traktat lizbonski

  • Autor wątku Autor wątku kasiula88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Hej! Irlandia jest na tak, więc jeśli nasz prezydent podpisze traktat to będą wypuszczać po połowie? I czy będą odciągać od każdego roku te 3 miesiące?
 
Ale to bedzie obejmowało wszystkich czy tylko tych którzy dostaną wyroki po podpisaniu??
Pierwszy raz karanych czy pierwszy raz kt,órzy przebywają w ZK?? Bo np są niektórzy karani wcześniej a pierwszy raz odbywają karę...
 
Generalnie to proszę o wypowiedz kogoś kto ma wiedzę na ten temat, co oznacza podpisanie traktatu dla tych którzy odbywają karę w zk?
 
Pożyjemy, zobaczymy, ale byłbym zdziwiony gdyby Traktat regulował kwestię warunkowych przedterminowych zwolnień. Po drugie, wątpię by jakikolwiek akt regulował to w tak kuriozalny sposób, że każdy skazany pierwszy raz karany, czy jakikolwiek inny wychodzi po połowie kary niezależnie od tego jak wygląda jego sprawa.
 
Umowy międzynarodowe nie regulują żadnych form abolicji. Traktat Lizbonski to quasi Konstytucja tworząca byt ponadnarodowy/ponadpanstwowy/ponadrządowy, a nie ustawa karna. Ktoś wam gdzieś bzdur nawciskał...
 
Nie, Traktat z Lizbony nic nie ujednolica, a tworzy praktycznie nową instytucję międzynarodową ergo jest quasi konstytucją, inaczej stanowi normy ustrojowe dla bytu podobnego do państwa. Nie zawiera norm materialnych ani procesowych prawa karnego. Na żadnej z 294 stron traktatu nie mowy o czymś na kształt abolicji, o trybie ułaskawień, czy czegoś podobnego (zachęcam do przeczytania, to jedyna opcja aby się upewnić ;) ). Ponadto normy prawa międzynarodowego (z zasady; nie licząc zbrodni międzynarodowych jak np. zbrodni wojennych i ludobójstwa) nie ingerują w wewnętrzne prawo karne państw.
 
No ale ktoś sobie tego z palca nie wyssał. Dużo osób mówi na ten temat, a w Warszawskim ZK Rakowiecka aż huczy, szczególnie jeśli chodzi o osadzonych. Mój chłopak, który się tam obecnie znajduję mówił, że 3 tyg. temu wszyscy siedzieli jak na gwoździu i czekali aż szanowny pan K oraz drugi pan K. podpisze traktat.
 
ale chyba okazuje sie ktos puscił bajke a wszyscy w to uwiezyli i wierza ;(
 
ania888 napisał:
No ale ktoś sobie tego z palca nie wyssał.

Otóż ktoś wyssał i to wierutną bzdurę o skazani marnie żyją nadzieją, niestety, podobnie jak ich bliscy. Cóż, jeden głupi wymyśli a reszta powtarza.
 
No dobra, ale wspólny kodeks karny w państwach członkowskich Unii będzie. W całej Unii będą obowiązywać takie same zasady jeśli chodzi o warunkowe zwolnienie.
 
Barbie napisał:
No dobra, ale wspólny kodeks karny w państwach członkowskich Unii będzie. W całej Unii będą obowiązywać takie same zasady jeśli chodzi o warunkowe zwolnienie.

Z tego co kojarzę to jak to sprytnie nazywasz "wspólnego kodeksu karnego" raczej nie będzie, czyli takiego aktu prawnego, który zastąpi kodeksy krajowe. Tzw. europejski kodeks karny zresztą już jest powoli realizowany w ramach asymilacji i harmonizacji przepisów prawnokarnych, ale przepisów dotyczących wyłącznie dwóch aspektów: problematyki odpowiedzialności karnej urzedników wspólnot/Unii oraz problematyki przestępstw na szkodę interesów finansowych Wspólnot. Druga z regulacji już w polskim kodeksie karnym obowiązuje. Kolejne aspekty europejskiego prawa karnego dotyczą Prokuratury Europejskiej, ENA, Europolu i Eurojustu.

Co do egulacji przedterminowego warunkowego zwolnienia, abolicji, amnestii czy innych instytucji podobnych do wymienionych, to zamysłów na ich regulowanie brak lub ja ich nie znam (jeśli znasz takowe, proszę o namiary). Conajmniej dziwi Twoje zdanie nt. jednakowych zasad co do warunkowego zwolnienia, gdyż niepisana zasada mówi, że Unia nie ingeruje tak dalece w wewnętrzne przepisy karne państw członkowskich. Sadzę, że to kolejna plotka.
 
Ostatnia edycja:
czyli to jeden wielki mit..lub nadzieja osadzonych..
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra