testament, spadek, zachowek

  • Autor wątku Autor wątku asik22
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

asik22

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
5
witamam
Mój problem jest bardzo złożony. Moja babcia sporządziła aktem notarialnym testament we wrześniu 2008. Zapisała mi w nim mieszkanie. Zmarła w styczniu 2009. Pierwsze pytanie brzmi czy mogę ubiegać się o potwierdzenie nabycia spadku u notariusza? W testamencie jestem wymieniona tylko ja, jako jedyny spadkobierca tego mieszkania. Jeśli chodzi o osoby, które ustawowo dziedziczą to jest jeszcze mój wujek ( jej syn), jego córka i jej syn. Z drugiej strony zaś jestem ja (moja mama a córka babci nie żyje) i mój syn. babcia była wdową. W testamencie babcia wydziedziczyła mojego wujka, gdyż nadużywa alkoholu, był karany, a od około 10 lat nie utrzymywał z moją babcią kontaktu. Nie wydziedziczyła jednak jego córki i jej syna (choć oni także od kilkunastu lat nie utrzymywali kontaktu z babcią i wogóle się nią nie interesowali). 3 lata temu babcia także mi zapisała inne mieszkanie jako darowiznę. Czy będę musiała spłacać zachowek komukolwiek z wymienionych osób (zarówno z mieszkania "testamentowego" jak i tego "darowanego"?) w jakich proporcjach? nie mam żadnego kontaktu z tymi osobami, nie wiem jak je znaleźć, co w takiej sytuacji?
 
witam! jeśli pozostałe osoby czyli dzieci twojego wujka nie zostały wydziedziczone to będą miały prawo do tzw zachowku, czyli proporcjonalnej części majątku(wg. kodeksu cywilnego). jeśli babcia nie utrzymywała kontaktu z rodzina twojego wujka, to proponuje na siłę takiego kontaktu nie nawiązywać. jestem w podobnej sytuacji i wiem. teraz proponuje odczytać testament. odbywa sie to w sądzie i nie jest konieczna obecność. jeśli trzy lata po oficjalnym odczytaniu testamentu, rodzina twojego wujka nie wniesie sprawy o zachowek to automatycznie majątek przejdzie na ciecie, czyli osobe wymienioną w testamencie. z doświadczenia wiem, że osoby, które nie utzrymywały kontaktu z rodzina, nagle przypominają sobie o niej kiedy w gre wchodzi spadek. co do mieszkania, które otrzymaleś jako darowizne, to tu zachowek nie obowiązuje.
 
radek22ck napisał:
co do mieszkania, które otrzymaleś jako darowizne, to tu zachowek nie obowiązuje.

nie zgadzam sie z tobą radek22ck,za to darowane mieszkanie także bedzie sie należał zachowek
 
Oczywiście, że wartość mieszkania będzie uwzględniania przy określaniu zachowku, temat był 100 razy na forum wałkowany.
 
dzięki za pomoc. chyba krzysiekjx1 ma rację. a co z tym czy mogę to załatwić u notraiusza? podobno od października 2008 notariusze mają takie prawo, ale podobno nie chcą tego robić, bo za pootwierdzenie nabycia spadku opłata wynosi 50-100 zł, więc to dla nich jest nieopłacalne. co myślicie na TEN TEMAT?
 
1. oplata jest faktycznie smieszna
2. nie dotyczy poswiadczenia dziedziczenia testamentowego
3. darowizne dolicza sie do spadku
 
Witam!
Mam podobny problem co asik22.I jeśli dobrze zrozumiałam,to jeżeli dziadek(wdowiec) testament spisał w formie aktu notarialnego w 1993r (przepisał mieszkanie własnościowe na mnie,na wnuczkę, mając swoich troje dzieci)a w 1996r zmarł, to należy się zachowek dzieciom dziadka.Po mimo że dzisiaj mamy rok 2009? To zachowek nie ulega przedawnieniu, bo nie było sprawy w sądzie?!

Pytam bo chciałabym uzyskać akt własności i księgę wieczystą mieszkania na mnie!
Dziękuję za odpowiedzi!
Pozdrawiam!
 
Co do zasady, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu po 10 latach. Ale na podst. art.1007 par.1 kc roszczenia m.in. o zachowek przedawniaja się po 3 latach od ogłoszenia testamentu. Jeżeli przez tyle lat nikt z uprawnionych do zachowku o niego nie wystąpił, nie ma teraz szans, by wystapił w tej chwili.
 
Dziękuję za szybką odpowiedź!
Pozdrawiam!
 
cześć, tu znaowu ja..
po 1, nie rozumiem tej sprawy z wiolkąb... faktycznie, roszczenia o zachowek przedawniają się po 3 latach od ogłoszenia testamentu.. no ale przecież wiolkab nie dokonała z tego co rozumiem śadowego ani notarialnego otwarcia testamentu, bo na tym to chyba polega... i dopiero od tej chwili liczy się 3 lata.czyż nie?..jak to jest

po 2, niech ktoś mi pomoże i przeczyta mój pierwszy post... jestem po rozprawie....spadek w całości przypadł mnie (sąd podtrzymał w mocy wydziedziczenie mojego wujka). jednak on ma córkę, która podejrzewam będzie ubiegać się o zachowek. czy amm jakąs szansę "wygrać tą walkę" i nie płacić zachowku... czy fakt, iż od 12 lat nie kontaktowała się z moją babcią, nie mówiąc o jakiejś opiece czy pomocy w chorobie, jest wystarczający aby próbować ją pozbawić zachowku? mam na to ewentualnie świaków. Ewenualnbie jaka wartość spadku by jej przypadała? babcia za życia dokonała także dla mnie darowizny i jestem ciekawa w jaki sposób to się wlicza do schedy, tzn. w jaki sposób ujawnia się tą darowiznę. ona o niej noic nie wie, więc uda się to ominąć, czy to np. sąd pyta na sprawie czy dostałąm jakieś darowizny. pomóżcie, help
 
asik22:

Twój pierwszy post wymaga podejścia spokojnego do sprawy, pisząc w necie pisz tak, aby każdy to zrozumiał;

ja się pogubiłem kto czyim jest synem i bacią;

po jakiej sprawie jesteś?

o stwierdzenie nabycia spadku?

czy przeciwko Tobie z powództwa o zachowek?
 
moja babcia(wdowa) miała dwoje dzieci: moją mamę i mojego wujka. moja mama ma tylko jedno dziecko-mnie, a wujek też tylko jedno dziecko-moją kuzynkę (moja mama nie żyje). babcia zapisała w testamencie mi cały majątek wydziedziczając wujka. miałam sprawę o nabycie spadku i sąd zgodnie z testamentem uznał mnie jako spadkobierczynię całości majątku (podtrzymując w mocy wydziedziczenie wujka), ale jego córka (moja kuzynka będzie pewnie wnioskować o zachowek...zarówno ja jak i moja kuzynka mamy dzieci (ale to chyba nie ma tu znaczenia)... teraz jaśniej??? ponawiam wcześneijsze pytania.. z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi i..podpowiedzi...
 
Witam...
Mój post dotyczy ogólnie bardzo prostej sprawy, ale nie wiem jak się zabrać za to i co będzie najlepsze. Oto opis sytuacji. Moja Mama wykupiła mieszkanie pracownicze. Ma oczywiście akt własności. Mama ma 76 lat i na formę nie narzeka :) ale niestety zaczynają się czasem kręcić wokół Niej różni ludzie, którzy próbują jakoś przekabacić Ją jak nie na zamianę to na lokatora itp...Moja Mama zaczyna troszkę tracić pamięć, więc czasem ktoś może Ją podejść i podpisze papier bez świadomości tego co robi. Chcąc temu zapobiec chciałbym aby to mieszkanie zostało kiedyś / oby w jak najdalszym czasie! / dla mnie. Tu muszę napisać: jestem jedynym synem, poza mną nie ma żadnych osób które w jakikolwiek sposób mogły by się "upomnieć" o prawo do mieszkania. Teraz moje pytanie: Co będzie najlepsze by się zabezpieczyć przed zakusami niecnych ludzi - zapisanie w spadku, testament czy darowizna? Oczywiście proszę o uwzględnienie kosztów gdyż jestem normalnie pracującym człowiekiem bez dodatkowych dochodów. Z góry dziękuję i pozdrawiam forumowiczów.
 
oczywiście, że jaśniej; 10 sekund to czytałem, a tamto 2 minuty i nic;p

nikt w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku nie może dochodzić zachowku;

zachowek, to odrębne powództwo;

jeszcze jakieś pytania;
 
teraz ja nic nie rozumiem:D
w sprawie o nabycie spadku, która się już odbyła, zostałam powołana do niego w całości.
Wiem, ze o zachowek musi się odbyć osobna sprawa i podejrzewam, że moja kuzynka (córka wydziedziczonego wujka, tj wnuczka mojej babci) napewno o taką sprawę wniesie.
ponawiam więc pytania:
1.czy to, ze przez 12 lat nie utrzymywała kontaktów z moją babcią, nie opiekowała się nią w chorobach i nie troszczyła, jest podstawą do tego, żebym wygrała tę sprawę i pozbawiłą ją zachowku?-mam na to świadków
2. ewentualnie jaka część spadku należałaby się jej z zachowku?konkretnie -jaki udział..
mam nadzieję, że w końcu ktoś mi odpowie na te wątpliwości.
z góry dziękuję
 
2. jest ona zstępną, więc ma prawo do zachowku w takiej samej wielkości jak wujek, ale jeśli jest pełnoletnia i nie osiągnęła wieku emerytalnego, to nalezy się jej 1/2 z tego co by dostał wujek - wujek by dostał 1/2, wiec jej się nalezy 1/4 (wartości schedy spadkowej) - co to jest, poszukaj w innych moich postach;p

1. Art. 928. § 1. Spadkobierca może być uznany przez sąd za niegodnego, jeżeli:

1) dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy;

2) podstępem lub groźbą nakłonił spadkodawcę do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodził mu w dokonaniu jednej z tych czynności;

3) umyślnie ukrył lub zniszczył testament spadkodawcy, podrobił lub przerobił jego testament albo świadomie skorzystał z testamentu przez inną osobę podrobionego lub przerobionego.

tak więc fakt, iż córka wujka była ble ble ble dla babci, nie ma znaczenia
 
rafał_26
Czy moje pytanie znalazło się w "złej" części Forum Prawnego?
 
Stagger:

tak, bo powinieneś swój wątek załozyc, a nie komuś się wtrącać;p

najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie jest nic nie robienie;

jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż mama coś tam może podpisać, to jako prawnik mówie Ci że coś tam nie ma znaczenia, chyba że ktoś pójdzie z nią do notariusza i tam sprzeda mu mieszkanie, daruje itp.

Ty będziesz po jiej dziedziczył, więc ani testament, ani darowizna, ani nic innego nie ma sensu, oczywiście możesz to zrobić, ale to są koszta;

możesz anwet umowy dożywocia z mamą podpisać - też u notariusza;
 
Powrót
Góra