H
hodak2
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2005
- Odpowiedzi
- 177
Witam wszystkich i proszę mi pomóc w pewnym problemie ,chodzi o to że pracuję w jednym z hipermarketów w którym są bezpłatne toalety> Przychodzą do nich różni ludzie ,oraz tzw- brudasy do takiego stopnia że zamykają się w toalecie piją denaturat myją się , (odrywają odpadające zaropiałe i we krwi strupy) śmierdzi , i zapewne są wszy i pchły .Szybko o sepsę i inne choróbstwa , bo ktoś po nich sprząta itp , nie mówiąc o tym że po nich wchodzi matka z dzieckiem dla przykładu.Służba ochrony nie może im zabronić wchodzenia ponieważ nie mają takich uprawnień ,dowiadywałem się już .Dyrekcja umywa ręce i nic z tym nie robi każą sprzątać .Jednocześnie sprzedaje się tam piwo które spożywane jest publicznie ,mało tego obok bawią się dzieci w dziale zabaw.Poradżcie co mam zrobić .
:help:
Oczywiście przepraszam zapomniałem dodać pytanie - a więc czy można i trzeba tolerować coś takiego do tego stopnia aby zakazać wpuszczać takie osoby i zabronić pić piwo.
:help:
Oczywiście przepraszam zapomniałem dodać pytanie - a więc czy można i trzeba tolerować coś takiego do tego stopnia aby zakazać wpuszczać takie osoby i zabronić pić piwo.