Testament- ostatnia wola ojca

  • Autor wątku Autor wątku lesnisz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
To znowu ja :)
ja proponuej uczciwy podzial pol na pol.Sprzedaz nieruchomosci wraz z ziemnia na rynku wtornym niezaleznemu klientowi (uwaga bo brat moze miec chec zakupu-i wiadomo ze jezeli go stac bedzie robil wszystko aby kupic to jak najtaniej).Ty zakupisz sobie cos swojego i malego ze upragnionym spokojem.W inny sposob nie wygrasz.Jestescie na jednakowych prawach.
Mysle ze pomysl przenoszenia domu i pozostawienia ziemi jest najglupszy z mozliwych i raczej nierealny.
 
w przypadku niedostatku jest jeszcze co najmniej hipotetyczna mozliwosc uzyskania alimentow od brata...
 
[cytat="1zabka11"]To znowu ja :)
ja proponuej uczciwy podzial pol na pol.Sprzedaz nieruchomosci wraz z ziemnia na rynku wtornym niezaleznemu klientowi (uwaga bo brat moze miec chec zakupu-i wiadomo ze jezeli go stac bedzie robil wszystko aby kupic to jak najtaniej).Ty zakupisz sobie cos swojego i malego ze upragnionym spokojem.W inny sposob nie wygrasz.Jestescie na jednakowych prawach.
Mysle ze pomysl przenoszenia domu i pozostawienia ziemi jest najglupszy z mozliwych i raczej nierealny.[/cytat]

nie jest najgłubszy pomysł, jak chce mu da cdom do przeniesienia, bo nie chcę sprzedać ojcowizny, on tu nie mieszka, nic nie rozumie, poza kasą, nic nie dostrzega tylko pieniadz , weim ze mnei wykiwa, mieszakm od urodzenia od urodzenia, wolę dac mu dom i niech go przenosi, niż iśc na obce, pomyślę jeszczxe przez noc i jutro napiszę, mam nadzieję, ze nie wchodzi na ta stronę, bo by nas przechytrzył, kanalia jedna chociaz to mój brat ale jest t cwaniaczek, że hej, gruntu po ojcu jest malo- 13 ar, razem z tym co pod domem, jestem człowiek starej daty, i ciężko takiemu mysleć,
dzieki za porady, aż lzej sie robi ze obcy pomagają, pozdrawiam
 
[cytat="lesnisz"][cytat="1zabka11"]To znowu ja :)
ja proponuej uczciwy podzial pol na pol.Sprzedaz nieruchomosci wraz z ziemnia na rynku wtornym niezaleznemu klientowi (uwaga bo brat moze miec chec zakupu-i wiadomo ze jezeli go stac bedzie robil wszystko aby kupic to jak najtaniej).Ty zakupisz sobie cos swojego i malego ze upragnionym spokojem.W inny sposob nie wygrasz.Jestescie na jednakowych prawach.
Mysle ze pomysl przenoszenia domu i pozostawienia ziemi jest najglupszy z mozliwych i raczej nierealny.[/cytat]

nie jest najgłubszy pomysł, jak chce mu da cdom do przeniesienia, bo nie chcę sprzedać ojcowizny, on tu nie mieszka, nic nie rozumie, poza kasą, nic nie dostrzega tylko pieniadz , weim ze mnei wykiwa, mieszakm od urodzenia od urodzenia, wolę dac mu dom i niech go przenosi, niż iśc na obce, pomyślę jeszczxe przez noc i jutro napiszę, mam nadzieję, ze nie wchodzi na ta stronę, bo by nas przechytrzył, kanalia jedna chociaz to mój brat ale jest t cwaniaczek, że hej, gruntu po ojcu jest malo- 13 ar, razem z tym co pod domem, jestem człowiek starej daty, i ciężko takiemu mysleć,
dzieki za porady, aż lzej sie robi ze obcy pomagają, pozdrawiam[/cytat] :) :)
 
[cytat="lesnisz"][cytat="lesnisz"][cytat="1zabka11"]To znowu ja :)
ja proponuej uczciwy podzial pol na pol.Sprzedaz nieruchomosci wraz z ziemnia na rynku wtornym niezaleznemu klientowi (uwaga bo brat moze miec chec zakupu-i wiadomo ze jezeli go stac bedzie robil wszystko aby kupic to jak najtaniej).Ty zakupisz sobie cos swojego i malego ze upragnionym spokojem.W inny sposob nie wygrasz.Jestescie na jednakowych prawach.
Mysle ze pomysl przenoszenia domu i pozostawienia ziemi jest najglupszy z mozliwych i raczej nierealny.[/cytat]

nie jest najgłubszy pomysł, jak chce mu da cdom do przeniesienia, bo nie chcę sprzedać ojcowizny, on tu nie mieszka, nic nie rozumie, poza kasą, nic nie dostrzega tylko pieniadz , weim ze mnei wykiwa, mieszakm od urodzenia od urodzenia, wolę dac mu dom i niech go przenosi, niż iśc na obce, pomyślę jeszczxe przez noc i jutro napiszę, mam nadzieję, ze nie wchodzi na ta stronę, bo by nas przechytrzył, kanalia jedna chociaz to mój brat ale jest t cwaniaczek, że hej, gruntu po ojcu jest malo- 13 ar, razem z tym co pod domem, jestem człowiek starej daty, i ciężko takiemu mysleć,
dzieki za porady, aż lzej sie robi ze obcy pomagają, pozdrawiam
[/cytat] :) :)[/cytat]

sory za błędy, zawsze siedziałem w oślej ławce
 
[cytat="lesnisz"][cytat="lesnisz"][cytat="lesnisz"][cytat="1zabka11"]To znowu ja :)
ja proponuej uczciwy podzial pol na pol.Sprzedaz nieruchomosci wraz z ziemnia na rynku wtornym niezaleznemu klientowi (uwaga bo brat moze miec chec zakupu-i wiadomo ze jezeli go stac bedzie robil wszystko aby kupic to jak najtaniej).Ty zakupisz sobie cos swojego i malego ze upragnionym spokojem.W inny sposob nie wygrasz.Jestescie na jednakowych prawach.
Mysle ze pomysl przenoszenia domu i pozostawienia ziemi jest najglupszy z mozliwych i raczej nierealny.[/cytat]

nie jest najgłubszy pomysł, jak chce mu da cdom do przeniesienia, bo nie chcę sprzedać ojcowizny, on tu nie mieszka, nic nie rozumie, poza kasą, nic nie dostrzega tylko pieniadz , weim ze mnei wykiwa, mieszakm od urodzenia od urodzenia, wolę dac mu dom i niech go przenosi, niż iśc na obce, pomyślę jeszczxe przez noc i jutro napiszę, mam nadzieję, ze nie wchodzi na ta stronę, bo by nas przechytrzył, kanalia jedna chociaz to mój brat ale jest t cwaniaczek, że hej, gruntu po ojcu jest malo- 13 ar, razem z tym co pod domem, jestem człowiek starej daty, i ciężko takiemu mysleć,
dzieki za porady, aż lzej sie robi ze obcy pomagają, pozdrawiam
[/cytat] :) :)[/cytat]

sory za błędy, zawsze siedziałem w oślej ławce[/cytat]


i nic nie wymyśliłem, noc przeszła, tylko się nie wyspałem przez to myślenie.
Ale na gruncie ojca, mam też swoją wydzieloną malutką działkę i kto zechce kupić po tacie? , nawet gdyby i sprzedać, nie wystarczy mi na kupno nowej dzałki i pobudowanie domku, tak naprawdę to nie ma o co sie bić, domek po ojcu to nie willa, stary dom i kawałek działki- takiej kiszki, bez wygód, tylko brat widzi to inaczej, wartości materialne wzięły górą, tak sobie myśle i myśle, że tylko ojciec tam cierpi
 
Powrót
Góra