Towar higieniczny

  • Autor wątku Autor wątku Poszukujący135
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Poszukujący135

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2021
Odpowiedzi
16
Witajcie,
czy jest jakieś orzeczenie albo oficjalna lista przedmiotów, które uznaje się za produkty higieniczne? Lub definicja rozszerzona, poza



Pytam, gdyż mam spór ze sprzedawcą, który nie chce przyjąć maszynki do strzyżenia włosów twierdząc, iż to towar higieniczny, co wydaje mi się błędne (maszynka do włosów w zakładach fryzjerskich jest powszechnie używana dla wielu osób, nie jest hermetycznie zamknięta, czy nie posiada kontaktu z płynami ustrojowymi człowieka, więc sądzę, że nie można jej uznać za produkt higieniczny w myśl ustawy).
 
Ktoś podpowie?
 
Poszukujący135 napisał:
Pytam, gdyż mam spór ze sprzedawcą, który nie chce przyjąć maszynki do strzyżenia włosów
Co oznacza, że nie chce przyjąć ?
Reklamacja, odstąpienie od umowy zawartej poza lokalem, wewnętrzny regulamin sklepu itp. ?
 
Odrzucenie zwrotu 14-dniowego maszynki do strzyżenia włosów z powodu uznania jej przez sprzedawcę jako produkt higieniczny, który "ma kontakt z ludzkimi włosami i może przenosić choroby włosów". Dodał także stwierdzenie, że "z ostrożności procesowej jednak przyznajemy zwrot w wysokości 0zł" (cokolwiek to znaczy).

Zastanawiam się czy mogę podważyć tą decyzję i wskazać, że maszynki do włosów nie można uznać za produkt higieniczny i sprzedawca ma obowiązek przyjąć zwrot.
 
Ostatnia edycja:
Jak rozumiem maszynkę używałeś, strzygłeś się ?
 
Tak, choć krótko. Chciałem się nią obciąć, ale nie podobało mi się jak pracowała, dlatego użyłem starej maszynki, a tą nową przeczyściłem alkoholem i odesłałem. Zresztą zaproponowałem sprzedawcy, że może mi zwrócić kilka zł taniej za koszt alkoholu potrzebnego do dezynfekcji.

Kwestia jest raczej określenia czy maszynka do włosów jest produktem higienicznym.
 
Ktoś podpowie?
 
Czy otrzymałeś maszynkę w zapieczętowanym opakowaniu? Mam na myśli to, czy była w jakiejś zaklejonej szczelnie folii, czy też leżała „zwyczajnie” w kartonie.
 
Normalnie, w nieotwieranym kartoniku. Sama maszynka nie była oddzielnie zapieczętowana, jeśli o to chodzi (tak jak np tampony).
 
No i świetnie.

Jedyny przepis, na który sprzedawca mógłby się powołać, to ***linkować należy do pełni wiarygodnych źródeł. mod*** a konkretnie ustęp 5:

Prawo odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość nie przysługuje konsumentowi w odniesieniu do umów:
5) w której przedmiotem świadczenia jest rzecz dostarczana w zapieczętowanym opakowaniu, której po otwarciu opakowania nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu;


Ale skoro opakowanie nie było zapieczętowane, to nie może.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
I ile czasu ma sprzedawca, by odpowiedzieć na ten argument i zwrócić pieniądze?
 
Powrót
Góra