Transportowanie osadzonych

  • Autor wątku Autor wątku marta222
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Mój T. miał byc przewieziony w rejony swojego zameldowania, byłam załamana bo to 400 km. stąd :(

Zwątpiłam, okazało się że wystarczy prosić, prosić i jeszcze raz prosić aż w końcu ustąpią :ok: Został i ma się w miarę dobrze :ok:

Alutka, wykorzystaj maksymalnie każdą minutkę ze spotkania :ok:
 
wlasnie zamierzam wykorzystac kazda chwile:) dziekuje Wam wszystkim bardzo za slowa otuchy..trafilam na to forum wczoraj wieczorem..zupelnie przez przypadek..i ciesze sie z tego niezmiernie...czegos takiego wlasnie potrzebowalam..nie moge powiedziec, bo mam wiele osob ktore mi pomagaja, wspieraja w trudnych chwilach, ale one tego nie przezyly..nie wiedza co to znaczy i mimo najszczerszych checi,nie zawsze moga mi pomoc..wczoraj cala noc siedzialam i czytalam wszystkie tematy, bardzo uwaznie..i uzyskalam podpowiedzi na wiele nurtujacych mnie pytan, dziekuje Wam bardzo, buziaczki :serce:
 
[cytat:3591inrb]
Art. 100.
Skazany odbywa karę we właściwym zakładzie karnym, położonym, w miarę możliwości,
najbliżej jego miejsca zamieszkania. Przeniesienie skazanego do innego
zakładu może nastąpić tylko z uzasadnionych powodów.
[/cytat:3591inrb] Najprostszą i zarazem najszybszą drogą jest napisanie prośby osobiście przez osadzonego do dyrektora jednostki w której aktualnie osadzony przebywa, podając w uzasadnieniu konkretne i na prawdę istotne powody, dla których chciałby zostać przetransportowany. Jeśli udokumentuje, że jego rodzina bądź osoba najbliższa przebywa w innym miejscu niż jego własne miejsce zameldowania, ma duże szanse na transport ze względów rodzinnych. Przesłanie takiej prośby gdziekolwiek indziej (na przykład do CZSW w Warszawie) tylko wydłuża sprawę, ponieważ zgodnie z przepisami taka prośba wraca do jednostki, w której przebywa osadzony. Dlaczego? Bo przepis stanowi, że to dyrektor jednostki podstawowej decyduje czy zgłosić danego osadzonego do transportu czy nie, bo to on najlepiej zna sytuację osadzonego.
 
Mam pytanko czy jeśli mój M jest w AŚ i toczy się śledztwo może być przeniesiony bliżej miejsca zamieszkania?
A jak skończy się śledztwo czy będzie taka możliwość jeśli teraz nie można? On jest prawi 180 km od domu w Przemyślu. Jesteśmy z okolic Lublina a tutaj też jest AŚ
 
Chyba jak dopiero zostanie skazany to wtedy się starajcie o przeniesienie my tak zrobiliśmy i się udało
 
dopoki jest tymczasowo aresztowany o miejscu jego pobytu decyduje organ dysponujacy. artykul 100 kkw, ktory mowi o tym, ze kare pozbawienia wolnosci odbywa sie mozliwie najblizej miejsca zamieszkania, obowiazuje dopiero po wyroku, dotyczy skazanych. ale bylo juz gdzies tutaj pisane, ze jest to jednostka najblizsza miejsca zamieszkania przeznaczona dla danej podgrupy, wiec od podgrupy zalezy, w ktorej konkretnie z "okolicznych" jednostek bedzie sie kare odbywac. przy obecnym przeludnieniu zalezy to tez niestety od wolnych miejsc
 
No teraz jest bardzo duże przeludnienie najpierw mojego P przewieżli prawie 200 km (w jedną stronę) od domu ale jak się jest upartym to przewiozą bliżej my o to obydwoje się staraliśmy i w ciągu miesiąca przewieźli go bliżej.
 
a jeśli ktoś nie jest nigdzie zameldowany,tak jak mój R?Ani na stałe,ani tymczasowo.
 
[cytat:1eccmzqf]
a jeśli ktoś nie jest nigdzie zameldowany,tak jak mój R?Ani na stałe,ani tymczasowo.
[/cytat:1eccmzqf]
Wtedy o miejscu transportu decyduje miejsce przebywania osadzonego lub osób mu najbliższych. Z tym, że wtedy taki kontakt musi być udowodniony (wspólne zamieszkiwanie, kontakt korespondencyjny, dzieci).
 
Ufff,dziękuję.Tak mi się właśnie wydawało.Ciekawe tylko,jak wszystko okaże się w pratyce.Pozdrawiam
 
A jak wyglada takie pismo?? O przewiezienie wieznia?? Czy na przyklad mam rowniez pisac do zakladu karnego do ktorego chce aby go przewiezli?? Jakie najlepiej podac argumenty??
 
Pismo jak pismo. Nagłówek, adresat, nadawca, logiczna argumentacja. Najlepszą argumentacją jest oczywiście (tak jak mówi temat) przeniesienie bliżej miejsca zamieszkania.
 
Witam... mam pytanko jesli osadzony chche sie przeniesc do innego zakładu w sumie z wgledow troszke innych niz odległosc to tez musi taki nagłowek umiescici "Przeniesienie blizej miejsca zam.." ??? Głownie chce umotywowac kontynuacja nauki a ze w obecnym zakładzie nie ma szkoy to chce by go przewiezli.W sumie to do zakładu do ktorego chce sie przeniesc jest nieco blizej niz obecne ale najwazniejszym jednak powodem jest chec kontynuowania nauki... Jak mozna zatytułowac takie pismo zeby byo poprawne? z gory dziex za odpowiedz :)
 
Prośba o przeniesienie do zakładu X.

A kontynuacja nauki to bardzo dobry powód. Dodatkowo oczywiście możecie dodać, że będzie bliżej miejsca zamieszkania.
 
Dziekuje za odp :) tez tal pomyslaąm ale wolałam fachowej odpowiedzi.A czy ja moge dodatkowo tez napisac z taka prozba do dyrektora? czy narazie sie wstrzymac i niech moj pierwszy napisze??Nie chce zeby jakos zle to odebrałi w tym zakładzie...
 
Nie wiem czy to fachowa odpowiedź :) ja bym tak zrobiła, w końcu to normalna prośba :)
Ja z reguły piszę dodatkowe pismo od siebie, kiedy J. coś składa, wysyła itd. W końcu to Ty będziesz do niego dojeżdżać, więc Tobie też zależy, żeby był bliżej. I oczywiście chcesz, żeby kontynuował naukę :ok:
Jeżeli nie chcesz wysyłać oddzielnie, to daj to swojemu chłopakowi i niech złoży Twoją prośbę razem ze swoją.
Powodzenia.n
 
Mam jeszze takie pytanko...Moze Moniaczkku bedziesz wiedziec z doswiadczenia badz poprostu :) czy jak bedziemy pisac o przeniesienie do innego zakałdu to mamy napisac w tym pismie pełny adres tego zakłądu czy tylko zk X ??? I czy umiescic tak na przykąłd kierunek na jaki osadzony chciałby uczeszczac czy to w ogole niepotrzebne??
 
Myślę, że adres to raczej przydatna informacja :lol:
Co do kierunku, to nie mam pojęcia. Nie wiem w ogóle jak to wygląda w praktyce. Poszukaj gdzieś na forum był taki temat, szkoła, a ZK...czy coś w tym stylu.
 
Moim zdaniem dokładnego adresu ZK we wniosku być nie musi. Na marginesie dodam tylko że ten zakład musi być adekwatny do podgrupy którą ma dany skazany.
 
Kadi, ale dlaczego ?? Jak piszesz do dyrekora ZK w którym jesteś, to przecież on chyba nie musi znać adresów innych ZK :what: A to chyba będzie ułatwienie, prawda ?? :what: Poza tym wpisanie adresu to nie jest ciężka praca :lol:
 
Powrót
Góra