Testament

  • Autor wątku Autor wątku Petent1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Petent1

Użytkownik
Dołączył
07.2023
Odpowiedzi
32
Dzień dobry. Chciałabym dowiedzieć się czegoś od osób posiadających rzetelną wiedzę w zakresie prawnym.

Opiekowałam się kilka lat sędziwym mężczyzną, który poprosił mnie o opiekę i zatrudnił w tej roli. Po kilku latach opieki – w 2016 r. – wyszedł z inicjatywą, bym pozostała opiekunką aż do jego śmierci, w zamian oferując swój majątek.

Sprowadziliśmy notariusza, który sporządził testament w formie aktu notarialnego, w którym ów starszy pan mnie powołał.

Półtorej roku później mój podopieczny poznał kobietę niewiele młodszą od niego. Prawdopodobnie zrodziło się między nimi uczucie. Powiedział, że przez jakiś czas ta kobieta będzie się nim opiekować, podkreślając, iż nie rezygnuje z uzgodnień zawartych ze mną.

Po kilku miesiącach skontaktował się ze mną ponownie. Okazało się, że w gniewie zakończył współpracę z tamtą kobietą. Spytał, czy mogłabym powrócić już teraz, na co ja się zgodziłam.

Po długim czasie od powrotu mój podopieczny w silnych emocjach stwierdził, że musi się do czegoś przyznać. Powiedział, że zrobił coś głupiego. Okazało się, że przepisał testament na tamtą kobietę, która tymczasowo opiekowała się nim. Tego samego dnia, w którym mi o tym powiedział, postanowił, że należy ponownie wezwać notariusza, żeby to wszystko naprostować. Miało to miejsce w 2021 r.

Postanowił sporządzić nowe akty notarialne. W jednym z nich, będącym testamentem, mój podopieczny oświadczył, że odwołuje wszystkie poprzednie testamenty, wyszczególniając ów z 2018 r. skierowany w stronę zastępczej opiekunki. Ponownie do całości spadku powołał mnie.

Drugi akt notarialny był pełnomocnictwem. Mój podopieczny udzielił mi pełnomocnictwa do:

- reprezentowania w sprawach majątkowych i niemajątkowych przed urzędami

- zarządu nieruchomościami stanowiącymi własność mocodawcy

- zawierania i rozwiązywania umów o świadczenie usług telekomunikacyjnych

- zawierania wszelkich umów z operatorami telefonii komórkowej

- reprezentowania przed instytucjami finansowymi i bankami

- odbioru wszelkiej korespondencji, w tym listów

- reprezentowania przed Narodowym Funduszem Zdrowia, publicznymi i niepublicznymi zakładami

Podsumowując, chciałabym dowiedzieć się następujących rzeczy:

1. Czy to wszystko jest typowe w sprawach dziedziczenia, czy może rzucają się w oczy konkretne niedociągnięcia? Jeżeli tak, w jaki sposób mogłabym je naprostować?

2. Czy córka mojego podopiecznego, która od dekad mieszka za granicą, nie odwiedza go, a od kilku lat nawet nie telefonuje do ojca, będzie mogła podważyć akty notarialne? Jeżeli tak, to w jaki sposób będę mogła się przed tym bronić?

3. Czy jeżeli córka mojego podopiecznego nie ma mocy prawnej do podważenia tego i będzie żądać zachowku, czy jest prawny sposób, aby ów zapłata nie była konieczna, bądź w najgorszym przypadku wyniosła jak najmniejszy procent?

4. Na aktach notarialnych będących w moim posiadaniu nie widnieje podpis mojego podopiecznego, wyłącznie notariusza oraz adnotacja o treści „Na oryginale podpisy stawającego i notariusza”. Czy jest to typowa rzecz w przypadku aktów notarialnych wydawanych podmiotom?


Z góry dziękuję za odpowiedź.

Pozdrawiam
 
1. Nie rzucają się.
2. To jest zawsze możliwe, to córka by musiała wykazać nieważność testamentu - co przy akcie notarialnym jest trudne.
3. Musiałaby zostać wydziedziczona w testamencie (wraz z podaniem przyczyn wydziedziczenia) lub uznana za niegodną dziedziczenia. To jednak nadal nie wyklucza możliwości ubiegania się przez nią (lub jej zstępnych) o zachowek. Jeżeli przyczyny wydziedziczenia nie były realne (kto ma tego dowieść jest sporne) to zachowek będzie należał się jej pomimo wydziedziczenia. W przypadku wydziedziczenia testamentowego córki w jej miejsce prawo do zachowku uzyskają jej dzieci.
4.Tak, na wypisach/odpisach widnieje tylko podpis notariusza. Na oryginale jaki znajduje się w kanc. not. znajduje się podpis podopiecznego.
 
Powrót
Góra