Testament nie wiadomo gdzie jest?

  • Autor wątku Autor wątku pbon
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pbon

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
12
Witam
Niedawno zmarł mój wujek i jak się dowiedziałem od pewnej osoby sporządził on w tajemnicy testament. Jednak nie powiedział nikomu u którego notariusza. Moje pytanie: czy jest jakiś sposób żeby się tego dowiedziec?
 
Sąd spadku bada z urzędu i ustala czy istnieje i gdzie się znajduje.
Kpc stanowi:
Art. 670. (634) Sąd spadku bada z urzędu, kto jest spadkobiercą. W szczególności bada, czy spadkobierca pozostawił testament, oraz wzywa do złożenia testamentu osobę, co do której będzie uprawdopodobnione, że testament u niej się znajduje. Jeżeli testament zostanie złożony, sąd dokona jego otwarcia i ogłoszenia.
Wszystkie wątpliwości będą badane podczas postępowania spadkowego.
Nie wiem jak w praktyce to wygląda (skąd ma notariusz dowiedzieć się o śmierci spadkodawcy, który powierzył mu ów testament) ale jest zobowiązany dostarczyć (wydać) testament sądowi spadku.
 
Ostatnia edycja:
tylko, że w praktyce sąd ma to "gdzieś" i nie będzie latać po 120 kancelariach, żeby się dowiedzieć, gdzie jest testament
jeśli autorowi wątku na tym zależy to proponuje pochodzić po kancelariach notarialnych, a może uda się ustalić, gdzie był sporządzony testament
 
Tzn. jest inna opcja i sąd badając z urzędu i nie mogąc ustalić faktów powinien (choć nie musi) dać ogłoszenie do prasy.
Nie wiem tylko, czy notariusze maja obowiązek czytać to wszystko.
Dlatego zastanawiam się głęboko jak w praktyce notariusze spełniają swój obowiązek wobec spadkodawcy, skoro nie maja skąd zdobyć informacji o jego śmierci.
Jeżeli spadkobiercy sami się do niego zgłaszają to jest sprawa prosta, ale jeśli spadkobiercy mają świadomość, ale nie wiedza u którego się znajduje to chyba rzeczywiście pozostaje pochodzić z aktem zgonu po wszystkich kancelariach.
 
Ostatnia edycja:
A jakbym wysłał listy polecone do wszystkich kancelarii w okolicy i załączył ksero odpisu aktu zgonu?
 
Można spróbować i tak, ale nie wiem, czy dany notariusz na odległość może skonfrontować z kim ma rzeczywiście do czynienia, więc może okazać się, że te zabiegi są bezcelowe.
Może jednak na piechotę.
 
Powrót
Góra