Tłumaczenie napisów + z dopisem i akceptacją

  • Autor wątku Autor wątku Splash
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Splash

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
15
Witam serdecznie!.

Ostatnio, dowiedziałem się od pewnego prawnika, że udostępnianie w sieci przetłumaczonych przez siebie napisów do seriali (np. South Park, Dr. House), jest nielegalne i jest to pogwałcenie praw autorskich, jako że twórcy (czy też dystrybutor) serialu nie dali nam zgody na tłumaczenie ich dzieł.

Wobec tego pomyślałem w ten sposób: skoro recenzja czy artykuł na temat danego filmu, albo odcinka serialu jest legalny/a to czy nie można by tak zrobić z napisami?

Chodzi mi o to, czy dodanie dopisku na początku napisów oraz np. by ściągnąć napisy trzeba by zaakceptować regulamin z bieżącą mniej więcej treścią:

"Poniższy plik tekstowy jest wolnym tłumaczeniem ze słuchu przez osobę bez uprawnień do tłumaczenia, i jest jedynie formą oceny i recenzji materiału <tu_nazwa_materiału>, w związku z czym nie powinna być kojarzona bezpośrednio z twórcami, dystrybutorami czy innymi firmami związanymi z tym materiałem filmowym."

Czy to pomoże? Dzięki za odpowiedź!
 
Nie, będzie to nadużycie. Typowa recenzja w bardzo niewielkim stopniu przytacza szczegóły fabuły. Stworzenie napisów, nawet ze słuchu będzie opracowaniem filmu, a na rozpowszechnianie tegoż opracowania, zgodnie z art. 2 ust. 2 prawa autorskiego, należy mieć zezwolenie dysponenta autorskich praw majątkowych.
 
Mówiąc inaczej - tekst takie w regulaminie nie będzie miał żadnej mocy prawnej.
 
A jest jakakolwiek możliwość zabezpieczenia się w podobny sposób? Tak by wyraźnie dać do zrozumienia że nie powinno być to traktowane jak nielegalnie przetłumaczone i udostępniane napisy ...

Ogromnie dziękuję za pomoc!
 
Przecież Panu chodzi o to aby łamać czyjeś prawo ale żeby tak to nie wyglądało. Interpretacja tych przepisów jest taka jaka jest i z takim stanem prawnym się tego nie zmieni, obojętnie co strona tłumacząca "na dziko" by napisała.
 
Nie chcę łamać prawa :)
Tutaj chodzi o to, że autor może nie chcieć żeby jakiś nieuprawniony do tego człowiek tłumaczył jego dzieło (np. serial). Ja chcę, żeby widz oglądając wiedział to, że może to nie oddawać w pełni przekazu który chciał zawrzeć autor. Nie chcę na złość robić autorowi, tylko pomagać innym którzy nie są na tyle dobrzy w j. angielskim by oglądać serial bez napisów i pomagać im w ten sposób zrozumieć przekaz.

Aha, no właśnie. A skoro seriale które zostały wyemitowane przez jakąś telewizję w Polsce można posiadać na dysku twardym za darmo, to czy nie można do tychże seriali robić napisów i ich udostępniać? Ehh.


Dzięki za pomoc!
 
Splash napisał:
Ja chcę, żeby widz oglądając wiedział to, że może to nie oddawać w pełni przekazu który chciał zawrzeć autor. Nie chcę na złość robić autorowi, tylko pomagać innym którzy nie są na tyle dobrzy w j. angielskim by oglądać serial bez napisów i pomagać im w ten sposób zrozumieć przekaz.
I o to chodzi - film jest czyimś dziełem - i tylko on może decydować, w jaki sposób ma być dystrybuowany film i jaki przekaz on niesie... Jak Ci się podoba moja wersja twojego postu...?
A skoro seriale które zostały wyemitowane przez jakąś telewizję w Polsce można posiadać na dysku twardym za darmo, to czy nie można do tychże seriali robić napisów i ich udostępniać?
zawsze możesz tłumaczyć na własny użytek...
 
Bardzo mi się podoba, ale wiem co chcesz mi przekazać. Wiedziałem o tym i właśnie chodzi mi o to że jeśli dam do zrozumienia widzowi że napisy mogą być niezgodne z zamierzonym przekazem autora.

Jaki sens ma tłumaczenie tylko dla siebie napisów?
 
Chrisowi chodziło raczej o dozwolony użytek osobisty, a więc nie tylko dla siebie lecz również dla rodziny i przyjaciół. Wtedy sens jakiś jest bo babcia może nie znać angielskiego :D Przepis jest jednak szerszy bo nie chodzi tu tylko o łumaczenia, ale wszelkie opracowania. Na rozpowszechnianie tychże musisz mieć zgodę autora i nie da rady tego obejść.
 
Powrót
Góra