Towar nie zgodny z umową

  • Autor wątku Autor wątku Piotr_Z.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Piotr_Z.

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2013
Odpowiedzi
24
Kupiłem telewizor w którym okazało się że panel z przyciskami w telewizorze nie działa prawidłowo nie mogę pogłośnić zamiast tego zmieniają się kanały po za tym w rogu telewizora jest jasna plama wielkości 10cm (mocniejsze podświetlanie) widoczna pod kontem jak ekran wyświetla czarny kolor.
Chcę powołać się na NIEZGODNOŚĆ TOWARU Z UMOWĄ i wymienić na nowy bez wad. Jak wygląda procedura takiej reklamacji i jak powinno wyglądać takie pismo które muszę złożyć w sklepie.

Zakup w sklepie stacjonarnym dnia 03 październik 2014r. usterkę zauważyłem parę dni temu.
 
Poradnik przeczytałem.
Byłem w punkcie reklamacji i poinformowałem ich że chcę złożyć taką reklamacje pani była mocno zdziwiona tym co mówię kazała zostawić nr. tel. bo bez menadżera to ona nie wie co robić. Oddzwonili i zaproponowali mi naprawę odpowiedziałem że nie chcę naprawiać to poinformowali mnie że muszę udać się do menadżera działu RTV i z nim rozmawiać.
 
I co z tego? Jak to niby ma się do zadanego pytania?
 
Chodzi mi czy mogą się w jakiś sposób wykręcić od wymiany na nowy czy po prostu składam pismo i czekam. Jak byłem u nich to nie widziałem już takich telewizorów jak mój.
 
Piotr_Z. napisał:
Chodzi mi czy mogą się w jakiś sposób wykręcić od wymiany na nowy
Tak, mogą:
Przepis prawny:
§ 2. Jeżeli kupującym jest konsument, może zamiast zaproponowanego przez
sprzedawcę usunięcia wady żądać wymiany rzeczy na wolną od wad albo
zamiast wymiany rzeczy żądać usunięcia wady, chyba że doprowadzenie
rzeczy do zgodności z umową w sposób wybrany przez kupującego jest
niemożliwe albo wymagałoby nadmiernych kosztów w porównaniu ze spo-
sobem proponowanym przez sprzedawcę. Przy ocenie nadmierności kosz-
tów uwzględnia się wartość rzeczy wolnej od wad, rodzaj i znaczenie
stwierdzonej wady, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie
narażałby kupującego inny sposób zaspokojenia.


Przepis prawny:
§ 3. Sprzedawca może odmówić zadośćuczynienia żądaniu kupującego, jeżeli
doprowadzenie do zgodności z umową rzeczy wadliwej w sposób wybrany
przez kupującego jest niemożliwe albo w porównaniu z drugim możliwym
sposobem doprowadzenia do zgodności z umową wymagałoby nadmiernych
kosztów.


Piotr_Z. napisał:
czy po prostu składam pismo i czekam.
Tak właśnie robisz.
 
A zatem poprawiam :confused:

Tak, mogą:
Przepis prawny:
Art. 8. 1.

Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia.

Przepis prawny:
Art. 8. 4.

Jeżeli kupujący, z przyczyn określonych w ust. 1, nie może żądać naprawy ani wymiany albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny albo odstąpić od umowy; od umowy nie może odstąpić, gdy niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jest nieistotna. Przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia.
 
Czyli jak stwierdzą że jakiś przyczyn nie mogą mi wymienić na nowy (naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów) to mogę domagać się stosownego obniżenia ceny albo odstąpić od umowy i zażądać zwrotu pieniędzy?
 
Nie wiem czy dobrze rozumiem.
Jeśli nie mogą wymienić i zaproponują naprawę to mogę domagać się obniżenia ceny albo odstąpić od umowy i zażądać zwrotu pieniędzy?
Czy jak nie mogą wymienić i zaproponują naprawę to nie mogę odstąpić od umowy i pozostaje mi tylko naprawa?
 
Ostatnia edycja:
Złożyłem pismo w sklepie, pani nie bardzo chciała je przyjąć bez obejrzenia telewizora zdaje mi się że nie bardzo wiedziała jak postępuje się w takich sytuacjach. Powiedziała żebym przywiózł telewizor do serwisu zapytałem się czy pokryją koszty transportu. Pani gdzieś zadzwoniła i zaproponowała że przyjedzie kierowca ze sklepu i zabierze telewizor bo musi obejrzeć go serwis producenta i dopiero będą mogli podjąć decyzje w ciągu 14 dni od momentu jak telewizor będzie u nich. Czy nie powinni najpierw odpowiedzieć na to pismo i dopiero podejmować jakieś działania?
 
Powrót
Góra