Tragiczne zachowanie policji w Krakowie, proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku krakowiaczek88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
K

krakowiaczek88

Witam

Napiszę w skrócie bo nie ma co się rozpisywać .

Mam 27 lat, prowadzę sieć kilku lombardów i kantorów w Krakowie.

Dzień taki jak dziś, godzina 10.20, otworzyłem lombard/kantor o godzinie 10, stałem przed lombardem i rozmawiałem z kolegą.

Przejeżdża patrol policji, ludzie których mordę znam na pamięć a oni moją, widujemy się od 3 lat ciągle w tym samym miejscu.

Podjeżdża patrol, staje jak by za lombardem na parkingu (odległość 15 metrów od drzwi wejściowych do mojej firmy)

Policjant uchyla szybkę i ....


Policjant : Proszę tu podejść

Ja : A może jakieś dzień dobry ? W jakim celu ?

Policjant : Niech Pan tu podejdzie

Ja : A co ja kur... pies jestem ? Ma Pan interes to niech Pan podejdzie, zresztą ja nie mogę bo nie mogę tak daleko odejść od firmy (mało tego, jest to uwarunkowane prawem NBP że kantor w godzinach pracy ma być ZAWSZE z pracownikiem lub właścicielem na terenie firmy o czym powiedziałem wyraźnie do policjanta)

Policjant : Jeśli Pan nie podejdzie to zostanie użyty wobec Pana środek przymusu bezpośredniego, wcześniej stał przed lombardem a teraz Pan nie może ?


Ja : HaHaHa, a o co chodzi tak w ogóle ? Wcześniej stałem bo może miałem przerwę albo jeszcze nie było czynne ?


Policjant : Działamy w ustawie o policji bla bla bla bla, popatrzył na godziny otwarcie i mówi : to o której to się otwiera ?

Ja : Proszę o podanie konkretnego powodu, a firmę otwieram o której mi się podoba

Policjant : Eeee, to ściągniemy nagrania z monitoringu i będziemy mieć dowód że wcześniej Pan stał

Ja : No słucham jaki jest powód ? , a skąd Pan ten monitoring weźmie ?


Policjant : Pan i kolega wyglądacie jak poszukiwane osoby, no przecież ma Pan kamery ?


Ja : No to proszę o zdjęcie i dane tych poszukiwanych osób, zobaczymy czy są takie podobne a poza tym z racji charakteru pracy i firmy to może pomogę przy ich złapaniu.

Kamery są ale kto powiedział że się nagrywa ? Może to podgląd na żywo ?

Policjant : Nie mogę Panu ich pokazać, sprawy kamer nie skomentował

Ja : Dlaczego ?

Policjant : Bo nie muszę i jest ochrona danych osobowych

Ja : (w tym momencie już miałem ochotę dać mu w mordę)

Policjant : To niech mi Pan da dokument w końcu

Ja : Nie mam przy sobie, mam w szafce w kantorze

Policjant : Za to będzie grzywna, dokumenty ma Pan mieć ZAWSZE PRZY SOBIE

Ja : Problemy ze słuchem Pan Szanowny władza ma ? Tłumaczę po polsku chyba że DOKUMENTY MAM W SZAFCE

Policjant : No to musimy wezwać patrol w celu weryfikacji

Ja : To sobie wzywaj i wtedy poszedłem do kantoru

Policjant : Niech Pan się w tej chwili zatrzyma albo Pana skuje

Ja : Proszę sobie skuć głowę



Wchodzę do kantoru, siadam, otwiera drzwi policjant, nie wchodzi, krzyczy : Natychmiast proszę wyjść z tego pomieszczenia.

Ja : Nie wyjdę, wtedy podałem mu do ręki mój dowód osobisty

Policjant : wklepuje gdzieś tam Pesel i ..... : oooo widzę że Pan wojował !


Ja : Wojowałem ?

Policjant : Jak Pan miał 15 lat to dostał Pan kuratora za wagary


Ja : To wojowanie ?

Policjant : Tak się zaczyna schodzić na złą drogę

Ja : Lecz się człowieku....na nogi ....bo na głowę już za późno ....


Policjant : To obraza na służbie, no to będzie wnioseczek o ukarania

Ja : Uderzyłem pięścią w stół i powiedziałem : PROSZĘ GO WYPISAĆ ! A zobaczycie jak się to skończy

Policjant : Proszę telefon komórkowy

Ja : 602....


Policjant : IMEI natychmiast !

Ja : (tu zrobiłem na złość policjantowi) nie wpiszę *#06# na telefonie bo zapomniałem kodu a mam brudnego palca i czytnik papilarny nie działa (iphone)

Policjant : No to zachodzi podejrzenie że telefon jest kradziony, w związku z tym konfiskuje go, proszę go oddać

Ja : Tu nie wytrzymałem i powiedziałem : Ty człowieku jesteś baranem !

Policjant : I kolejny wniosek za obrazę ...

Ja : Sram na twój wniosek, zauważyłem że wchodzi do firmy więc powiedziałem : Wypierd....z tąd to teren prywatny, wróć z nakazem albo wypierd.....

Jednocześnie wstukałem dla świętego spokoju ten kod i pokazałem mu imei telefonu w sumie to 2 bo posiadam dwa.

Policjant : Musi mi je Pan dać do ręki bo muszę je sprawdzić w radiowozie

Ja : Przecież pokazuje Panu IMEI, proszę sobie zdjęcie zrobić

Policjant : Proszę mi je dać albo zaraz Pana ''wyniosę''

Ja : Naskocz mi


W tym momencie wchodzi klient do kantoru

Policjant do starej Pani powiedziałem : Ten Pan Panią nie obsłuży teraz

Ja : Człowieku zamknij się w końcu, przeszkadzasz mi w pracy ! Powiedziałem WYPIERD stąd !!!

Policjant : Rzucił moim dowodem o ladę i powiedział dumnie : Jadę na komisariat, sprawdzimy Pana dane czy wszystko gra, jak coś nie będzie grało a zapewne tak będzie to wrócę po Pana

Ja: Ucałuj babcie i króliczki , papa





Ja sobie zdaje sprawę że zbyt agresywnie do tego podszedłem ale czy nie uważacie że policjant był idiotą ?


Dodam że kolega z którym rozmawiałem to pracownik punktu pożyczki chwilówki, gdy drugi policjant a raczej policjantka go legitymowała to akurat do jego punktu wszedł klient, i powiedział : Proszę Panią ktoś wszedł do środka, ja tam mam pieniądze w kasetce nie zamkniętej

Policjantka : Trzeba było myśleć wcześniej, dopóki trwają czynności to nie może Pan odejść




Co by było gdyby ktoś wtedy wszedł i ukradł pieniądze ?

Na szczęście nic takiego się nie stało ale cała sytuacja była co najmniej CHORA !!!!

Nie wiele brakowało a ten policjant mający na oko 20 lat dostał by w mordę ode mnie, ja przepraszam wszystkich za nerwy ale ja dostałem prawie drgawek przez tego buca !
 
krakowiaczek88 napisał:
Ja sobie zdaje sprawę że zbyt agresywnie do tego podszedłem ale czy nie uważacie że policjant był idiotą ?

to co my uważamy nie ma znaczenia... naszego zdania na swój temat też zapewne nie chciałbyś usłyszeć biorąc pod uwagę ,że pozytywne by nie było...

i jakie jest pytanie prawne?
 
Na temat temat tego policjanta też za dużo dobrego nie można powiedzieć, ale no właśnie żyjemy w tym kraju z taką nieporadną, beznadziejną, nadużywającą władzy (na tle innych krajów Europy po analizie corocznych danych Eurostatu chociażby) policją jaką mamy - zawsze zależy być przesadnie miłym i serdecznym wobec policjanta a każdą konwersację nagrywać ...

nauka na uniewerystecie życia w PL bywa droga
 
Markiz32 od razu widać że jesteś policjantem i do tego służbistą :)
Powiedz jakie masz zdanie na mój temat, przyjmę każdą krytykę.
I powtarzam, wiem że nie byłem kulturalny zwłaszcza pod koniec, tyle że przypominam, gdyby przypadkowo akurat była kontrola z NBP a nie było by nikogo na terenie firmy to kończy się to zawsze karą grzywny 5000 złotych.
Pytania prawnego nie ma, bardziej mi chodzi o to jak na drugi raz załatwiać takie sprawy z policją oraz czy warto napisać skargę na tą okoliczność.
Dodam też że sytuacja była dla mnie o tyle bulwersująca bo ...w samym 2015 roku dzięki mnie zostało zatrzymanych 6 sprawców napadów, kradzieży, jednego rozboju
W tym jedna osoba która była poszukiwana listem gończym za grubsze sprawy, rozpoznałem ją i zgłosiłem gdzie trzeba ....
Stale współpracuję z Policją z tego samego komisariatu co ci policjanci....
A mimo to ..zostałem potraktowany jak ścierwo, myślę czy w związku z tym nie napisać pisma do tego komisariatu z informacją że w związku z ostatnim incydentem mogą mi więcej nie wysyłać listów gończych na e-mail i mogą nie czekać na telefon ode mnie.
Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.

Ps. od roku mam pozwolenie na broń palną, miałem ją wtedy przy sobie, w kaburze pod kurtką, jestem ciekawy co by było gdyby policjanci ją zauważyli ?
Wtedy to by już chyba od razu strzelali, a potem co ? Do sądu o odszkodowanie i czekać 10 lat ?
Chory kraj....byłem kiedyś w USA, tam policja zwłaszcza w Chicago skuwa za sam fakt jak np. podczas kontroli drogowej nie będzie się trzymać rąk na kierownicy.
Ale każdy normalny obywatel wie o tym i tego się trzyma i wszyscy są zadowoleni, kiedy do policjanta NYPD podejdzie się z prośbą o pomoc bo np. się zgubiło, albo się nie wie jak dojechać do domu to sam byłem świadkiem jak potrafią wytłumaczyć, pokazać na mapie, zawieść i tak dalej.
Policjanci w Polsce ?
DRAMAT....Dlatego coraz bardziej się nie dziwię młodym gniewnym jak słychać JP CHWDP i tak dalej
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
A ja mogę swoje zdanie?
Załóż bloga i tam wypisuj swoje historyjki.
 
A mnie interesuje, dlaczego młody człowiek jest bucem i nie umie mówić normalnie w języku chyba ojczystym? Co to z odzywki? Nie można powiedzieć, że z braku pracownika Pan jako właściciel zgodnie z wymogami NBP nie może odejść od drzwi? I wobec tego prosi policjanta o podejście do drzwi?
Rozumiem, "Wielki Przedsiębiorca" czuje się wyższy od jakiegoś "służbisty".
A patrząć z zewnątrz, widać, jak "Wielkiemu Przedsiębiorcy" nie tylko słoma z butów wychodzi.
 
Uwierzyłeś w te bujdy? Naprawdę wierzysz, że policjanci w Krakowie nie znają podstawowych procedur albo interweniują bo kantor później otworzono? Najpierw prawie naubliżał policjantowi, a potem się dziwi, że nie "zaliczył gleby" jakby to było w Chicago...
 
Nie chodzi o wiarę czy niewiarę. Wiem też, jak nieraz potrafią się zachować panowie w mundurach, mimo że w porównaniu z czasami mojej młodości wiele zmieniło się na lepiej.
 
rws-92 - może dlatego bo jestem uczciwym obywatelem i sobie nie życzę takiego zachowanie ?
Napisane było że stałem jak człowiek przed firmą a policjanci kawałek dalej stanęli i krzyknął jeden z nich : niech pan tu podejdzie.
Miałem podejść ? Jeszcze raz napiszę, nie jestem jego psem, gdyby powiedział : Dzień dobry Panu, możemy na słówko ? Chcieliśmy coś wyjaśnić - wtedy była by zupełnie inna rozmowa !
I nie można było powiedzieć że nie mogę odejść od drzwi, policjant ma obowiązek to wiedzieć zanim podejdzie do czynności i zacznie wydawać rozkazy !
I w cale nie czuje się wyższy, sam miałem być policjantem i tylko przez problem z dostaniem się do szkoły w szczytnie mi się to nie udało więc jak nie wiesz to się nie odzywaj !

Nie rozumiem też z jakiej racji ja miałem policjanta PROSIĆ o podejście pod drzwi ? Aha ...Policjant może powiedzieć : NIECH PAN TU PODEJDZIE ?

Zastanów się bo może ty tak ale ja nigdy nie pozwolę się szmacić przez policję tym bardziej że nic nie zrobiłem.

Pablo 11 : Umiesz czytać po polsku ? Czy gdziekolwiek było napisane że interwencja była z powodu późniejszego otwarcia kantoru ?
Przeczytaj sobie raz jeszcze to może zrozumiesz .....
A naubliżanie policjantowi było tylko dlatego że nikt nie ma prawa mi rozkazywać bo pan policjant ma jakieś jazdy w głowie, przestańcie go bronić bo dobrze wiecie po przeczytaniu że to była tylko i wyłącznie jego popisówka !
Gdybym faktycznie był podobny ja i kolega do poszukiwanych osób to by nam te zdjęcia pokazali bo mają taki obowiązek jak się dziś rano dowiedziałem na komendzie gdzie byłem żeby napisać zażalenie .

Nie mam ochoty prowadzić bloga, zostałem skompromitowany przez policję więc napisałem to na forum prawnym.
Jeśli ktoś tego nie rozumie to jest po prostu policjantem a prawda jest taka że zwykła policja chodząca po chodnikach to DEBILE o czym co poniektórzy powinni wiedzieć.
Nie rozumiem tylko skąd u was wszystkich taka ironia w tym wszystkim ? Nie wierzycie w moje ''historyjki'' bo zazdrościcie ? Czy bronicie mundurowych kolegów po fachu ?
***Regulamin§10***

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Czego zazdrościć? Chamstwa? Głupoty? Wieśniackiej buty w najgorszym wydaniu?
No i skompromitował się Pan sam - i tu, na Forum, i tam, pod swoją firmą. No, ale wiemy, jaki kontyngent działa w większości w Panskiej "branży", więc raczej nie dziwimy się.
 
Czyli jednak jesteś policjantem i nie widzisz w zachowaniu swoich kolegów nic złego a to wszystko to tylko moja wina ?
Policjant miał prawo tak postąpić a ja miałem obowiązek spuścić nos na kwintę i robić co mi każe ?
Sposób w jaki się do mnie odzywasz też jest nie na miejscu, ale nic nowego, w szkółce uczą wszystkiego poza kulturą.
Zawsze mówisz ironicznie do kontyngentów którzy mają wysoki status społeczny ??
Zazdrość i jeszcze raz zazdrość zawsze będzie w stosunku do kogoś kto ma więcej a pracować ciężko nie musi, szkoda tylko że w taki sposób to okazujesz bo sam siebie teraz ośmieszasz broniąc kolegów po fachu.
W sumie to te debile jak krzyknęli : niech pan tu podejdzie to powinienem podejść a i jeszcze za zwłokę przeprosić no i pogratulować za prace przy której dla nas obywateli narażają życie i zdrowie
Lecz sie, ty możesz dawać sie szmacić, ja póki żyje sobie na to nie pozwolę, ciekawe tylko czemu komendant powiedział jak składałem zażalenie ze jeśli faktycznie tak wygladała ta sytuacja to wyciągnie konsekwencje.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Nawet jak na Hydepark już wystarczy wylewania tych żalów. Zamykam.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra