Transportowanie osadzonych

  • Autor wątku Autor wątku marta222
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
RE: prosba o transport do zk

forg napisał:
Ale nie jakoś, tylko konkretnie. Skazany ma odbywać karę możliwie najbliżej miejsca swojego zamieszkania. Każdy powód odbywania kary w zk innym powinien być uzasadniony i UDOWODNIONY.


tak naprawde to nie ma konkretnego powodu,taki malutki powód to taki ze jego dziewczyna tam zaczela prace wiec powod jest zaden.....nie przejdzie ta prosba..
 
U nas uzasadnienie, że żona ma zbyt daleko i nie stać mnie na widzenia, tez było zbyt słabe.
Ale nie jest najgorzej.
 
RE: prosba o transport do zk

guest_user napisał:
Jest sobie skazany za gwałt (197kk), przeznaczony do transportu. Nagle w "wymarzonym" zakładzie karnym zwalnia się miejsce w celi, gdzie przebywa mocna podkultura więzienna... Też nie będzie problemu?

Fakt, że dana jednostka nie ma 100% zaludnienia nie oznacza od razu, że może danego skazanego przyjąć. Przy osadzaniu skazanych bierze się o wiele więcej czynników, niż tylko puste/zajęte miejsce.
Tak,masz racje,zapomniałam dodać(chyba z lenistwa),że biorą pod uwagę znacznie wiecej czynników
(palący-niepalący,grypsujący-niegrypsujący itp.itd)
 
grafryb napisał:
U nas uzasadnienie, że żona ma zbyt daleko i nie stać mnie na widzenia, tez było zbyt słabe.
Ale nie jest najgorzej.

Mój miał isc na półotwarty ale trafil najpierw na zamek trzy przecznice ode mnie.Połotwarty byłby jakies 200 km stąd.Dyrektor zapytał go na komisji czy chce byc transportowany czy zostac na zamknietym i pracowac tu na miejscu wybrał zamkniety i został.
Mam 5 minut piechota więc widzimy sie co tydzień, czasem nawet z roboty mi pomacha .Widzenia ma trzy razy plus 2 nagrodowe , dzwoni prawie codziennie.Robote ma dobrze płatna.No ale on poprosil w druga stronę jakby...
 
Witam ma pytanie mój P.starał się o przeniesienie z ZK potulice do ZK w gębarzewie Otrzymał już pozytywną odpowiedz od jednego i drugiego zakładu karnego Czy jeszcze tą decyzje musi zaakceptowac centralny zarząd służby wiziennej? czy teraz tylko czekać na transport? Proszę o odpowiedz!!!
 
Witam. Mój narzeczony przebywa w Zk w Lubaniu, chciałabym aby był u mnie w Gdańsku. Ze względu na dzieci. Dzieli nas tyle km, że moje widzenie jest niemożliwe. Czy ja jako jego narzeczona i matka jego dzieci, mogę wystąpić do sądu z taką prośbą?proszę o pomoc.
 
biala0011 niech Twój narzeczony wystąpi z prośbą do dyrektora ZK o przetransportowanie w miarę możliwości najbliżej miejsca zamieszkania.Wtedy jeśli będą miejsca,odpowiedni ZK i inne przesłanki to go przewiozą.Jednak takie działania trochę trwają.
 
On jest zameldowany w Bogatyni (dolnośląskie) czy tam, gdzie przebywał.
 
biala0011 napisał:
On jest zameldowany w Bogatyni (dolnośląskie) czy tam, gdzie przebywał.
Czyli przebywa, w miarę możliwości, najbliżej miejsca zamieszkania. Jeśli chce wnieść o transport w twoje "rejony" to powinien odpowiednio uargumentować swoją prośbę i przedstawić dyrektorowi Aresztu Śledczego w Lubaniu (bo to nie jest Zakład Karny).

Zresztą, jak na mój gust, to powinien się on najpierw poinformować u swojego wychowawcy, jak to wygląda z transportem, co robić, jak napisać prośbę, ewentualnie o szanse powodzenia takiego działania.
 
Ostatnia edycja:
makaroniarka napisał:
Czyli przebywa, w miarę możliwości, najbliżej miejsca zamieszkania. Jeśli chce wnieść o transport w twoje "rejony" to powinien odpowiednio uargumentować swoją prośbę

... i udowodnić przede wszystkim, że tam mieszkał. Bo ... są skazani, który w ten sposób usiłują podróżować po Polsce. Tu chłopczyk, tam dziewczynka, 300 km dalej znów dziewczynka. Każde z inną matką, wszystkie jednakowo kocha a jeździ (chciałby jeździć) by badać pobłażliwość sądów penitencjarnych.
 
Mój P. siedzi obecnie w ZK dla młodocianych w odległym od domu o 164 km, w lipcu kończy 21 lat i prawdopodobnie zostanie przetransportowany do ZK oddalonego o 73 km. W obydwóch jest oddział dla pierwszy raz karanych, jednak wolelibyśmy, aby odbywał karę w tym co dotychczas, czyli dalej od domu. Czy jest taka możliwość? Jak to załawtić?
 
szka napisał:
Czy jest taka możliwość? Jak to załawtić?

Pisząc prośbę i podając sensowne argumenty za tym, by funkcjonariusze SW mieli postąpić wbrew zaleceniom zawartym w przepisach. Odpowiadając na pierwsze pytanie - jest taka możliwość, ale trzeba "ruszyć głową" i musi mieć to sens.
Z ciekawości zapytam - skazany nie zapytał o to swojego wychowawcy?
 
Sensowne argumenty są. Prośbę skierować do Dyrektora? Czy prośba napisana przez samego osadzonego wystarczy czy może lepiej gdy rodzina dołączy swoją? Zapewne pytał, ale ja też chciałam się dowiedzieć z innego źródła.
 
Ostatnia edycja:
Zapewne sam skazany wie jakie musi warunki spełniać aby pozostać w danym zakładzie. Jeżeli ich nie spełni to na nic mu prośba ze strony rodziny.
 
Musi być niezbędny w tym zakładzie aby dyrektor jednostki wyraził zgodę na jego pozostanie. Chociaż w sumie to każdy jest do zastąpienia. Najlepiej gdyby jego bezpośredni przełożony zabiegał o jego pozostanie. Musi posiadać nienaganną opinię.
 
Witam,
mój narzecony siedzi w zk w opolu lubelskim. Ma podgrupę p2 i jeżeli nie wyraził zgody na przebywanie w tym zakładzie to muszą go przenieśc gdzies indziej ponieważ jest to zk o zaostrzonym rygorze. Chciał żeby go przenieśli na Uherce lub do Zamościa. Chciałam się zapytać ile może trwać takie przeniesienie bo my juz czekamy ponad 2 miesiace i nic. I co można zrobić żeby go przenieśli szybciej?
 
Jassta często na taki transport czeka się bardzo długo,wiem z doświadczenia a i wiele dziewczyn tu pisało na forum o takich przypadkach. To zależy od wielu czynników,jeśli go mają przewieźć to go przewiozą-fakt, pytanie tylko kiedy...
 
Ale da się coś zrobić żeby było szybciej? Czy może lepiej spokojnie poczekać i nie zawracać im głowy?
 
Jassta na pewno są jakieś procedury,których się nie da ominąć to raz,a dwa życie życiem i z tego powodu też się tak przeciąga... Ale myślę że najlepszym wyjściem jest po prostu poczekać,jedynie osadzony może iść do wychowawcy zapytać czy coś może wiadomo-jednak na temat transportu też mu nie powiedzą za wiele,bo daty dokładnej mu nie powiedzą,nawet jeśli będzie taka ustalona.
 
Powrót
Góra