M
mezon
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 56
Zauważyłem, że Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej już nie obowiązuje.
Był w niej Art. 7
"Sprzedawca nie odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową, gdy kupujący w chwili zawarcia umowy o tej niezgodności wiedział lub, oceniając rozsądnie, powinien był wiedzieć. To samo odnosi się do niezgodności, która wynikła z przyczyny tkwiącej w materiale dostarczonym przez kupującego."
Co teraz odpowiada tej ustawie i art. 7 ustawy?
Osoba która kupiła ode mnie za około 1/3 ceny nowego używany kilkuletni tablet przed zakupem dostałą zdjęcia rzeczywistego stanu tabletu w stanie wyłączonym i włączonym.
Było widać wszystkie rysy i inne odstępstwa od stanu sprzętu nowego.
Kupujący potwierdził mi mailowo że tablet dział bez problemu.
A zaraz potem zaczął twierdzić że nie wiedział o wszystkich niedogodnościach związanych ze stanem ekranu tabletu.
Przed zakupem widział zdjęcia gdzie wszystko było pokazane.
Kupował bardziej emocjami niż na chłodno i teraz chce moim kosztem zafundować sobie nowy ekran w tablecie.
Teraz zaczyna mnie szantażować że albo będzie żądał zwrotu pieniędzy albo żebym mu zafundował wymianę ekranu w tablecie.
Ja nie czuję się zobowiązany ponieważ wysłałem przed zakupem zdjęia tabletu w faktycznym jego stanem.
Oczywiście wymieniliśmy mailowo parę razy swoje stanowiska ale oczywiście każdy został przy swoim.
Powinienem się przejmować czy zignorować sprawę.
Gdybym zgodził się oddać mu jakieś pieniądze albo zgodził się pokryć koszty wymiany ekrany to chyba jest to jednoznaczne że uznaję moją winę ?
Był w niej Art. 7
"Sprzedawca nie odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową, gdy kupujący w chwili zawarcia umowy o tej niezgodności wiedział lub, oceniając rozsądnie, powinien był wiedzieć. To samo odnosi się do niezgodności, która wynikła z przyczyny tkwiącej w materiale dostarczonym przez kupującego."
Co teraz odpowiada tej ustawie i art. 7 ustawy?
Osoba która kupiła ode mnie za około 1/3 ceny nowego używany kilkuletni tablet przed zakupem dostałą zdjęcia rzeczywistego stanu tabletu w stanie wyłączonym i włączonym.
Było widać wszystkie rysy i inne odstępstwa od stanu sprzętu nowego.
Kupujący potwierdził mi mailowo że tablet dział bez problemu.
A zaraz potem zaczął twierdzić że nie wiedział o wszystkich niedogodnościach związanych ze stanem ekranu tabletu.
Przed zakupem widział zdjęcia gdzie wszystko było pokazane.
Kupował bardziej emocjami niż na chłodno i teraz chce moim kosztem zafundować sobie nowy ekran w tablecie.
Teraz zaczyna mnie szantażować że albo będzie żądał zwrotu pieniędzy albo żebym mu zafundował wymianę ekranu w tablecie.
Ja nie czuję się zobowiązany ponieważ wysłałem przed zakupem zdjęia tabletu w faktycznym jego stanem.
Oczywiście wymieniliśmy mailowo parę razy swoje stanowiska ale oczywiście każdy został przy swoim.
Powinienem się przejmować czy zignorować sprawę.
Gdybym zgodził się oddać mu jakieś pieniądze albo zgodził się pokryć koszty wymiany ekrany to chyba jest to jednoznaczne że uznaję moją winę ?
Ostatnia edycja: