Testament, dożywocie, zachowek

  • Autor wątku Autor wątku Ovonel
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

Ovonel

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2014
Odpowiedzi
17
Dzień dobry.
Od dłuższego czasu trapi mnie pewna sprawa. Kilka lat temu mój wujek stworzył notarialnie testament w którym zapisał mi mieszkanie (jest tylko na niego, jest żonaty, nie ma dzieci). W testamencie tym zapisano, że po jego śmierci staję się właścicielem mieszkania a ciocia (jego żona) ma prawo tam mieszkać nieodpłatnie do końca swojego życia. I teraz nie wiem, czy w takim przypadku, gdy wujek umrze a ja zastosuje ten testament, to czy ciocia mimo tego że będzie tam dalej mieszkać (ja zostane właścielem na mocy testametnu), może ubiegać się o zachowek po mężu. Wydaje mi się że nie skoro będzie tam dalej mieszkać.
Już pomijam fakt, że ciocia nie wie o tym testamencie a wujek nie pozwala jej o tym powiedzieć za jego życia.
Prosiłbym o rozwiązanie wątpliwości.
 
może ubiegać się o zachowek po mężu.
Ma prawo. Chyba, że za życia lub w wyniku spadkobrania po mężu otrzymała majątek który zaspakaja jej roszczenie o zachowek. To prawo nieodpłatnego mieszkania, to nic innego jak służebność osobista. Znacznie zaniża wartość nieruchomości, a tym samym wpływa na wysokość zachowku. Testament może być w każdej chwili zmieniony.
 
Dziękuję za odpowiedz.
Trochę to niesprawiedliwe to nasze prawo. Będę właścicielem mieszkania w którym mieszkać nie będę mógł, nie mogę go sprzedać i jeszcze jak ciocia by się domagała zachowku to by ją spłacić musiałbym sprzedać mieszkanie w którym mieszkam i w raz z żoną trafiam na ulice :)
 
Ovonel napisał:
Będę właścicielem mieszkania
Spokojnie. Nie dziel skóry na niedźwiedziu. Na razie wujek żyje i możesz nic nie dostać.
Ovonel napisał:
nie mogę go sprzedać
Możesz sprzedać. Oczywiście z lokatorem czyli za znacznie niższą cenę.
Ovonel napisał:
jak ciocia by się domagała zachowku
Zachowek będzie liczony od tej znacznie niższej potencjalnej ceny, dlatego nie sądzę abyś musiał sprzedawać swoje aktualne mieszkanie.
 
Trochę to niesprawiedliwe to nasze prawo.
Dlaczego niesprawiedliwe? Gdyby doszło do dziedziczenia ustawowego, to nie zobaczyłbyś złotówki. Jeżeli testament dotyczy dyspozycji całego lub prawie całego majątku, to żona wujka jako spadkobierca ustawowy nie otrzymała by nic. Dlatego ustawodawca dał jej prawo w takiej sytuacji dochodzenia roszczenia o zachowek. To że służebność jest nieodpłatna, nie oznacza, że nie będzie ponosić kosztów wynikających z fizycznego zamieszkania. Ty, na tym testamencie sporo zyskujesz.
 
wiegol napisał:
Gdyby doszło do dziedziczenia ustawowego, to nie zobaczyłbyś złotówki.

A to nie jest tak, że jeśli nie ma się swoich dzieci to dziedziczą dzieci twojego rodzeństwa? Więc ja jako syn brata wujka i tak bym część odziedziczył?

No nic, pozostaje liczyć że ciocia nie będzie chciała zachowku :)

Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi.
 
Ovonel napisał:
A to nie jest tak, że jeśli nie ma się swoich dzieci to dziedziczą dzieci twojego rodzeństwa
Nie.
W pierwszej kolejności dziedziczą żona i dzieci.
Jeśli nie ma dzieci to tylko żona.
Nie zobaczyłbyś więc złotówki
 
A to nie jest tak, że jeśli nie ma się swoich dzieci to dziedziczą dzieci twojego rodzeństwa?
To podstawowa wiedza przy dziedziczeniu. Poradnik kto po kim dziedziczy jest przyklejony na górze działu prawa spadkowego. Przyda się na przyszłość.
 
Powrót
Góra