K
Karol2332
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2014
- Odpowiedzi
- 3
Witam. Naszła mnie dziwna sytuacja i nie wiem jak postąpić.
Pewna pani napisała do mnie w sprawie wystawionego wymiennika płytowego czy była by możliwa wysyłka. Niechętnie ale się zgodziłem. umówiliśmy się że wyślę za pobraniem za 220 zł z wysyłką. przy kurierze może pani sprawdzić a jak nie będzie coś odpowiadać to proszę nie odbierać paczki. okazało się że pani odebrała 27 lipca. i temat się urwał do dziś 18.08.( czyli można powiedzieć 16 dni roboczych/3 pełne tygodnie) pani twierdzi że wymiennik przecieka i chce żebym przyjął zwrot i oddał jej pieniądze.
Napisałem nawet przed wysyłką że wymiennik był testowany na próbie ciśnieniowej około 8bar i wszystko było ok. była świadoma że produkt jest używany z demontażu, że pracował dwa lata.
Zapytałem się kolegi co mogło się stać to stwierdził że może był zbyt mocno dokręcony i w środku pękło lutowanie. oni twierdzą że nie.
Ogólnie zostałem przy swoim i powiedziałem że produkt na 100% był sprawny i nie przyjmę zwrotu ponieważ zostanę wtedy z uszkodzonym produktem. powiedziałem że widziała pani jaki produkt odbiera, nie był uderzony, spuchnięty itp. Napisała mi że jak jej nie uda się dogadać ze zleceniodawcą u którego to montuje to zleci rzeczoznawcy sprawdzenie go i wystawi mi jakiś dokument.
Nie ukrywam że teraz czuję się jak ofiara. i nie mam zamiaru być w "plecy" Co w takiej sytuacji zrobić ? Poradźcie coś proszę. pozdrawiam.
Pewna pani napisała do mnie w sprawie wystawionego wymiennika płytowego czy była by możliwa wysyłka. Niechętnie ale się zgodziłem. umówiliśmy się że wyślę za pobraniem za 220 zł z wysyłką. przy kurierze może pani sprawdzić a jak nie będzie coś odpowiadać to proszę nie odbierać paczki. okazało się że pani odebrała 27 lipca. i temat się urwał do dziś 18.08.( czyli można powiedzieć 16 dni roboczych/3 pełne tygodnie) pani twierdzi że wymiennik przecieka i chce żebym przyjął zwrot i oddał jej pieniądze.
Napisałem nawet przed wysyłką że wymiennik był testowany na próbie ciśnieniowej około 8bar i wszystko było ok. była świadoma że produkt jest używany z demontażu, że pracował dwa lata.
Zapytałem się kolegi co mogło się stać to stwierdził że może był zbyt mocno dokręcony i w środku pękło lutowanie. oni twierdzą że nie.
Ogólnie zostałem przy swoim i powiedziałem że produkt na 100% był sprawny i nie przyjmę zwrotu ponieważ zostanę wtedy z uszkodzonym produktem. powiedziałem że widziała pani jaki produkt odbiera, nie był uderzony, spuchnięty itp. Napisała mi że jak jej nie uda się dogadać ze zleceniodawcą u którego to montuje to zleci rzeczoznawcy sprawdzenie go i wystawi mi jakiś dokument.
Nie ukrywam że teraz czuję się jak ofiara. i nie mam zamiaru być w "plecy" Co w takiej sytuacji zrobić ? Poradźcie coś proszę. pozdrawiam.
Ostatnia edycja: