopada lub za zgodą pracodawcy rozwiązać stosunek pracy za porozumieniem stron.
 
Dziękuję. Zwróciłem się o pomoc w tej sprawie bo historia jest prawdziwa tyle, że ''pracodawcą" jestem ja, a "żona" moim pracownikiem. Przesadziłem z trochę z tym kamuflażem ;)

Sytuacja jak dla mnie też jest oczywista i prosta, w pełni zgadzam się z tą interpretacją. Jednak właśnie co dowiedziałem się, że sąd pracy w I instancji uznał... przeciwnie.
Szukam więc argumentacji, która by mogła w jakiś sposób być oparciem dla stanowiska sądu. Przyznam, że byłem przekonany, że to ja jako pracodawca miałem rację w tym przypadku. Sprawa jest dokładnie tak prosta jak ją opisałem, nie dochodzą w niej do głosu żadne inne komplikacje....
 
marwiel1974 napisał:
Jednak właśnie co dowiedziałem się, że sąd pracy w I instancji uznał... przeciwnie.
Przeciwnie - to znaczy jak?
 
tzn. sąd uznał, że w opisanej sytuacji roszczenie pracownika o uznanie, że stosunek pracy powinien zostać rozwiązany z dniem 29 listopada 2014r. jest zasadne, nakazał sprostować świadectwo pracy i zasądził odszkodowanie...
 
Z relacji dowiedziałem się, że sąd w ustnym uzasadnieniu wskazał, że z żadnego przepisu nie wynika, że bieg okresu wypowiedzenia należy liczyć od dnia złożenia wypowiedzenia umowy o pracę...
Sytuacja jest dla mnie wciąż niezrozumiała, bo zetknąłem się z orzeczeniami Sądu Najwyższego wprost mówiącymi od którego momentu liczy się okres wypowiedzenia. SN prezentuje w swoim orzecznictwie 2 różne poglądy jak należy liczyć okres wypowiedzenia (tj. albo z dniem złożenia wypowiedzenia albo z pierwszym dniem tygodnia lub miesiąca po złożeniu wypowiedzenia - ten pierwszy aktualnie zdaje się przeważa), co i tak nie zmienia faktu, że wg obu tych poglądów ja jako pracodawca mam rację.
Nic.. i tak przyjdzie mi poczekać do pisemnego uzasadnienia wyroku
 
Problem dotyczy tego czy składający jednostronne oświadczenie woli może tym oświadczeniem objąć datę, z którą oświadczenie wywoła skutek. Innymi słowy, czy pracownik (lub pracodawca) może oświadczyć np.: "Wypowiadam z zachowaniem dwutygodniowego okresu umowę o pracę zawartą w dniu... przy czym wypowiedzenie to odniesie skutek z dniem...".

Na tak postawione pytanie, odpowiadam: nie wiem:roll: Wymaga to głębszego zastanowienia. Tak na szybko, wydaje mi się jednak, że skoro pracownik może złożyć wypowiedzenie w dowolnym momencie (w czym wyraża się jego swoboda w dokonaniu takiej czynności), to można uznać, że również jego wolą może zostać objęte określenie dnia (w przyszłości) z jakim okres wypowiedzenia rozpocznie bieg.
 
Zgodziłabym się z interpretacją, ze 2 tygodniowy okres wypowiedzenia nie musi być liczony od dnia złożenia wypowiedzenia.
Jeśli np. wyjeżdzam na miesięczny urlop (udzielony) i chcę złożyć wypowiedzenie, żeby mieć z głowy to nie mogę wcześniej?
Wydaje mi się, że te 2 tyg. to minimum a przecież dla pracodawcy lepiej, że wie wcześniej.
 
Powrót
Góra