To już żart

  • Autor wątku Autor wątku Krris_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Krris_

Krris_

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
18
RE: Żenada :?:
Proszę zatem czytać ze zrozumieniem. Nie pomagamy tutaj osobom oszukującym społeczeństwo.
Poświęcamy swój wolny czas i mamy prawo odmówić pomocy, kiedy ktoś nas oszukuje.
Ponadto:
Cytat:
§31 Użytkownik ma prawo zgłosić zastrzeżenia (odwołanie) od decyzji Moderatora albo Administratora. Odwołania składa się do osoby, która wydała przedmiotową decyzję za pośrednictwem systemu Prywatnych Wiadomości (PW) lub e-maila. Decyzja Moderatora lub Administratora, co do sposobu rozpatrzenia odwołania jest ostateczna.
Ag_Maz

Nikogo nie oszukuję bo to nie ja sobie tego życzyłem tylko zostałem zmuszony do takiej formy zatrudnienia!!!!!!!!!!!!!!!! Zadałem tylko pytanie na które nie uzyskałem odpowiedzi tylko jakąś omijającą wypowiedź no i tak jak powiedziałaś napisałem na pw ale nic to nie dało więc podziękuję za ignorowanie i olewanie ludzi którzy przychodzą tu po pomoc a nie że są zbywani marnymi tekstami.
 
Ostatnia edycja:
Krris_ napisał:
podziękuję za ignorowanie i olewanie ludzi którzy przychodzą tu po pomoc a nie że są zbywani marnymi tekstami
To może od razu podziękuj.
I nie dlatego że Cię olewamy.
Po prostu pomagamy tym, którzy są wobec nas uczciwi.
 
Krris_ napisał:
tylko zostałem zmuszony do takiej formy zatrudnienia!!!!!!!!!!!!!!!

Ktoś Ci przyłożył pistolet do głowy? Rozliczyłeś się z podatku, którego nie zapłaciłeś?
 
oj tak :-P ponieważ tak jak już napisałem złożyłem zawiadomienie do pip i opisałem tam wszystko no i po rozmowie z panią inspektor zgłosiłem wszystko do skarbówki wię proszę nie mów/wmawiaj że jestem oszustem

a poza tym to pracodawca podatku nie zaplacił i zaniżył kwote do opodatkowania artykół 26A paragraf 1 ordynacji podatkowej

Art. 26a. 41) § 1. Podatnik nie ponosi odpowiedzialności z tytułu zaniżenia lub nieujawnienia przez płatnika podstawy opodatkowania czynności, o których mowa w art. 12, 13 oraz 18 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2012 r. poz. 361, 362 i 596) — do wysokości zaliczki, do której pobrania zobowiązany jest płatnik.

EDIT:

Więc może ktoś odblokować mojego posta w dziale Prawo Pracy i udzielić konkretnej odpowiedzi czy mam po prostu tutaj dalej pisać?
 
Ostatnia edycja:
Nie. Nie zmienia to faktu, że ze względów etycznych nie udzielamy pomocy osobom, które godziły się na taką pracę.
 
A poza tym moderator który zamknął wątek napisał iż udzielił odpowiedzi w wklejonym linku chodź to co tam jest ma się nijak do mojego pytania :rolleyes:
 
Ależ odpowiedź zawierała dokładnie to, o czym piszemy od początku tej dyskusji.
 
Ag_Maz napisał:
Nie. Nie zmienia to faktu, że ze względów etycznych nie udzielamy pomocy osobom, które godziły się na taką pracę.

Ze względów etycznych możecie się wziąć za pracodawców a nie czepiać się pracowników którzy usiłują coś z tym zrobić i walczą z systemem, ale jak widać po takim podejściu jest to "syzyfofa praca" bo można usłyszeć tylko to że nie zostanie udzielona takiemu żadna pomoc :ok:
 
Krris_ napisał:
Ze względów etycznych możecie się wziąć za pracodawców
Za nich również się bierzemy.
Co nie zmienia faktu, że jest to umowa obustronna. Dopóki pracownicy będą się godzić na takie traktowanie, pracodawcy będą to wykorzystywać.
Z mojej strony, koniec tematu.
To forum to nie jest jedyne miejsce, gdzie można uzyskać pomoc. My mamy takie, a nie inne zasady, nie planujemy ich zmieniać.
 
Ag_Maz napisał:
Ależ odpowiedź zawierała dokładnie to, o czym piszemy od początku tej dyskusji.

TAAAK ;) to uprzejmie proszę Cię o przeczytanie mojego pytanie które zadałem w tym poście, a następnie przeczytania tego co jest w tym linku.
Poza tym sam fakt że złożyłem zawiadomienie do pip potwierdza tylko to iż nie godzę się na taki system jaki narzucają pracodawcy i nikt z tym nic nie robi bo takie są realia, a za ciężką pracę nie ma godziwego wynagrodzenia no i pieniądze sa nie do odzyskanie na które ciezko czlowiek pracowal!!!!!!!!


Ag_Maz napisał:
Za nich również się bierzemy.
Co nie zmienia faktu, że jest to umowa obustronna. Dopóki pracownicy będą się godzić na takie traktowanie, pracodawcy będą to wykorzystywać.
Z mojej strony, koniec tematu.
To forum to nie jest jedyne miejsce, gdzie można uzyskać pomoc. My mamy takie, a nie inne zasady, nie planujemy ich zmieniać.
Tak tylko że pracownik ma alternatywe albo sie zgodzic i liczyc na slownosc pracodawcy albo probowac wyzywic rodzine za 270 zl z zasilku.
A teraz zakladam wlasna dzialalnosc bo z 30 rozmow o prace zaden pracodawca nie byl sklonny dac na umowie kwoty na ktora sie umawialismy. Ag_Maz możesz mi powiedziec gdzie tu sens?
 
Ostatnia edycja:
Przeczytałam.
Podtrzymuję decyzję moderatora.
 
Widzę, że Pan Krris nie rozumie naszych zasad.

Polecam Panu wizytę u adwokata / radcy prawnego, który być może podejmie się pomocy.

Tutaj jej Pan w żadnej formie nie otrzyma.

Temat do zamknięcia.
 
Ślimak napisał:
Widzę, że Pan Krris nie rozumie naszych zasad.

Polecam Panu wizytę u adwokata / radcy prawnego, który być może podejmie się pomocy.

Tutaj jej Pan w żadnej formie nie otrzyma.

Temat do zamknięcia.

rozumie, ale ja zapytałem tylko czy mam jakieś szanse? a nie żeby mi ktoś pomógł je odzyskać
 
ja odpowiem Krrrisowi merytorycznie: szanse na uzyskanie czegokolwiek ponad najniższą są bliskie zera.

godząc się na zaniżenie wynagrodzenia do minimum przyczyniłeś się do stworzenia dowodów (umowa o pracę, pokwitowania wynagrodzeń, itd.) które przemawiają na Twoją niekorzyść.

załóżmy nawet że sędzia w sądzie pracy chciałby Ci pomóc.
na jakich dokumentach ma on oprzeć swoją decyzję, nakazującą pracodawcy płacić więcej?!

jakich dowodów możesz dostarczyć (poza "gołosłowną gadaniną"?!)

niestety, sam własnymi rękami pozbawiłeś się prawa do dochodzenia czegokolwiek więcej.

wyobraź sobie państwo w którym każdy może przyjść do sądu pracy i powiedzieć: "mnie się należy 2x albo 5x albo 300x więcej niż napisano na umowie" i w którym sądy na podstawie takiego oświadczenia pracownika nakazują pracodawcy płacić i nasyłają na niego komornika...

po pół roku wszystkie firmy w PL by zbankrutowały a na granicy państwa możnaby powiesić kłótkę i przybić tabliczkę "nieczynne" :)

teraz rozumiesz, dlaczego jesteś bez szans?!
 
Ostatnia edycja:
Seb72 napisał:
ja odpowiem Krrrisowi merytorycznie: szanse na uzyskanie czegokolwiek ponad najniższą są bliskie zera.

godząc się na zaniżenie wynagrodzenia do minimum przyczyniłeś się do stworzenia dowodów (umowa o pracę, pokwitowania wynagrodzeń, itd.) które przemawiają na Twoją niekorzyść.

załóżmy nawet że sędzia w sądzie pracy chciałby Ci pomóc.
na jakich dokumentach ma on oprzeć swoją decyzję, nakazującą pracodawcy płacić więcej?!

jakich dowodów możesz dostarczyć (poza "gołosłowną gadaniną"?!)

niestety, sam własnymi rękami pozbawiłeś się prawa do dochodzenia czegokolwiek więcej.

no oprocz własnego słowa to żadnych i tak tez przypuszczałem lecz chciałem się tylko w tym upewnić. No i istnieje takie coś jak "umowa ustna" z tym że musiał bym mieć co najmniej 2 świadków ale nikt z pracowników tej firmy w obecnej chwili nie zrobi tego, a poza tym to nic straconego bo pani ispektor z pip mowila ze mam na to 3 lata to pozostaje czekać i miec jakis kontakt z pracownikami bo moze ich tez oszukaja i beda sie starali o swoje.

Prawie żaden nie mógł udzielić konkretnej odpowiedzi na to bo najlepiej jest zamknąć post :ok:
 
Ostatnia edycja:
no dobra, nad moderatorami i ich "bezprawiem" już wystarczająco się poznęcałeś...

a jak skomemntujesz mój post?! Wyobraź sobie że ja jestem sędzią w sądzie pracy i mowa ciała (życzliwe spojrzenie, pogodne oblicze, itd.) wskazuje że chcę pomóc takiemu pracownikowi jak Ty.

Jakie możesz przedstawić dowody, abym ja jako sędzia wydał wnioskowaną przez Ciebie decyzję, że pracodawca ma zapłacić więcej?!

Słucham...

Potrafisz udowodnić "umowę ustną"?!
 
np. przedstawienie 2-3 świadków zatrudnionych w firmie X na takich samych zasadach jak ja, no i doskonale sobie zdaję sprawę iż udowodnienie warunków "umowy ustnej" w takich przypadkach jest beznadziejne.

EDIT:

Zastanawiam się czy np przedstawienie narzeczonej w roli swiadka jako osoby, którą na bierząco informowałem o przebiegu rozmów byłoby wiarygodne?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra